wtorek, 1 lutego 2011

Wyraziste ekranów zrzucanie

Sława!
Do jednej z najczęstszych czynności związanych z szeroko rozumianą obsługą komputera jaką wykonuję ostatnimi laty jest robienie zrzutów ekranów, głównie w celach dokumentacyjnych. Dotąd używałem w tym celu jakiegoś zrzuczacza oraz programu graficznego do ich późniejszej obróbki.
Pod okienkami (gdyż tak się składa, że pod czas pracy w tym systemie najczęściej mam taką potrzebę. Ot taka specyfika pracy zawodowej) najczęściej był to tandem LightScreen plus Paint.NET. Oba, nie powiem, zacne, ale jednak przełączanie się między dwoma aplikacjami dość męczące chwilami bywa. Do tego LightScreen ma pewne, drobne niedociągnięcia dodatkowo męczliwość tę przy „masowym” zrzucaniu potęgującą.
Na moje szczęście coś mnie podkusiło znów zapytać Wujka Gógla czy coś nowego się nie pojawiło. A pojawiło. Remedium na moje kłopoty wydaje się być jak na razie narzędzie o dźwięcznej nazwie Screenpresso.
Cóż takiego mnie w nim urzekło? Przede wszystkim wszystkie tryby zrzucania ekranu mamy pod jednym klawiszem (PrtScrn), a od dalszych naszych ruchów zależy czy zrzucimy cały ekran, wybrane okno czy nakreślony własnoręcznie ekran. W tym ostatnim pomaga ekranowa lupa dzięki której możemy wyznaczyć je z dość dużą dokładnością. Narzędzie to ma też wbudowany edytor zrzuconych obrazów wyposażony we wszystko co mi potrzebne - strzałki, linie, ramki, rozmazywanie, wstawianie numeracji i tekstu. Dodajmy do tego bardzo prostą obsługę całości i możliwość dopasowania miejsca i nazwy zapisu zrzutów dostajemy prawie ideał ;). A wszystko to za darmo, również w wykorzystaniach komercyjnych.
Zdecydowanie polecam sprawdzić!

niedziela, 30 stycznia 2011

XI Spotkanie SJUG - Wrażenia

Sława!
W ostatni czwartek stycznia odbyło się już 11. spotkanie szczecińskiej jugi. Tym razem na zaproszeniu widniała dumna myśl przewodnia - „Wprowadzenie do Google App Engine (Java API) na przykładzie Google Web Toolkit”. Tym razem zabrakło mi czasu i chęci zainteresować się wcześniej czym w ogóle jest to Google App Engine więc oczekiwania miałem spore...

wtorek, 11 stycznia 2011

Łubudubne osadzanie SQL Developer

Sława!
Niedawnymi czasy mus miałem zainstalować Oracle SQL Developer pod miętowym systemem pigwinkowym, który akurat bazuje na Ubuntu. Na moje szczęście, ponieważ instalacja „ręczna” w tych systemach nigdy mi specjalnie się nie podobała (a szkoda?), znalazłem sposób na instalację z „pakietu”.
Sposób ten znalazłem na blogu Marcina Izdebskiego, gdzie serdecznie odsyłam. Od siebie dodam, że operacja bazująca na wyżej wymienionym koncepcie poszła sprawnie, aczkolwiek nie wiem za bardzo dlaczego utworzony skrót dla menu aplikacji nie działa w mintMenu (aczkolwiek działa z Kupfera czy ze standardowego menu Gnome)... Cóż, może się dowiem tego od któregoś z PT Czytelników...

niedziela, 19 grudnia 2010

Mikołajowych moc prezentów

Sława!
Grudzień nadszedł. Rok chyli się ku końcowi, a niebo śniegiem sypnęło z rękawa, to i Mikołaj gorszy być nie chciał kilka prezentów niespodzianie przed Wigilią nam podrzucił. 
Pierwszym z nich o którym słów parę wspomnę to nowa, jubileuszowa, dziesiąta wersja IntelliJ Idea. Twórcy chwalą się szeregiem nowych możliwości, niestety, trochę wstyd przyznać, nadal nie wykorzystuję szeregu możliwości tego IDE, więc w całkiem sporej mierze muszę wierzyć na słowo, że jest lepiej ;) Na moje dość krótkie doznania z obcowania jednak śmiem stwierdzić, że nowa wersja istotnie sprawia wrażenie sprawniejszej, więc chyba przynajmniej nowy mechanizm indeksowania istotnie działa szybciej. W każdym razie jakoś się do Idei przyzwyczaiłem i pracuje mnie się w niej sympatycznie.

niedziela, 21 listopada 2010

Siećkierowcy tempomatu ustawianie

Sława!
Ostatnimi czasy zajęć wszelakich namnożyło mi się niczym zajęcy na wiosnę, więc i dzienniczek zaniedbany troszeczkę został. Na szczęście Jego, Szanownych Czytelników oraz osoby autora skromnej jedno z nich sposobność do wpisu świeżego uczyniło. Otóż okazji w tym okresie szalonym do obcowania ze świeżymi wersjami rozwojowymi Selenium 2 i WebDriver mam, aż za nadto. A oseski te, jak to oseski cierpią katusze chorób okresu dziecięcego w ilościach, że niejedna orda Tatarzynów Dzikie Pola pustosząca drobną hulajpartią się wydawać może.

wtorek, 2 listopada 2010

Impresji pojubileuszowych garść parę...

Sława!
W ostatni czwartek października odbyło się jubileuszowe, dziesiąte już spotkanie Szczecińskiej JUGi, na którym toż to i sługa Waszmościów uniżony zaszczyt miał się pojawić. Po prawdzie i szczerością przepełnion, stwierdzić muszę, iż rozpisywać o wrażeniach specjalnej potrzeby nie odczuwam antycypując, że Imć Darkowi starczyłoby gromkie „Było Git!”. Los jednak chce inaczej, a skoro słowo się rzekło, to i kobyłka u płota być musi. Obiecałem parę słów krytyki, to przyzwoitość nakazuje się wywiązać. Niestety. ;)
Zacznę więc od zastrzeżenia, że jakikolwiek obraz wrażeń mych skrzywiony wyjdzie, to niech Szanowni Czytelnicy przyjmą łaskawie do wiadomości, że podobało mi się. Naprawdę. Jak bum cyk cyk!
No to teraz ognia Rufusie!

piątek, 15 października 2010

Jubileuszowe X spotkanie Szczecińskiej JUGi

Sława!
Wakacje minęły i oto niczym feniks z popiołu, spotkanie Szczecińskiej JUGi postanowiło wstać z kocyka, otrzepać się z piasku i szerokim gestem zaprosić Nas do siebie. Tym razem powody do radosnej i niczym nieskrępowanej krytyki po swojej prezentacji, w ostatni październikowy czwartek, zamierza dać nam Darek „Lock” Łuksza. O dziwo, nie będzie (wreszcie?) o testowaniu, tylko słów parę o projekcie EGit w którym to się rączo On udziela. Tak więc nie zostaje mi nic innego niż postraszyć Darka, że się zjawię, a Szanownych Czytelników równie gorąco zachęcić do współudziału.
Do zobaczenia w sali 128 WIPS (ZUT), 28.X.2010 o godzinie 18:00