<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-2934175893564621476</id><updated>2012-01-31T00:41:43.755+01:00</updated><category term='idea'/><category term='wydarzenia'/><category term='musical'/><category term='java'/><category term='testowanie'/><category term='jug'/><category term='English'/><category term='nsis'/><category term='Thunderbird'/><category term='latex'/><category term='java4people'/><category term='kultura'/><category term='marudzenie'/><category term='porady'/><category term='blogger'/><category term='groovy'/><category term='lektury'/><category term='nasza klasa'/><category term='windows'/><category term='confitura'/><category term='javarsovia'/><category term='gadżety'/><category term='eclipse'/><category term='ubuntu'/><category term='google'/><title type='text'>Graciarnia Pacykarnia</title><subtitle type='html'>Trochę o tym i o tamtym...</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://pacykarz.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>Filus</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17987583997661583414</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://lh4.ggpht.com/_-knPjCnw7I4/ScY5Dd9c3GI/AAAAAAAAADk/u-49bkETfYY/avatar3.png'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>73</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2934175893564621476.post-1064493368547210514</id><published>2011-12-28T23:39:00.001+01:00</published><updated>2011-12-29T18:46:22.555+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='java'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jug'/><title type='text'>Wiosna grudniową porą - reminesencje pospotkaniowe</title><content type='html'>&lt;b&gt;Chwała!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div align="justify"&gt;
W ostatni przedświąteczny wtorek mieliśmy okazję zaszczycić swoją osobą (ech ta wrodzona skromność ;)) &lt;a href="http://groups.google.com/group/szczecin-jug/browse_thread/thread/c0c8b68b21e12328/ba40187ae6c5bb49" target="_blank"&gt;XIII spotkanie szczecińskiej jugi&lt;/a&gt;. Spotkanie nie dość, że jubileuszowe, to prowadzone przez założyciela i spirytus mowens całego tego zamieszania w naszym grodzie, czyli przez &lt;b&gt;Leszka Gruchałę&lt;/b&gt;. Temat trochę pasujący do pogody za oknem, czyli omówienie jednego z aspektów podbudowy &lt;a href="http://www.springsource.org/"&gt;Spring&lt;/a&gt;, a mianowicie tzw. wstrzykiwania zależności w ujęciu beziksemelowym.&lt;/div&gt;
&lt;div align="justify"&gt;
Będę szczery, nie chcę mi się trochę pisać wspomnień po takim czasie (bo na gorąco w, nomem omen, gorączce świątecznych przygotowań jakoś nie było okazji), ale skoro Leszek tak ładnie prosił o sprężenie zwrotne, toteż głupio tak olać...&lt;/div&gt;
&lt;div align="justify"&gt;
Jako się rzekło, spotkanie miało miejsce jakiś czas temu, a pamięć co prawda mam świetną, ale krótką niczym przerwy między reklamami w tiwi. Stąd też zamiast szczegółowej analizy, garść paru wrażeń które po tym eonie zostały gdzieś tam w zakamarkach.&lt;/div&gt;
&lt;div align="justify"&gt;
Może zacznę od wstępu, bo to często on decyduje zarówno o dalszym odbiorze, jak i sposobie prezentowania tematu. No więc, jakby to ująć dyplomatycznie... No... Może lepiej jakby tego wstępu nie było. Taki w zasadzie czas o niczym. Niby parę słów o wstrzykiwaniu, o wiośnie, et cetera, ale... Dla osób które nie wiedzą nic, lub prawie nic o poruszonych tematach zdecydowanie za mało, nawet na taką „pobieżną” orientację o czym tu mowa, a dla tych co trochę więcej liznęli tematyki w zasadzie zbędne. Zdaje mi się, że Leszek wspominał, że to jego pierwsze wystąpienie w roli prelegenta (hmmm... aż ciężko uwierzyć co?), w takim razie taka dobra rada Wujka Dobra Rada (bo ma się te doświadczenie, z całych dwóch wystąpień, nie ;)). Czasem nie warto na siłę jakiegoś wydawało by się niezbędnego elementu prezentacji robić. A którego? Mi zawsze pomagały założenia typu komu i co chcę pokazać w te parę minut. Bo może wyjść, że nie ma bata trzeba przyjąć, że pewne rzeczy są oczywiste dla widowni.&lt;/div&gt;
&lt;div align="justify"&gt;
Drugie wrażenie, to takie, że jak przeszliśmy do clou programu, to Leszek wydawał się wiedzieć co mówi (przynajmniej na poziomie jakiego ja, springowy abnegat, oczekiwałem, pewnie ktoś mający więcej do czynienia mógłby się bardziej przyczepić). Przykłady wyglądały mnie na całkiem zrozumiałe i wyjaśniające. Aczkolwiek, to co się łączy z wrażeniem pierwszym, wydaje mi się, że zrozumiałe były dla kogoś kto zna jakikolwiek mechanizm wstrzykiwania, choćby Guice, a część rzeczy tylko dla użytkowników Springa (choć mi to nie przeszkadzało, bo to były nieszczególne, dla tego akurat tematu, szczegóły). I w tym świetle trochę ten wstęp tym bardziej „razi”.&lt;/div&gt;
&lt;div align="justify"&gt;
Trzecie wrażenie, nie ma wiele wspólnego z prezentacją jako taką, tylko zdziwiony byłem, że nie ma w &lt;a href="http://www.junit.org/" target="_blank"&gt;JUnit&lt;/a&gt; paru rzeczy dla mnie już oczywistych po tych paru latach rzeźbienia w &lt;a href="http://www.testng.org/" target="_blank"&gt;TestNg&lt;/a&gt;, i, że muszą być realizowane za pomocą zewnętrznych narzędzi. Szczerze mówiąc, myślałem, iż tych różnic jest mniej. Cóż... Wychodzi na to, że trzeba mi będzie kiedyś odświeżyć znajomość z JUnit i zrewidować parę poglądów.&lt;/div&gt;
&lt;div align="justify"&gt;
Czwarte wrażenie, ogólne. Na prezentacji nie nudziłem się, było dość ciekawie. Solidny poziom jugowy. Na ruszanie w kraj, po laury konferencyjne za mało jeszcze, ale na takie właśnie spotkanie jak w sam raz. Z resztą, gdzie się te wszystkie lwy prelegenckie mają wykluć jak nie na jugach? Tak więc, brawa dla Leszka za podjęcie rękawicy i nie polegnięcie, zebranie doświadczeń i pewnie następne wystąpienia jeszcze lepsze będą. Natomiast z niecierpliwością czekam na kolejnych odważnych!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2934175893564621476-1064493368547210514?l=pacykarz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pacykarz.blogspot.com/feeds/1064493368547210514/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2011/12/wiosna-grudniowa-pora-reminesencje.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/1064493368547210514'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/1064493368547210514'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2011/12/wiosna-grudniowa-pora-reminesencje.html' title='Wiosna grudniową porą - reminesencje pospotkaniowe'/><author><name>Filus</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17987583997661583414</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://lh4.ggpht.com/_-knPjCnw7I4/ScY5Dd9c3GI/AAAAAAAAADk/u-49bkETfYY/avatar3.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2934175893564621476.post-4448171485002536804</id><published>2011-12-19T23:48:00.000+01:00</published><updated>2011-12-19T23:48:20.089+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kultura'/><title type='text'>Druciarz, Krawiec, Żołnierz...</title><content type='html'>&lt;b&gt;Chwała!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div align="justify"&gt;
Ponieważ nie samymi komputrami człowiek żyje, udało mi się skorzystać z okazji i wyrwać na momencik do przybytku kultury zwanego kinem. Rzecz niesłychana bo drugi już raz w tym roku kalendarzowym! Tym razem padło na kinematografię brytyjską i obraz Tomasa Alfredsona pod tytułem „&lt;i&gt;Szpieg&lt;/i&gt;”.&lt;/div&gt;
&lt;div align="center"&gt;
&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/u5p31OI_AMs" width="560"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div align="justify"&gt;
Film ten jest bardzo porządnym kawałkiem szpiegowskiego dreszczowca w stylu niezapomnianych „&lt;i&gt;&lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Trzy_dni_Kondora"&gt;Trzech dni Kondora&lt;/a&gt;&lt;/i&gt;”, stanowiącym przeciwieństwo szpiegowskiego kina rozrywkowego, czyli bondów i popłuczyn po nich. Przy tym, żeby nie było, bondy klasyczne uwielbiam, szkoda, że temat się marnuje ostatnio.&lt;/div&gt;
&lt;div align="justify"&gt;
Koniec dygresji. Wracamy do tematu. Jako się rzekło, przeciwieństwo bondów, a więc nie ma co liczyć na odmóżdżającą mieszankę akcji, nieprawdopodobieństwa i luzackiego podejścia do świata. W zamian mamy budowanie napięcia tzw. „klimatem” i gęstniejącą „atmosferą”. Film niełatwy, wymagający jednak skupienia, w zamian oferujący dobrze poprowadzoną zagadkę, gdzie umiejętnie są podawane i mylone tropy, zdjęcia pokazujące znój, trud i brud „codziennej” pracy wywiadowczej. Okraszone to wszystko nienachalną, świetnie dopasowaną muzyką. Szkieletem zaś, kwintesencją wręcz, jest kapitalna gra aktorska, od głównych postaci, po drobne, epizodyczne rólki, wszystkie takie, jakie być powinny. Gary Oldman jak zwykle rewelacja (swoją drogą dopiero teraz dotarło do mnie, że to przecież już prawie 20 lat od &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=gKjJKbgqf2A"&gt;życiowej roli Stansfielda&lt;/a&gt;!), Colin Firth pokazuje, że ma świetny okres ostatnio, John Hurt,&amp;nbsp;Ciarán Hinds, Toby Jones... Można by wymieniać... Ale w zasadzie po co? Lepiej zamiast czytać te wypociny, zabrać się samemu do kina i ocenić. Dla mnie osobiście film roku.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2934175893564621476-4448171485002536804?l=pacykarz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pacykarz.blogspot.com/feeds/4448171485002536804/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2011/12/druciarz-krawiec-zonierz.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/4448171485002536804'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/4448171485002536804'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2011/12/druciarz-krawiec-zonierz.html' title='Druciarz, Krawiec, Żołnierz...'/><author><name>Filus</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17987583997661583414</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://lh4.ggpht.com/_-knPjCnw7I4/ScY5Dd9c3GI/AAAAAAAAADk/u-49bkETfYY/avatar3.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/u5p31OI_AMs/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2934175893564621476.post-5664443700177111009</id><published>2011-12-12T20:10:00.002+01:00</published><updated>2011-12-12T20:10:23.400+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='java'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jug'/><title type='text'>Jubileuszowe XIII Spotkanie Juga o sprężynowaniu w strzykawce...</title><content type='html'>&lt;b&gt;Chwała!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div align="justify"&gt;
&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-bQdSakEHqRA/TUVaYI9NoQI/AAAAAAAAAI8/NqlwNzUYpWE/s1600/logoGK_ver5.png" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-bQdSakEHqRA/TUVaYI9NoQI/AAAAAAAAAI8/NqlwNzUYpWE/s1600/logoGK_ver5.png" /&gt;&lt;/a&gt;W imieniu &lt;a href="http://szczecin.jug.pl/"&gt;szczecińskiej jugi&lt;/a&gt; pozwolę sobie zaprosić na jubileuszowe &lt;b&gt;XIII spotkanie&lt;/b&gt;, którego gwoździem będzie prezentacja wielce zasłużonego &lt;b&gt;Leszka Gruchały&lt;/b&gt; &amp;nbsp;o wiele mówiącym temacie: &lt;i&gt;&lt;b&gt;„Dependency Injection w Springu bez XMLa”&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;. Ponieważ nie znam się na sprężynach, i zależnych strzykawkach też tak sobie, więc obiecuję sobie po spotkaniu wiele, a przede wszystkiem wygrania licencji na świeżo wydaną 11 wersję Intellij Idea ;)&lt;/div&gt;
&lt;div align="justify"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div align="justify"&gt;
Na koniec małym druczkiem, aby konkurencja do losowania nie była zbyt liczna, namiary na Wydarzenie:&lt;/div&gt;
&lt;div align="justify"&gt;
&lt;b&gt;wtorek, 20 grudnia 2011, godz. 18:00 Wydział Informatyki PS sala 200&lt;/b&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2934175893564621476-5664443700177111009?l=pacykarz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pacykarz.blogspot.com/feeds/5664443700177111009/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2011/12/jubileuszowe-xiii-spotkanie-juga-o.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/5664443700177111009'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/5664443700177111009'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2011/12/jubileuszowe-xiii-spotkanie-juga-o.html' title='Jubileuszowe XIII Spotkanie Juga o sprężynowaniu w strzykawce...'/><author><name>Filus</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17987583997661583414</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://lh4.ggpht.com/_-knPjCnw7I4/ScY5Dd9c3GI/AAAAAAAAADk/u-49bkETfYY/avatar3.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-bQdSakEHqRA/TUVaYI9NoQI/AAAAAAAAAI8/NqlwNzUYpWE/s72-c/logoGK_ver5.png' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2934175893564621476.post-1004051297001334289</id><published>2011-10-16T17:58:00.000+02:00</published><updated>2011-10-16T17:58:00.951+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='porady'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='groovy'/><title type='text'>Bajeranckie Speca dogadanie się w kwestii ValueRecordera</title><content type='html'>&lt;b&gt;Chwała!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div align="justify"&gt;
Tak się czasem składa, że jak dwóch mądrych się spotka to nie idzie im się czasem dogadać w kwestii jakiegoś drobnego szczegółu, bo każdy z nich wie lepiej, a ten trzeci, głupi gwoli ścisłości, tylko się denerwuje, wszak to On traci, a do tego nie rozumie o co detalicznie się rozchodzi.&lt;/div&gt;
&lt;div align="justify"&gt;
Taka też sytuacja trafiła mnie ostatnio prosto między oczy. Otóż podbiłem sobie w projekcie wersję Grooviego z 1.7.x do 1.8.x. Na pierwszy (i drugi zresztą też) rzut oka wszystko działa nadal. Jest dobrze, lecimy z koksem dalej. No i dalej przyszło niestety.&lt;/div&gt;
&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;div align="justify"&gt;
Tym dalej okazała się potrzeba odpalenia testów nie spod IDE, lecz spod Mavena. I tu na moje nieszczęście w paru miejscach miałem użyte zwykłe asercje, zamiast np. &lt;i&gt;assertEquals()&lt;/i&gt; zTestNg. Wszędzie tam gdzie do tych miejsc wykonanie doszło, tam bardzo ładny komunikat:&lt;/div&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Courier New', Courier, monospace;"&gt;java.lang.NoClassDefFoundError: org/codehaus/groovy/transform/powerassert/ValueRecorder&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;
&lt;div align="justify"&gt;
No żeż, co to ma być! - wykrzykło mnie się w uniesieniu furiastycznym. Cóż, jak się okazało w tym wypadku kod grówiowy uruchamiany jest nie do końca tak, jak by się wydawało i chciało. Szczęśliwie przepastne zasoby internetu i na to znalazły rozwiązanie, wystarczy jedynie zmodyfikować w &lt;i&gt;pom.xml&lt;/i&gt; wpis od wtyczki &lt;i&gt;gmaven-plugin&lt;/i&gt; na następujący:&lt;/div&gt;
&lt;pre class="brush: xml"&gt;&lt;plugin&gt;
    &lt;groupid&gt;org.codehaus.gmaven&lt;/groupid&gt;
    &lt;artifactid&gt;gmaven-plugin&lt;/artifactid&gt;
    &lt;version&gt;1.3&lt;/version&gt;
    &lt;dependencies&gt;
        &lt;dependency&gt;
            &lt;groupid&gt;org.codehaus.groovy&lt;/groupid&gt;
            &lt;artifactid&gt;groovy-all&lt;/artifactid&gt;
            &lt;version&gt;1.8.3&lt;/version&gt;
        &lt;/dependency&gt;
    &lt;/dependencies&gt;
    &lt;executions&gt;
        &lt;execution&gt;
            &lt;configuration&gt;
                &lt;providerselection&gt;1.7&lt;/providerselection&gt;
            &lt;/configuration&gt;
            &lt;goals&gt;
                &lt;goal&gt;compile&lt;/goal&gt;
                &lt;goal&gt;testCompile&lt;/goal&gt;
            &lt;/goals&gt;
        &lt;/execution&gt;
    &lt;/executions&gt;
&lt;/plugin&gt;&lt;/pre&gt;
&lt;div align="justify"&gt;
I znów słońce zza chmur wstało, ptaki radosne trele wzniosły a krzewy rozkwitły barw mnogością...&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2934175893564621476-1004051297001334289?l=pacykarz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pacykarz.blogspot.com/feeds/1004051297001334289/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2011/10/bajeranckie-speca-dogadanie-sie-w.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/1004051297001334289'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/1004051297001334289'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2011/10/bajeranckie-speca-dogadanie-sie-w.html' title='Bajeranckie Speca dogadanie się w kwestii ValueRecordera'/><author><name>Filus</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17987583997661583414</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://lh4.ggpht.com/_-knPjCnw7I4/ScY5Dd9c3GI/AAAAAAAAADk/u-49bkETfYY/avatar3.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2934175893564621476.post-877190355592252801</id><published>2011-07-31T21:16:00.001+02:00</published><updated>2011-07-31T21:16:52.194+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='java'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='idea'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='porady'/><title type='text'>Intellij Idea i niedziałające indeksowanie repozytoriów Mavena</title><content type='html'>&lt;b&gt;Chwała!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div align="justify"&gt;
Od jakiegoś czasu &lt;a href="http://www.jetbrains.com/idea/"&gt;Intellij Idea&lt;/a&gt; cierpi na dość uprzykrzającą &lt;a href="http://youtrack.jetbrains.net/issue/IDEA-67512"&gt;przypadłość&lt;/a&gt;. Mianowicie ma ona problem z indeksowaniem repozytoriów Mavena, jeżeli pobierany indeks jest stosunkowo duży i jego przetransferowanie na naszą maszynę trochę trwa. Ot chociażby centralne repozytorium. Z niejasnych dla mnie przyczyn, gdyż w istotę problemu wgryzać za bardzo mi się nie chce, pobieranie wyżej wspomnianego indeksu jest przerywane i Idea próbuje dalej pracować na „uszkodzonych” danych. Efektem tego jest komunikat jak na załączonym obrazku.&lt;/div&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-76Ht0xTiKwU/TjWm7nwjZbI/AAAAAAAAAJc/G8P9iTSTkLc/s1600/2011-07-31+19h44_22.png" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="509" src="http://4.bp.blogspot.com/-76Ht0xTiKwU/TjWm7nwjZbI/AAAAAAAAAJc/G8P9iTSTkLc/s640/2011-07-31+19h44_22.png" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div align="justify"&gt;
Ponieważ nie ma takiej rury, której się nie da odetkać i na to da się znaleźć sposób. Otóż indeks należy sobie ściągnąć samemu i ręcznie wrzucić tam, gdzie Idea się go spodziewa. Plan działania (dla repozytorium centralnego) mamy więc następujący:&lt;/div&gt;
&lt;ol&gt;
&lt;li align="justify"&gt;Ściągamy &lt;a href="http://mirrors.ibiblio.org/pub/mirrors/maven2/dot-index/nexus-maven-repository-index.zip"&gt;archiwum zip z indeksem&lt;/a&gt; dla tego repozytorium.&lt;/li&gt;
&lt;li align="justify"&gt;W międzyczasie przechodzimy do katalogu &lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Courier New', Courier, monospace;"&gt;katalog_domowy/.IntelliJIdea10/system/Maven/Indices&lt;/span&gt; i znajdujemy podkatalog, który odpowiada repozytorium centralnemu (najczęściej będzie to &lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Courier New', Courier, monospace;"&gt;Index1&lt;/span&gt;), poprzez spojrzenie w pliki &lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Courier New', Courier, monospace;"&gt;index.properties&lt;/span&gt;.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;
&lt;li align="justify"&gt;Kasujemy ze znalezionego katalogu podkatalogi typu &lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Courier New', Courier, monospace;"&gt;data0&lt;/span&gt;.&lt;/li&gt;
&lt;li align="justify"&gt;Zawartość podkatalogu &lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Courier New', Courier, monospace;"&gt;update &lt;/span&gt;zastępujemy zawartością ściągniętego archiwum.&lt;/li&gt;
&lt;li align="justify"&gt;Uruchamiamy Ideę i wymuszamy reindeksowanie repozytorium.&lt;/li&gt;
&lt;li align="justify"&gt;Cieszymy się po chwili zindeksowanymi danymi.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;
&lt;/ol&gt;
&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2934175893564621476-877190355592252801?l=pacykarz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pacykarz.blogspot.com/feeds/877190355592252801/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2011/07/intellij-idea-i-nie-dziaajace.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/877190355592252801'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/877190355592252801'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2011/07/intellij-idea-i-nie-dziaajace.html' title='Intellij Idea i niedziałające indeksowanie repozytoriów Mavena'/><author><name>Filus</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17987583997661583414</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://lh4.ggpht.com/_-knPjCnw7I4/ScY5Dd9c3GI/AAAAAAAAADk/u-49bkETfYY/avatar3.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-76Ht0xTiKwU/TjWm7nwjZbI/AAAAAAAAAJc/G8P9iTSTkLc/s72-c/2011-07-31+19h44_22.png' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2934175893564621476.post-2828530485201420471</id><published>2011-07-29T23:41:00.000+02:00</published><updated>2011-07-29T23:42:12.661+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='java'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wydarzenia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='marudzenie'/><title type='text'>Siódma córa Słońca i Wyroczni</title><content type='html'>&lt;b&gt;Chwała!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div align="justify"&gt;
A więc stało się... Powitaliśmy na świecie nową, &lt;a href="http://www.oracle.com/technetwork/java/javase/jdk7-relnotes-429209.html"&gt;siódmą już&lt;/a&gt;, córę w rodzinie Jawy. Córę, którą początkowo zapowiadano na rewolucyjny cud, miód i orzeszki niczym sławetna &lt;a href="http://w797.wrzuta.pl/audio/6zNcD46xjFS/kult_-_marianna"&gt;Marianna&lt;/a&gt;, i której wyklarowana postać jednak zapały i entuzjazmy niejednego absztyfikanta ostudzić mocno zdołała. Cóż, ciąża niełatwa była, oboje z rodziców czasem zdawali się za bardzo nie wiedzieć co z tym fantem począć, zupełnie jakby nie planowano tego dziecka, jedynie „wpadka” poimprezowa się zdarzyła...&lt;/div&gt;
&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;div align="justify"&gt;
Moja skromna niezmiernie osoba, na szczęście, nie zbyt się interesowała i nastawiała na że-ho-ho-ho w fazie prenatalnej. O tym co dziecięcina przyniesie zorientowałem się bliżej dopiero niedawno robiąc prezentację na &lt;a href="https://groups.google.com/group/szczecin-jug/browse_thread/thread/e537dfdec3445fe0"&gt;nasze, lokalne przyjątko powitalne&lt;/a&gt;, przez co chyba udaje mi się okiem ciut zimniejszym i obiektywnym na nią spojrzeć.&lt;/div&gt;
&lt;div align="justify"&gt;
Owszem, rewolucji i szoku nie ma, ale nie przyłączam się do głosu tych, którzy twierdzą, że w takim razie nie było po co. Wyrazić śmiem opinię, że decyzję o wydaniu nowej wersji bronić można paroma (pseudo?) argumentami:&lt;/div&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li align="justify"&gt;Mocno rewolucyjne zmiany, jakie mają być w Jawa 8 (a część miała być już w siódemce) wymagają czasu na porządne ich zrobienie. Ja wiem, że można kurcgalopkiem zniecierpliwionej gawiedzi dostarczać coraz to nowe wersje, ale bądźmy szczerzy, Jawa to nie przeglądarka internetowa, żeby każdą betę wypuszczać jako finalną z podbiciem głównego numerka (z tego &amp;nbsp;miejsca pozdrawiam ekipy Chroma i Firefoksa). Tutaj nieroztropne błędy i niedociągnięcia mogą zamieszać czymś więcej niż niedziałającym Pudelkiem. Sami chyba wiemy &amp;nbsp;ile rozwiązań o Jawę opartych stanowi ważne części bardzo poważnych przedsięwzięć. Biznes rychliwy do zmian może i nie jest, ale jak pójdzie fama, to może w końcu zmienić na coś innego. Z drugiej strony zbyt długiego zastoju też być nie może, więc skoro była możliwość wykrojenia czegoś wcześniej to i dobrze, że wykrojono.&lt;/li&gt;
&lt;li align="justify"&gt;&lt;a href="http://download.oracle.com/javase/7/docs/technotes/guides/language/enhancements.html#javase7"&gt;Zmiany w języku&lt;/a&gt; niby kosmetyczne, ale... zmniejszą znacznie upierdliwość pisania kodu. Chyba nie ma programisty, któremu nie brakowało nigdy którejkolwiek z tych nowinek. Aż się nie chce wierzyć, że część z nich dostajemy „tak późno”, jak choćby łańcuchy w instrukcji warunkowej, czy łapanie wielowyjątkowe.&lt;/li&gt;
&lt;li align="justify"&gt;Ciekawe zmiany w API. Wiem, wiem, niby zawsze można korzystać z jakiś bibliotek, ale co w pakiecie, to w pakiecie. A mi nowości we pakietach współbieżności oraz &lt;a href="http://openjdk.java.net/projects/nio"&gt;NIO.2&lt;/a&gt; się bardzo podobają na pierwszy rzut oka. I czy chciałoby mi się szukać takich rozwiązań gdzieś po sieci? A tak jest, to czemu nie spróbować wykorzystać jak będzie okazja.&lt;/li&gt;
&lt;li align="justify"&gt;No i chyba najważniejsza, a pozostająca trochę w cieniu zmiana. &lt;a href="http://jcp.org/en/jsr/detail?id=292"&gt;JSR 292&lt;/a&gt;, czyli wsparcie w bajtkodzie dla języków dynamicznych. Dlaczego najważniejsza? Bo Jawa przestała już być na dobre samym językiem, a platformą wielojęzykową podobnie jak .Net. Język zaś dobierany jest stosownie do zastosowań. Tu się lepiej sprawdzi „klasyczna” Jawa, tam Scala, tam Clojure, a jeszcze gdzie indziej Groovy. A JSR 292 pozwoli mocno zbliżyć wszystkie te rozwiązania do siebie pod względem wydajnościowym. Miód na me serce, wszak i tak już piszę aplikacje/systemy trzy językowe (a może i więcej jak się tak dobrze zastanowić), a odpadnie jeden problem z głowy (czyli "ojej ale czy nie za wolne to będzie?" ;)) i można będzie secesję na całego uprawiać :)&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2934175893564621476-2828530485201420471?l=pacykarz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pacykarz.blogspot.com/feeds/2828530485201420471/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2011/07/siodma-cora-sonca-i-wyroczni.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/2828530485201420471'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/2828530485201420471'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2011/07/siodma-cora-sonca-i-wyroczni.html' title='Siódma córa Słońca i Wyroczni'/><author><name>Filus</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17987583997661583414</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://lh4.ggpht.com/_-knPjCnw7I4/ScY5Dd9c3GI/AAAAAAAAADk/u-49bkETfYY/avatar3.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2934175893564621476.post-5550721219528139800</id><published>2011-06-14T00:13:00.000+02:00</published><updated>2011-06-14T00:13:16.388+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='java'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wydarzenia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='javarsovia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='confitura'/><title type='text'>Oblizywanie łyżeczki, czyli wrażenia po Confiturze 2011</title><content type='html'>&lt;b&gt;Chwała!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div align="justify"&gt;Zgodnie z zapowiedziami w ostatnią sobotę gościłem, jako jeden z członków silnej grupy pod wezwaniem, w stolicy na największej darmowej konferencji jawowej - &lt;a href="http://www.confitura.pl/"&gt;Confiturze&lt;/a&gt;. Tradycyjnie już skorzystaliśmy z nocnej oferty PKP i z samego rana, po orzeźwiającym spacerku stawiliśmy się ciut przed czasem na miejscu. Tę chwilkę można było więc spokojnie wykorzystać na zabiegi higieniczne, przywitania i pogaduszki.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Po rejestracji i zapoznaniu się z zawartością podarków (w moim wypadku koszulka, bardzo fajna, i trochę papierków reklamowych. Szkoda jedynie, że skoro był konkurs-ankieta nie było dodanego żadnego pisadła) przyszedł czas na krótkie otwarcie i pierwszą prezentację, pozakonkursową, że tak powiem. Niestety, nic mi z niej za bardzo w pamięci nie zostało, gdyż byłem zdecydowanie zbyt zmęczony na korzystanie z języka obcego. Mimo starań, moja część R mózgu nie bardzo jeszcze funkcjonowała, a ta druga akurat nie gawarit...&lt;/div&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;div align="justify"&gt;Następnie lekko spóźniony pozwoliłem się również lekko rozczarować na prezentacji &lt;i&gt;Maćka Próchniaka&lt;/i&gt; o DSL-ach. Sama prezentacja jako „szoł” stany akceptowalne, bez jakiś wpadek, ale gdzieś mi zabrakło pieprzu w tym wszystkim. Niby okej, wytłumaczenie co to, po co i dla kogo, parę wskazówek, ale jakoś chciałoby się więcej „opowieści weterana”, więcej inspiracji. Chyba jednak za dużo oczekiwałem po zobaczeniu „zrób to sam” w zapowiedzi.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Kolejną prezentacją którą postanowiłem zaszczycić swoją obecnością było &lt;i&gt;„Pisanie dobrego kodu dla niewtajemniczonych”&lt;/i&gt;. Niestety porażka po całości. Przykro mi. Rozumiem co prawda, że nie do końca jestem taki niewtajemniczony, ale... ...ale nie dość, że pod względem zawartości mieliśmy do czynienia z prawie dokładną kopią zeszłorocznego wystąpienia Pawła Lipińskiego, na tyle, że miałem nieprzyjemne uczucie slajdowego „deja vu”, to jeszcze najnormalniej w życiu przekazane w sposób nudny, bez ognia, jakby bez przekonania. Miałem cichą nadzieję, na może jakieś nowe spojrzenie na temat, jakąś wymianę z widownią doświadczeniem z praktyki, a może Wujek Bob gdzieś się pomylił? Coś ten deseń, a tu wyszło takie sucharowate streszczenie książki... I sądząc po ilości wychodzących w trakcie, nie tylko ja się rozczarowałem.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Na szczęście dwie kolejne prezentacje zdecydowanie pokazały jak wiele można wycisnąć w 45 minut z tematu. Zacznę chronologicznie, od &lt;i&gt;Bartka Majsaka&lt;/i&gt; i jego debiutu, o ile dobrze zrozumiałem, prezenterskiego. Bardzo udanego moim zdaniem i nie przeszkodziły w tym notoryczne kłopoty techniczne. Widać było, że mamy do czynienia z kimś, kto chce się podzielić własnymi doświadczeniami, nakierować na ścieżki warte rozpatrzenia, zakiełkować w nas jakieś, może nie idee, ale pomysły jak usprawnić sobie testowanie. Mało czasu? Temat rozległy? Oczywiście, że tak. Więc jak sobie poradzić? Zamiast wnikać w szczegóły, które każdy, bez zbędnego drążenia, może sobie znaleźć, poopowiadać wprost o swoich doświadczeniach z danymi narzędziami. Że warto zerknąć, bo rozwiązało mi to problem taki a taki, może tobie też? A już serwer CI wraz z odpowiednio zestawionym VirtualBoxem i robieniem filmu z przebiegu testów w Selenium... No jak można było samemu na to nie wpaść? No można było, ale po tej prezentacji wiem, czego chcę ;)&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Drugą perełką tegorocznego konferowania był, z resztą drugi raz z rzędu, &lt;i&gt;Paweł Lipiński&lt;/i&gt;. Wydawałoby się, że co to za wielka filozofia wybrać coś z menu w Eclipsie? No może wybrać to wielka nie jest, ale wybrać dobrze, to już inna sprawa. I właśnie to Paweł w charyzmatyczny i pełen werwy sposób pokazał. Jak robić porządki nie tylko w teorii, ale i w praktyce. Że to nie gryzie. Że obecne środowiska potrafią odwalić za nas całą masę ciężkiej roboty, więc nie bójmy się. Do tego parę razy mnie zaskoczył funkcjami Eclipse'a, z którego od dłuższego czasu nie korzystam „na co dzień”. Zdecydowanie jest to topowy prelegent w Polsce, udanie zapełniający mi osobistą „dziurę” po dawno nie słyszanych Jacku Laskowskim i Waldku Kocie.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Co do następnego wystąpienia, to nie dane mi oceniać, bo z pewnych przyczyn jedynie udało mi się posłuchać niezbyt wielkich fragmentów o przetwarzaniu asynchronicznym. Zupełne skrawki, aczkolwiek nie wywołały one u mnie wielkiego poczucia straty. Bywa.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Na koniec wykładów udałem się zaś na pogadankę Piotra Przybylaka o funkcjonowaniu mózgu. Temat dość nietypowy jak na konferencję programistyczną, tym bardziej ciężko było sobie odmówić. Było fajnie, warsztatowo prelekcja na pięć, merytorycznie chyba raczej też, i jedynie może mały minusik za założenie, że wszyscy lubią piwo (ja go nie znoszę jak Klakier smerfów... brrr...).&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Ponieważ tradycyjnie w losowaniu nie udało się nic wygrać to zostało jedynie udać się na Spoinę, aby w miłym towarzystwie spędzić czas pozostały do odjazdu powrotnego pociągu.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Co do wrażeń ogólnych, to duży plus za wydzielenie osobnej, dużej sali na katering. Dzięki temu nie kłębił się po schodach i korytarzach tłum z wrzątkiem, można było sobie spokojnie strzelić herbatkę i ciasteczko przy stoliku. Nie najgorzej wyszło też trzymanie się rozkładu czasowego poszczególnych prezentacji. Niestety nie obyło się bez minusów. Mimo nieszczególnych upałów szwankowała wentylacja w salach, szczególnie tych mniejszych, i momentami nie było dosłownie czym oddychać (szczególnie uciążliwe po tych nastu godzinach w pociągu). Słabiutko wyszedł też obiad, z którego koniec końców zrezygnowaliśmy i poszliśmy szukać czegoś „na mieście”. Przyznam się bez bicia, nie wiem jakie są cenowe standardy w stolicy, ale dwie dychy za kanapkę i ociupinkę zupki? Dla mnie ciut za drogo jednak w takich warunkach.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Podsumowując, choć w tym roku jakoś mniej zadowolony jestem niż ostatnim razem, to jednak warto było się wybrać. Minusy nie były aż tak wielkie, żeby przesłonić niewątpliwe plusy. Wiedzy całkiem sporo udało się zebrać, towarzysko niezgorzej, a jak zacna kompania to i świat piękniejszy. Tak czy siak, za rok znów mamy plany inwazyjne. Oby się spełniły.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;b&gt;P.S.&lt;/b&gt; Specjalne pozdrowienia dla miłych Pań z Luxoftu. Zhandlowane krówki pychota!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2934175893564621476-5550721219528139800?l=pacykarz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pacykarz.blogspot.com/feeds/5550721219528139800/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2011/06/oblizywanie-yzeczki-czyli-wrazenia-po.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/5550721219528139800'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/5550721219528139800'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2011/06/oblizywanie-yzeczki-czyli-wrazenia-po.html' title='Oblizywanie łyżeczki, czyli wrażenia po Confiturze 2011'/><author><name>Filus</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17987583997661583414</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://lh4.ggpht.com/_-knPjCnw7I4/ScY5Dd9c3GI/AAAAAAAAADk/u-49bkETfYY/avatar3.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2934175893564621476.post-2380222185986626263</id><published>2011-06-07T22:18:00.000+02:00</published><updated>2011-06-07T22:18:21.254+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='java'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wydarzenia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='javarsovia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='confitura'/><title type='text'>Mycie słoików czyli wyprawa po Konfitury</title><content type='html'>&lt;b&gt;Chwała!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div align="justify"&gt;Witam ponownie jak na drugiej części meczu. Pogoda się nam uletnia powolutku, więc szkoda czas tracić przed ekranem.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;em&gt;Skoro mus się ruszyć, to dlaczego by nie do Warszawy?&lt;/em&gt; - pomyśleli członkowie Szczecińskiej Grupy Ekspedycyjnej. – &lt;em&gt;Okazja jest to ruszamy!&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt; Tak, tak drżyj Stolico, już w najbliższą sobotę dokonamy precyzyjnego desantu na obiekty goszczące tegoroczną konferencję &lt;a href="http://www.confitura.pl/"&gt;Confitura&lt;/a&gt;. Oj, dżemy i powidła lać się będą (byle nie woda ;))...&lt;/div&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;Szczegółowo zaś osobiście ja liczę na pełnię kapitalnej wiedzy odebranej na morowych prezentacjach. Detalicznie zapatruję się szczególnie na taki, mam nadzieję prawilny, wybór:&lt;br /&gt;
&lt;ul&gt;&lt;li align="justify"&gt;&lt;em&gt;Maciek Próchniak - &lt;a href="http://www.confitura.pl/presentations#43"&gt;DSL - DIY&lt;/a&gt;&lt;/em&gt; – Tak się trafunkowo złożyło, że własnego DSL tworzenia jestem w trakcie. Czyż trzeba więcej uzasadniać?&lt;/li&gt;
&lt;li align="justify"&gt;&lt;em&gt;Marcin Zajączkowski - &lt;a href="http://www.confitura.pl/presentations#29"&gt;Pisanie dobrego kodu dla niewtajemniczonych&lt;/a&gt;&lt;/em&gt; – Raz, że nie czytał (nadal jeszcze) przesławnego „Clean Code”. Dwa, że tej wiedzy nigdy za dużo. Trzy, tematy równoległych wystąpień mniej mnie grzeją.&lt;/li&gt;
&lt;li align="justify"&gt;&lt;em&gt;Bartek Majsak - &lt;a href="http://www.confitura.pl/presentations#32"&gt;Jak wycisnąć maksimum z testów?&lt;/a&gt;&lt;/em&gt; – Skrzywienie zawodowe... chociaż &lt;a href="http://www.confitura.pl/presentations#59"&gt;Tomek Kopacz&lt;/a&gt; kusi, oj kusi...&lt;/li&gt;
&lt;li align="justify"&gt;&lt;em&gt;Paweł Lipiński - &lt;a href="http://www.confitura.pl/presentations#39"&gt;Re-fuck-toryzacja czyli sprowadzanie sp****go kodu na właściwe tory&lt;/a&gt;.&lt;/em&gt; – W zeszłym roku zrobił ogromne wrażenie, w tym zapowiada się równie intrygująco.&lt;/li&gt;
&lt;li align="justify"&gt;&lt;em&gt;Nie mam zielonego pojęcia!&lt;/em&gt; – Jak to zwykle bywa na konferencjach wielościeżkowych, na niektórych sesjach by się człowiek rozdwoił czy roztroił, a i tak byłoby mało, a na niektórych, w zasadzie zostaje ryzyk-fizyk, bo żaden temat nie kręci. Nie oznacza to, oczywiście, że będzie to czas zmarnowany, ale bez tego dreszczyka oczekiwań.... ;)&lt;/li&gt;
&lt;li align="justify"&gt;&lt;em&gt;Piotr Przybylak&lt;/em&gt; - &lt;em&gt;&lt;a href="http://www.confitura.pl/presentations#36"&gt;Pisz po pijaku, przeglądaj na trzeźwo&lt;/a&gt;&lt;/em&gt; – Coś nowego, coś innego... Byle tylko jeszcze jakoś się trzymać na nogach, bo ostatnie prezentacje po tylu godzinach podróży, to z reguły ciężkie przeżycia...&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;Do zobaczenia na konferencji!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2934175893564621476-2380222185986626263?l=pacykarz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pacykarz.blogspot.com/feeds/2380222185986626263/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2011/06/mycie-soikow-czyli-wyprawa-po-konfitury.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/2380222185986626263'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/2380222185986626263'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2011/06/mycie-soikow-czyli-wyprawa-po-konfitury.html' title='Mycie słoików czyli wyprawa po Konfitury'/><author><name>Filus</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17987583997661583414</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://lh4.ggpht.com/_-knPjCnw7I4/ScY5Dd9c3GI/AAAAAAAAADk/u-49bkETfYY/avatar3.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2934175893564621476.post-4457665951077127770</id><published>2011-04-28T00:33:00.002+02:00</published><updated>2011-04-28T10:16:19.646+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kultura'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='marudzenie'/><title type='text'>Tylko bitewny czynnik muzyczny</title><content type='html'>&lt;b&gt;Chwała!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div align="justify"&gt;Na początku marca tego roku w najważniejszych stacjach telewizyjnych naszego pięknego kraju ruszyły pierwsze edycje trzech programów będących konkursoszołami muzycznymi. Nie ma co ukrywać, jestem dość wiernym oglądaczem dwójkowej „&lt;i&gt;Szansy na Sukces&lt;/i&gt;”, a i polsatowskiego „&lt;i&gt;Idola&lt;/i&gt;” śledziło mi się przyjemnie. Tak więc takie skomasowane potrójne uderzenie nie mogło przejść koło mnie niezauważone. A jeżeli do tego przed premierą nie oglądająca TV osoba &lt;a href="http://pacinka.xemantic.com/2011/02/od-dwunastu-lat-nie-ogladam-telewizji.html"&gt;publikuje wpis pod wrażeniem&lt;/a&gt; „promocyjnego” występu pewnego pudel-metala (bez obrazy, ale chłopak wygląda jakby żywcem wyjęty z &lt;i&gt;Hanoi Rocks&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;Mötley Crue&lt;/i&gt; czy &lt;i&gt;Twisted Sister&lt;/i&gt; ;), zresztą ja lubię glam metal) no to tym bardziej trzeba było obejrzeć i wyciągnąć wnioski.&lt;br /&gt;
&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Najkrócej będzie o propozycji programu drugiego. Nie rozumiem idei tego programu, ot takie całkiem sprawne widowisko, ale bez większego sensu „konkursowo-odkrywczego”, że tak powiem.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Jeżeli chodzi zaś o propozycję TVN-u, tak szeroko reklamowaną, to taki wokalny „&lt;i&gt;Mam Talent&lt;/i&gt;” z lekką domieszką „&lt;i&gt;Idola&lt;/i&gt;”. Ot iluś tam uczestników wykonujących cudzy repertuar, pod „opieką” jurorów. Ciekawe, swoją drogą, na ile ta opieka narzuca repertuar i sposób wykonywania, bo wybory te w pierwszym odcinku „finałowym” w większości kulą w płot. Niestety dla tego programu jego uczestnicy zdecydowanie odstają poziomem od dawnego „&lt;i&gt;Idola&lt;/i&gt;”, do tego jakby, poza Gienkiem Loską, zupełnie nie mieli pomysłu na siebie w kwestii muzycznej. Koniec, końców taki program do rzucenia uchem czekając na „&lt;i&gt;Przepis na życie&lt;/i&gt;” ;)&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Natomiast jeżeli chodzi o program Polsatu (o wiele mówiącej nazwie „&lt;i&gt;Tylko Muzyka&lt;/i&gt;” ;)) jak dla mnie hit sezonu (z myszką i pilotem? ;)). Przede wszystkim, tym co go wyróżnia to to, że skierowany nie tylko do wokalistów, ale też zespołów, instrumentalistów, chórów i big-bandów. Dzięki temu, że każdy kto gdzieś, coś sobie brzdąka mógł się zgłosić, że wykonawcy prezentują również własne kompozycje i generalnie wygląda na to, że stopień ich swobody w ramach wykonania jest jedynie ograniczony zrozumiałymi możliwościami technicznymi, to poziom prezentacji bije konkurencję na głowę. Idę o zakład, że z TVNowskiego X-Factor, to może wspomniany Gienek Loska by miał szansę znaleźć się w półfinałach (czyli w 32 wybrańcach jury). Ja już mam parę wykonawców których płyty byłbym gotów kupić, a paru innych jest niewątpliwie na tyle ciekawych, że takich zakupów bym nie wykluczał, mimo, iż czasem to trochę nie moja muzyczna bajka. Do tego kilka osób/grup na dziś może nie gotowych do startu kariery z marszu, ale na tyle interesujących, że warto im dobrze życzyć na przyszłość.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Swój jakże subiektywny przegląd zacznę od dwóch kapel, które wywarły na mnie największe wrażenie, prezentując swój własny materiał z którym moim zdaniem spokojnie mogą się pokazywać nie tylko w Polsce, ale i światowych „gwiazd”, które mogłyby zawstydzić nie brakuje.&lt;br /&gt;
Pierwsza z nich to warszawska formacja &lt;a href="http://www.myspace.com/nokoband"&gt;&lt;i&gt;Noko&lt;/i&gt;&lt;/a&gt; prezentująca cięższe, gitarowe granie, ale jeszcze w granicach ciężkości akceptowalnych przeze mnie ;)) okraszone bardzo fajnym głosem wokalisty.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;embed allowscriptaccess="always" flashvars="songId=79346778&amp;amp;pid=8404501391173133981" height="77" id="FlashDiv" quality="high" src="http://www.myspace.com/music/song-embed?songid=79346778&amp;amp;getSwf=true" style="display: inline;" width="400" wmode="transparent"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Drugą zaś jest, jak się okazuje nie taka całkiem nieznana (laureat jednej z nagród na ubiegłorocznym Jarocinie) grupa &lt;a href="http://www.myspace.com/heroesgetrememberedpl"&gt;&lt;i&gt;Heroes Get Remembered&lt;/i&gt;&lt;/a&gt;, również z Warszawy. Podobnie jak poprzednicy serwują porcję sympatycznych gitarowych dźwięków, aczkolwiek jakoś nie udało im się przebić przez półfinał.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;embed allowscriptaccess="always" flashvars="songId=64611158&amp;amp;pid=8404501391173133981" height="77" id="FlashDiv" quality="high" src="http://www.myspace.com/music/song-embed?songid=64611158&amp;amp;getSwf=true" style="display: inline;" width="400" wmode="transparent"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Następną osobą wartą przedstawienia jest pochodząca z Berlina &lt;a href="http://www.myspace.com/oliviaannas"&gt;&lt;i&gt;Olivia Livki&lt;/i&gt;&lt;/a&gt;. Nie do końca moja bajka, ale ciężko dziewczynie odmówić talentu i osobowości.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="349" src="http://www.youtube.com/embed/JQSDERrpYiU" title="YouTube video player" width="560"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Kolejna para, to podobnie jak pierwsza, finalista i ewentualny finalista (bo jeden z wykonawców którzy nie przejdą półfinałów dostanie głosami widzów dziką kartę), tym razem prezentujący lżejsze i radośniejsze brzmienia. Czyli olsztyńskie &lt;i&gt;&lt;a href="http://enej.pl/"&gt;Enej&lt;/a&gt;&lt;/i&gt; których styl można by określić jako kozackie rege, a którzy mają już na koncie pierwsze sukcesy,&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://2.gvt0.com/vi/m-H7Sb5LPqI/0.jpg" height="349" width="560"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/m-H7Sb5LPqI&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="560" height="349" src="http://www.youtube.com/v/m-H7Sb5LPqI&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;i skafolkowo absurdalni &lt;i&gt;&lt;a href="http://www.myspace.com/podobamisie"&gt;PodobaMiSię&lt;/a&gt; &lt;/i&gt;z Sieradza.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;embed allowscriptaccess="always" flashvars="songId=77915377&amp;amp;pid=8404501391173133981" height="77" id="FlashDiv" quality="high" src="http://www.myspace.com/music/song-embed?songid=77915377&amp;amp;getSwf=true" style="display: inline;" width="400" wmode="transparent"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Ostatni zaś których płytę chciałbym na pewno załączyć w odtwarzaczu to &lt;i&gt;&lt;a href="http://www.rottenbark.org/"&gt;Rotten Bark&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/i&gt;trochę brzmiący jak wyjęci z Kaliforni, taki radosny, lekki, energetyczny rock.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;embed allowscriptaccess="always" flashvars="songId=66384098&amp;amp;pid=8404501391173133981" height="77" id="FlashDiv" quality="high" src="http://www.myspace.com/music/song-embed?songid=66384098&amp;amp;getSwf=true" style="display: inline;" width="400" wmode="transparent"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Do tego całkiem ciekawie zaprezentowali się chociażby &lt;a href="http://www.boogieboys.pl/BoogieBoys/Home.html"&gt;&lt;i&gt;Boogie Boys&lt;/i&gt;&lt;/a&gt; (ten szał pianin :)), interesująco na przyszłość orkiestra Sway czy hardrockowe dzieciaki z &lt;a href="http://youtu.be/EC9x6lOxtZA"&gt;&lt;i&gt;Little Breaver&lt;/i&gt;&lt;/a&gt;, których wokalistka ma moim zdaniem wielki potencjał na bycie gwiazdą polskiej sceny rockowej za parę lat.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;b&gt;P.S. &lt;/b&gt;No i bym zapomniał o „&lt;a href="http://www.boogieboys.pl/BoogieBoys/Home.html"&gt;&lt;i&gt;mrocznym Elvisie&lt;/i&gt;&lt;/a&gt;” ;)&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://1.gvt0.com/vi/85VncxYSY7U/0.jpg" height="349" width="560"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/85VncxYSY7U&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="560" height="349" src="http://www.youtube.com/v/85VncxYSY7U&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2934175893564621476-4457665951077127770?l=pacykarz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pacykarz.blogspot.com/feeds/4457665951077127770/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2011/04/tylko-bitewny-czynnik-muzyczny.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/4457665951077127770'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/4457665951077127770'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2011/04/tylko-bitewny-czynnik-muzyczny.html' title='Tylko bitewny czynnik muzyczny'/><author><name>Filus</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17987583997661583414</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://lh4.ggpht.com/_-knPjCnw7I4/ScY5Dd9c3GI/AAAAAAAAADk/u-49bkETfYY/avatar3.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/JQSDERrpYiU/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2934175893564621476.post-1960727614204905032</id><published>2011-04-25T13:40:00.000+02:00</published><updated>2011-04-25T13:40:27.011+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='java'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jug'/><title type='text'>XII Spotkanie SJUG - Zapowiedzi</title><content type='html'>&lt;b&gt;Chwała!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div align="justify"&gt;&lt;a href="http://szczecin.jug.pl/"&gt;Szczecińska JUG&lt;/a&gt; ma zaszczyt zaprosić nas wszystkich na kolejne, dwunaste, spotkanie, którego tematem przewodnim ma być &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Wstrzykiwanie_zale%C5%BCno%C5%9Bci"&gt;wstrzykiwanie zależności&lt;/a&gt; przy pomocy &lt;a href="http://code.google.com/p/google-guice/"&gt;Google Guice&lt;/a&gt;. Spotkanie odbyć ma się o &lt;b&gt;godzinie 18.&lt;/b&gt; dnia &lt;b&gt;28. kwietnia&lt;/b&gt; w sali 128 budynku I &lt;a href="http://www.wi.ps.pl/"&gt;WIPS&lt;/a&gt;, a poprowadzone zostanie przez Kazika Pogodę.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://szczecin.jug.pl/" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-bQdSakEHqRA/TUVaYI9NoQI/AAAAAAAAAI8/NqlwNzUYpWE/s1600/logoGK_ver5.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Chyba wszyscy się zgodzimy, że w obecnych czasach trudno być programistą Jawy (i pochodnych) bez jakiegokolwiek spotkania ze wstrzykiwaniem zależności. Czy to realizowanej przez „samoróbki” czy też przy wykorzystaniu szeregu gotowych rozwiązań. Google Guice należy do rozwiązań z kategorii „lekkich”, łatwych do wdrożenia i nauki, a jednocześnie o sporych możliwościach przez co zdobyło sobie uznanie rzesz programistów, w tym tak sceptycznej persony jak piszący te słowa. Co stanowi niezłą, chyba, zachętę do zapoznania się z tym rozwiązaniem. Jeżeli dodamy do tego osobę Prowadzącego, którego nie bez kozery zaliczam do najlepszych twórców oprogramowania z jakimi miałem przyjemność się spotkać, to trudno znaleźć jakąkolwiek wymówkę lub usprawiedliwienie dla nieobecności w czwartkowy wieczór.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2934175893564621476-1960727614204905032?l=pacykarz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pacykarz.blogspot.com/feeds/1960727614204905032/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2011/04/xii-spotkanie-sjug-zapowiedzi.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/1960727614204905032'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/1960727614204905032'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2011/04/xii-spotkanie-sjug-zapowiedzi.html' title='XII Spotkanie SJUG - Zapowiedzi'/><author><name>Filus</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17987583997661583414</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://lh4.ggpht.com/_-knPjCnw7I4/ScY5Dd9c3GI/AAAAAAAAADk/u-49bkETfYY/avatar3.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-bQdSakEHqRA/TUVaYI9NoQI/AAAAAAAAAI8/NqlwNzUYpWE/s72-c/logoGK_ver5.png' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2934175893564621476.post-4822047141892830722</id><published>2011-04-17T21:08:00.002+02:00</published><updated>2011-04-18T07:46:16.620+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='java'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jug'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wydarzenia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='java4people'/><title type='text'>Jawność dla ludu - S03E02 - Reminesencje</title><content type='html'>&lt;b&gt;Chwała!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div align="justify"&gt;W minioną sobotę miałem zaszczyt i przyjemność uczestniczenia w tegorocznej edycji konferencji &lt;a href="http://java4people.com/"&gt;Java4People&lt;/a&gt;, odbywającej się w gościnnych murach świeżo oddanego II budynku &lt;a href="http://wi.ps.pl/"&gt;Wydziału Informatyki Politechniki Szczecińskiej&lt;/a&gt; (jakoś po połączeniu z WysRolem nowa, potworna nazwa uczelni ciężka jest do akceptacji). Mimo krótkiej tradycji, i raczej lokalnego zasięgu w zamyśle, zgromadziła ona grubo ponad setkę uczestników z całej Polski, a nawet sądząc po przedstawionej przez &lt;a href="http://java4people.com/organizatorzy"&gt;Organizatorów&lt;/a&gt; na zakończenie mapce, również zza granicy (bliskiej bo bliskiej ale zawsze ;)).&lt;/div&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;div align="justify"&gt;Konferencja rozpoczęła się w sobotni ranek tradycyjną rejestracją, gdzie można było zaopatrzyć się w drobny zestaw gadżetów, z bardzo fajną koszulką na czele (i tu muszę szczerze przyznać, bez żadnych dodatkowych punktów za znajomości, że motyw graficzny chyba najlepszy w Polsce :)). Skończyła zaś się szalonym rautem integracyjnym do późnych godzin nocnych w gościnnych murach lokalu &lt;a href="http://www.uwyszaka.pl/serwis.html"&gt;„U Wyszaka”&lt;/a&gt;. Tak więc dzień był intensywny i pełny wrażeń.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Skoro już przy wrażeniach, no to trzeba by się nimi podzielić z Szanownymi Czytelnikami. Na początek ogólnie parę słów o organizacji. Udało się Chłopakom uniknąć większych wpadek, przebieg imprezy sprawny, przerwy akuratne, więc nawet mimo lekkich obsuw czasowych zmiana sali, wymienienie kilku słów z innymi uczestnikami, czy skorzystanie z jadła i napitków, azali też toalety bez zbytniego pośpiechu nie nastręczało kłopotów. Zapewniony ciepły posiłek w przerwie okazał się bardzo smaczny jak na ten &lt;a href="http://www.dobra-kuchnia.com/"&gt;typ gastronomii&lt;/a&gt;, a i wybór lokalu na raut czysta dziesiątka. Jedyne, do czego można się przyczepić, ale tutaj raczej ciężko obwiniać Organizatorów osobiście (no chyba, że wytoczymy argumenty rodzaju &lt;i&gt;„Chłopaki, nie zarabiacie jak Bill G.?” ;))&lt;/i&gt;, to zbyt nisko umieszczone ekrany w salach, przez co przy ich zapełnieniu czasem gdzieś szczegóły umykały. Na szczęście, przynajmniej dla mnie, nie było to szczególnie uciążliwe, a zawsze coś Ich utrzyma przy ziemi, żeby duma zbytnio nie rozdęła ;)&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Przejdźmy teraz do clou, czyli prezentacji. Po krótkim wystąpieniu inauguracyjnym Dziekana WIPS – profesora Antoniego Wilińskiego, oraz głównego &lt;i&gt;spiritus movens&lt;/i&gt; Konferencji i szczecińskiej JUGi – Leszka Gruchały nie zmieniłem sali zostając na prezentacji &lt;i&gt;&lt;a href="http://java4people.com/nawiasem-mowiac-clojure"&gt;„Nawiasem mówiąc – Clojure”&lt;/a&gt;&lt;/i&gt; poprowadzonej przez Daniela Janusa. Niestety wywarła na mnie mieszane uczucia. Niby ciężko wskazać jakąś ewidentną wpadkę, niby pomysł na przedstawienie był, niby jakaś wiedza wyniesiona, ale... Ale jakoś nie mogę pozbyć się wrażenia, że więcej w tym zasługi samego tematu niż Prowadzącego. Nie wiem czy to kwestia mojego osobnicznego gustu, czy jakiejś tremy, nerwów u wyżej wspomnianego, ale styl prezentowania, wyrażania się strasznie mnie umęczył. Jakoś brakowało mi sprawności, płynności, odrobiny polotu w tym wszystkim. Na pocieszenie zostaje mi tylko stwierdzenie, że bywałem na zdecydowanie gorszych wystąpieniach, a niektórzy z prezenterów tychże przy innych okazjach wypadli zdecydowanie lepiej, czego Danielowi szczerze życzę. W ankiecie konferencyjnej wystawiłem solidne 3-.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Kolejne dwie godziny spędziłem zaś na &lt;a href="http://java4people.com/scala"&gt;przedstawieniu Scali&lt;/a&gt; przez Przemka Pokrywkę. I tutaj ciężko do czegoś się przyczepić. Początki może lekko „pod górkę”, bo zdaje się prelegent miał jakieś kłopoty zdrowotne z gardłem, ale potem udało się je widocznie pokonać i poszło z kopyta. Dwie godziny zleciały niczym z bicza strzelił, i pewnie i trzecią by się bez zmęczenia wysłuchało. &lt;a href="http://www.scala-lang.org/"&gt;Scala&lt;/a&gt; okazała się wdzięcznym tematem, sprawnie i zgrabnie przedstawionym (choć mam wrażenie, że u mnie jakoś tam zaprocentowała znajomość &lt;a href="http://groovy.codehaus.org/"&gt;Grooviego&lt;/a&gt; w ogólnym odbiorze całości. Pytanie czy na tyle by rzutować znacząco na ocenę?). Fajnie wyszła również wymiana zdań z Publicznością. W pełni zasłużone 5- (Dlaczego minus? Otóż skala ocen była 1-5, więc za poziom 5 przyjąłem sobie najlepsze prezentacje na jakich byłem kiedykolwiek, np. Pawła Lipińskiego na ostatniej Javarsovii, czy Jacka Laskowskiego na poprzednich J4P, do których jednak ciut, ciut ale zabrakło)&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Po przerwie obiadowej przyszedł czas na prezentację „drugiej szansy”, czyli &lt;a href="http://java4people.com/lift-web-framework"&gt;Łukasza Kuczery słów parę&lt;/a&gt; o &lt;a href="http://liftweb.net/"&gt;Lifcie&lt;/a&gt;. Drugiej szansy, gdyż temat ten był już przez Łukasza prezentowany na ubiegłorocznej Javarsovii, gdzie zakończył się niestety klapą całkowitą. Tak więc ciekawym był jak te parę miesięcy wpłynęło. No i widać, że nie zostały zmarnowane. Całkowicie przerobiona prezentacja, wywalone z niej to co nie potrzebne, dostosowana zawartość do przewidzianego skromnego czasu, ale na tyle, żeby pokazać, iż jest to narzędzie o sporych możliwościach i warte uwagi. Do tego prezenter wyraźnie nabrał wprawy, trema gdzieś poszła w las. Postęp zdecydowany, może jeszcze nie życzeniowe Himalaje, ale porządne 4 w ankietce zostało wstawione, a ja zostałem usatysfakcjonowany.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Kolejnym mówcą na którego wykład się skusiłem został &lt;a href="http://java4people.com/python-i-java-vm"&gt;Sebastian Pietrowski przedstawiający Jythona&lt;/a&gt;. Cóż, może to kwestia bycia po prezentacjach scalowych , ale nie zachwyciło mnie. W zasadzie wyniosłem z niej tyle, że jak nie ma musu to lepiej się Jythonem specjalnie nie interesować, tylko zostać przy Pythonie. Tak w zasadzie prezentacja trochę o niczym, ani o &lt;a href="http://www.python.org/"&gt;Pythonie&lt;/a&gt;, ani o &lt;a href="http://www.jython.org/"&gt;Jythonie&lt;/a&gt;, ani o &lt;a href="http://django.pl/"&gt;Django&lt;/a&gt;. Tragedii nie było, ale więcej niż 3 postawić się nie dało.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Na zakończenie zaś skusiłem się na prezentację &lt;a href="http://java4people.com/v-jak-vaadin-inne-podejscie-do-gwt"&gt;Bartka „Koziołka” Kuczyńskiego o Vaadinie&lt;/a&gt;. Bartek, obok Przemka Pokrywki, został dla mnie odkryciem tej edycji i na pewno na przyszłość Jego osoba będzie miała pewien handicap przy moich konferencyjnych wyborach. Było właściwie wszystko co na prezentacji być powinno. Był pomysł, znajomość tematu, fajne przykłady, obiektywne przedstawienie zalet i wad. Czyli zamiast robienia z tematu, jak to niestety dość często bywa, &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=HeyX1H3HTVQ"&gt;leku na całe Zło&lt;/a&gt; rzetelne ukazanie gdzie warto się zastanowić nad tym narzędziem, a gdzie jego użycie będzie bez sensu. Całość przedstawiona wartko, zręcznie, uwaga przykuta, a temat zdecydowanie nie należał do samograjów. Brawo, brawo, a w ankietce, podobnie jak u Przemka, wylądowało 5-.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Podsumowując, konferencja okazała się imprezą na poziomie przez wielkie P. Organizatorzy ustawili sobie poprzeczkę na następne edycje bardzo wysoko i zostaje nam wszystkim mieć nadzieję, że jeszcze nie raz będziemy sobie wspólnie na kolejnych ludowych jawnościach udanie konferować. Naprawdę chłopaki (Lechu, Amorfis, &amp;nbsp;Lock, Skosiem (obiadek? plakacik? ;)), Hopek, Drops, Kardigen) odwaliliście kawał roboty za co &lt;b&gt;Wielkie Dzięki&lt;/b&gt; i &lt;b&gt;Gratulacje&lt;/b&gt;. A za końcowe słowa niech posłużą wypowiedziane te przez Gościa z Warszawy (nazwisko do wiadomości Redakcji, co by go ludzie z WJUG nie zjedli ;)): &lt;i&gt;„Konferencja znacznie lepsza od Warsjavy”.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2934175893564621476-4822047141892830722?l=pacykarz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pacykarz.blogspot.com/feeds/4822047141892830722/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2011/04/jawnosc-dla-ludu-s03e02-reminesencje.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/4822047141892830722'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/4822047141892830722'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2011/04/jawnosc-dla-ludu-s03e02-reminesencje.html' title='Jawność dla ludu - S03E02 - Reminesencje'/><author><name>Filus</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17987583997661583414</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://lh4.ggpht.com/_-knPjCnw7I4/ScY5Dd9c3GI/AAAAAAAAADk/u-49bkETfYY/avatar3.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2934175893564621476.post-54421479670726942</id><published>2011-04-05T18:17:00.000+02:00</published><updated>2011-04-05T18:17:40.528+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='java'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='testowanie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='porady'/><title type='text'>Księżycowe zmiany zależne</title><content type='html'>&lt;b&gt;Chwała!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div align="justify"&gt;Ostatnio chciałem zmienić sobie w projekcie mavenowym zależności od &lt;a href="http://seleniumhq.org/"&gt;Selenium&lt;/a&gt; do najnowszej wersji 2.0 beta 3. Sprawdziłem w nexusie, że jest taka wersja w repo, więc żwawo zmieniam wpis w pliku pom na:&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;pre class="brush: xml"&gt;&lt;dependency&gt;
    &lt;groupid&gt;org.seleniumhq.selenium&lt;/groupid&gt;
    &lt;artifactid&gt;selenium&lt;/artifactid&gt;
    &lt;version&gt;2.0b3&lt;/version&gt;
&lt;/dependency&gt;
&lt;/pre&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Import, i... i jakaż to siurpryza, nie działa! No, żesz Ty, jak Cię w pierwszą krzyżową kopnę mavenie jeden! Ale też nie pomogło. Dopiero dokładniejsze sprawdzenie &lt;a href="http://seleniumhq.org/download/maven.html"&gt;dokumentacji&lt;/a&gt; doprowadziło do eureki, iż od wersji beta 2 należy wpis w pomie zmienić na poniższy:&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;pre class="brush: xml"&gt;&lt;dependency&gt;
    &lt;groupid&gt;org.seleniumhq.selenium&lt;/groupid&gt;
    &lt;artifactid&gt;selenium-remote-control&lt;/artifactid&gt;
    &lt;version&gt;2.0b3&lt;/version&gt;
&lt;/dependency&gt;
&lt;/pre&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;I teraz świszczy, hula aż miło popatrzeć.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;P.S. Pewnie uważni Czytelnicy zauważyli małą zmianę. Po jej uzasadnienie odsyłam &lt;a href="http://www.bogowiepolscy.net/chwala.html"&gt;tutaj&lt;/a&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2934175893564621476-54421479670726942?l=pacykarz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pacykarz.blogspot.com/feeds/54421479670726942/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2011/04/ksiezycowe-zmiany-zalezne.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/54421479670726942'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/54421479670726942'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2011/04/ksiezycowe-zmiany-zalezne.html' title='Księżycowe zmiany zależne'/><author><name>Filus</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17987583997661583414</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://lh4.ggpht.com/_-knPjCnw7I4/ScY5Dd9c3GI/AAAAAAAAADk/u-49bkETfYY/avatar3.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2934175893564621476.post-6529443993488318723</id><published>2011-03-17T21:14:00.002+01:00</published><updated>2011-04-17T21:18:59.072+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='java'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wydarzenia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='java4people'/><title type='text'>Jawność Dla Ludu - S03E01 - Preludium</title><content type='html'>&lt;b&gt;Sława!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div align="justify"&gt;Dobrze zorientowani P.T. Czytelnicy pewnie doskonale wiedzą, że już za miesiąc odbędzie się kolejna edycja Najlepszej Konferencji W Tej Części Galaktyki, czyli w skrócie &lt;b&gt;Java4People&lt;/b&gt;. Wiedzą także, że tematem przewodnim w tym roku będą alternatywne języki dla JVM. I wiedzą, że &lt;a href="http://java4people.com/2011/rejestracja-rozpoczeta"&gt;ruszyła z kopyta niczym biczem śmignięty gniadosz rejestracja&lt;/a&gt; na to, nie bójmy się tego słowa, &amp;nbsp;niewątpliwe Wydarzenie.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://java4people.com/" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://java4people.com/banery/java4people-5.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Organizatorzy przygotowali dla nas dwie ścieżki prezentacji i ścieżkę warsztatową. Przy czym decydując się na warsztaty ograniczamy już przy rejestracji sobie wybór spośród prezentacji. Czego należy być świadomym i zapoznać się dogłębnie z &lt;a href="http://java4people.com/agenda"&gt;Agendą&lt;/a&gt;.&lt;/div&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;div align="justify"&gt;U mnie wybór był prosty. Nie należę, niezależnie od &lt;a href="http://java4people.com/warsztaty"&gt;tematu warsztatów&lt;/a&gt;, do amatorów łączenia symultanicznego tychże z prezentacjami. Ot, taka ma brzydota. Aczkolwiek, nie przeczę, iż przy okazji ciekaw jestem, czy warsztaty te mają trwać rzeczywiście dwie godziny (jak w agendzie), czy też jednak dłużej? Bo jeśli będą dwugodzinne, no to trochę niefortunnie uczestnicy porannej sesji tychże mają godzinkę do obiadu „z głowy”. Głupio tak się wciskać na połowę prezentacji…&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Właśnie, prezentacji. Te zapowiadają się na prawdę zacnie, nie jednego osiołka przyprawiając o zawrót głowy, którego żłoba wybrać. Już na pierwszy ogień ciężko zdecydować, czy wybrać się na &lt;a href="http://java4people.com/nawiasem-mowiac-clojure"&gt;prezentację wprowadzającą do Clojure&lt;/a&gt;, azali może na &lt;a href="http://java4people.com/net-i-java-w-jednym-stali-domku"&gt;przedstawienie koegzystencji Javy z .Net&lt;/a&gt;? Na dziś lekko bardziej skłaniam się ku nawiasom, w głównej mierze dzięki wzbudzonemu ciut wcześniej zaintrygowaniu przez Jacka Laskowskiego i &lt;a href="http://jlaskowski.blogspot.com/search/label/clojure"&gt;jego „boje” w tym temacie na Notatniku&lt;/a&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Następnie do wyboru dwie prezentacje dwuczęściowe. Bardzo, ale to bardzo korci mnie iść na &lt;a href="http://java4people.com/scala"&gt;prezentację o Scali&lt;/a&gt;. Język ten wydaje się zdobywać coraz większą popularność, i myślę, że warto zaznajomić się „z czym to się je”. Z drugiej strony zawodowe skrzywienie powinno mnie skierować na &lt;a href="http://java4people.com/cucumber"&gt;pokaz integracji Cucumbera z Javą&lt;/a&gt;. Tym co dotąd mnie trochę odrzucało od BDD był brak „filusoprzyjaznych” narzędzi w tandemie Java/Groovy. Wszystkim im czegoś brakowało. Może rozwiązanie z Rubiego będzie przyjaźniejsze (a i może wtedy przyjaźniej spojrzeć na Watira?)? Tu chyba decyzję podejmę w ostatnim momencie.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Poobiednia sesja (oby nie sjesta ;)) zaczyna się propozycją o skalowalności Javy, lub, alternatywnie, &lt;a href="http://java4people.com/lift-web-framework"&gt;prezentacją Lifta&lt;/a&gt;. &amp;nbsp;Co do tej ostatniej, cóż, pewnie P.T. Czytelnicy pamiętają o &lt;a href="http://pacykarz.blogspot.com/2010/07/gdzie-wiosna-spalina-oddycha-z.html"&gt;mej niezbyt pozytywnej opinii&lt;/a&gt; na temat jawarswonego (o, pardon, teraz już &lt;a href="http://www.javarsovia.pl/news/50/72/Umarl-krol-niech-zyje-krol---nowa-nazwa-konferencji-Confitura.html"&gt;konfiturowego&lt;/a&gt;) wystąpienia Łukasza latem ubiegłego roku. Teraz wróbelki mi ćwierknęły, że ma być lepiej, więc wypadałoby dać drugą szansą i ocenić (r)ewolucję prezentera.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Następnie kolejna próba skazania nas przez Organizatorów na niezły ból głowy (przed pokonforencyjnym rautem!) i znów ciężki orzech do zgryzienia, bo i &lt;a href="http://java4people.com/jython"&gt;Jython&lt;/a&gt; kusi, i &lt;a href="http://java4people.com/torquebox-cdi-%e2%80%93-czyli-jak-napisalismy-jbisona"&gt;JBison&lt;/a&gt; nęci… Trochę szkoda co prawda, że JBison to nie stary, dobry &lt;a href="http://www.gnu.org/software/bison/"&gt;bison&lt;/a&gt; od &lt;a href="http://flex.sourceforge.net/"&gt;flexa&lt;/a&gt;, ale pewnie i o CDI da się powiedzieć coś intrygującego. ;)&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;No i końcowe rozstrzygnięcia. Posłuchać, pewnie jak zwykle, ciekawego i porywającego Pawła Szulca o tym, co &lt;a href="http://java4people.com/jpa-ponizej-wierzcholka-gory-lodowej"&gt;za niewinną twarzyczką JPA się kryje&lt;/a&gt;, czy też dać sobie szansę odkrycia talentów krasomówczych Bartka „Koziołka” Kuczyńskiego, znanego mi wcześniej jedynie z &lt;a href="http://koziolekweb.pl/"&gt;internetowej działalności publicystycznej&lt;/a&gt;, oraz &lt;a href="http://java4people.com/v-jak-vaadin-inne-podejscie-do-gwt"&gt;uroków Vaadina&lt;/a&gt;? Cóż, całe szczęście, że na decyzję jeszcze miesiąc.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Podsumowując, tegoroczna edycja Konferencji zapowiada się wielce intrygująco i pozostaje tylko niecierpliwie, przestępując z nóżki na nóżkę czekać trzymając kciuki, aby rzeczywistość przerosła wszelkie oczekiwania. Czego oczywiście Organizatorom ze szczerego serca wielce życzę.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Do zobaczenia!&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2934175893564621476-6529443993488318723?l=pacykarz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pacykarz.blogspot.com/feeds/6529443993488318723/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2011/03/jawnosc-dla-ludu-s03e01-preludium.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/6529443993488318723'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/6529443993488318723'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2011/03/jawnosc-dla-ludu-s03e01-preludium.html' title='Jawność Dla Ludu - S03E01 - Preludium'/><author><name>Filus</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17987583997661583414</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://lh4.ggpht.com/_-knPjCnw7I4/ScY5Dd9c3GI/AAAAAAAAADk/u-49bkETfYY/avatar3.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2934175893564621476.post-5792218245443886964</id><published>2011-03-10T22:12:00.002+01:00</published><updated>2011-04-17T21:19:58.560+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='porady'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='marudzenie'/><title type='text'>Czytelnika X wredna przypadłość</title><content type='html'>&lt;b&gt;Sława!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div align="justify"&gt;Coś mnie podkusiło zaktualizować &lt;a href="http://www.adobe.com/products/reader.html"&gt;Adobe Readera&lt;/a&gt; do najnowszej dziesiątej wersji. Tak długo jak używany był jedynie do otwierania plików bezpośrednio z przeglądarki nie było do czego się przyczepić. Niestety, jakakolwiek próba odczytania plików pdf z dysku, czy to przez menedżera plików, czy to przez menu &lt;i&gt;Otwórz&lt;/i&gt; w samej aplikacji kończyła się nie powodzeniem i komunikatem błędu. Jeśli miałem szczęście był to komunikat o braku dostępu do pliku, jeśli nie, to było &lt;span style="font-family: &amp;quot;Courier New&amp;quot;, &amp;quot;Courier&amp;quot;, monospace;"&gt;Abnormal program termination&lt;/span&gt; i czytelnik kończył swój krótki żywot.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Okazuje się, że przyczyną nieszczęść wszelakich jest nowo wprowadzony tryb chroniony. I jeżeli napotyka się na wyżej wspomniane problemy, należy go wyłączyć. Hmmm... Stawia to trochę pod znakiem zapytania skuteczność tego trybu skoro trzeba się go pozbyć, aby móc z programu w ogóle korzystać.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh5.googleusercontent.com/-5uRgU4fEY1I/TXk7xiqNQfI/AAAAAAAAAJE/dE4LEIq1u5s/s1600/2011-03-10+21h42_10.png" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="455" src="https://lh5.googleusercontent.com/-5uRgU4fEY1I/TXk7xiqNQfI/AAAAAAAAAJE/dE4LEIq1u5s/s640/2011-03-10+21h42_10.png" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Ale wracając do tak zwanego adremu, oto, krok po kroku, gdzie opcji takowej szukać:&lt;/div&gt;&lt;ol&gt;&lt;li align="justify"&gt;Otwieramy sam program &lt;i&gt;Adobe Reader X&lt;/i&gt; (czyli, nie próbujemy jednocześnie otworzyć jakiegokolwiek pdfa).&lt;/li&gt;
&lt;li align="justify"&gt;Wybieramy menu &lt;i&gt;Edycja|Preferencje&lt;/i&gt; (lub korzystamy ze skrótu &lt;span style="font-family: &amp;quot;Courier New&amp;quot;, &amp;quot;Courier&amp;quot;, monospace;"&gt;CTRL-K&lt;/span&gt;)&lt;/li&gt;
&lt;li align="justify"&gt;Z listy po lewej wybieramy &lt;i&gt;Ogólne&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li align="justify"&gt;Odznaczamy znajdującą się na samym dole opcję &lt;i&gt;Podczas uruchamiania włącz tryb chroniony&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li align="justify"&gt;Naciskamy &lt;i&gt;OK&lt;/i&gt; i zamykamy czytelnika. Od następnego uruchomienia problemy powinny zniknąć.&lt;/li&gt;
&lt;/ol&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2934175893564621476-5792218245443886964?l=pacykarz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pacykarz.blogspot.com/feeds/5792218245443886964/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2011/03/czytelnika-x-wredna-przypadosc.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/5792218245443886964'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/5792218245443886964'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2011/03/czytelnika-x-wredna-przypadosc.html' title='Czytelnika X wredna przypadłość'/><author><name>Filus</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17987583997661583414</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://lh4.ggpht.com/_-knPjCnw7I4/ScY5Dd9c3GI/AAAAAAAAADk/u-49bkETfYY/avatar3.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh5.googleusercontent.com/-5uRgU4fEY1I/TXk7xiqNQfI/AAAAAAAAAJE/dE4LEIq1u5s/s72-c/2011-03-10+21h42_10.png' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2934175893564621476.post-3122137184169446096</id><published>2011-03-06T00:06:00.001+01:00</published><updated>2011-03-06T19:15:29.997+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kultura'/><title type='text'>Prawdziwie męskie zaległości nadrabianie</title><content type='html'>&lt;b&gt;Sława!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div align="justify"&gt;Tak jakoś dziwnie się złożyło, że przez ponad trzydzieści lat żywota swego nie udało się mej skromnej osobie być w kinie na filmie reprezentującym tak wielce szanowny gatunek jakim jest western. Ku mojej szczerej rozpaczy gatunek wielbiony przeze mnie, dostarczający dzieł artystycznie genialnych lub o ten geniusz mocno się ocierających, jest gatunkiem ginącym. Gdybym miał wymieniać postacie z panteonu moich ulubionych artystów filmowych, to ileż z nich maczało w westernach swoje palce? Choćby takie tuzy jak Sam Peckinpah, John Ford, John Sturges, John Wayne, Gary Cooper, Robert Redford, Paul Newman, Henry Fonda, Charles Bronson, Lee Marvin, James Coburn, Yul Brunner, Steve McQueen, Lee van Cleef, Eli Wallach, Ernest Borgnine... No i oczywiście Wielka Trójka: Clint Eastwood, jako aktor mający na koncie wiele świetnych ról z Bezimiennym na czele, a jako reżyser cudowne &lt;i&gt;Bez Przebaczenia&lt;/i&gt;. Enio Morricone geniusz muzyki filmowej którego utwory wciąż porywają&amp;nbsp;&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=Z57hyZmbE8A"&gt;serca i stadiony&lt;/a&gt;. Oraz Sergio Leone, który jak chyba nikt inny potrafił snuć pełne emocji i napięcia Opowieści o Dzikim Zachodzie.&lt;br /&gt;
&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://3.gvt0.com/vi/bW-jSa9_k3M/0.jpg" height="266" width="320"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/bW-jSa9_k3M&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="480" height="390" src="http://www.youtube.com/v/bW-jSa9_k3M&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;Dlatego też moje serce wielką radością napełniła wieść, iż z gatunkiem tym zmierzyć się postanowili także lubiani i cenieni przeze mnie Bracia Coen. I w pojedynku tym przegranymi są tylko Ci, co &lt;i&gt;Prawdziwego Męstwa&lt;/i&gt; nie obejrzą. Opowieść (a stali Czytelnicy wiedzą, że Opowieść to to co w kinie wielbię najbardziej) której nie powstydzili się najwięksi mistrzowie gatunku, przepięknie ukazana w zdjęciach Rogera Deakinsa i wsparta wysokich lotów muzyką Cartera Burwella, snuta jakże kunsztownie przez Josha Brolina, &amp;nbsp;Barrego Peppera, Matta Damona i przede wszystkim (czapki z głów!) przez Jeffa Bridgesa i Hailee Steinfeld. Dziękuję Im Wszystkim!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://1.gvt0.com/vi/5GkAH7IUWOE/0.jpg" height="266" width="320"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/5GkAH7IUWOE&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="640" height="390" src="http://www.youtube.com/v/5GkAH7IUWOE&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2934175893564621476-3122137184169446096?l=pacykarz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pacykarz.blogspot.com/feeds/3122137184169446096/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2011/03/prawdziwie-meskie-zalegosci-nadrabianie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/3122137184169446096'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/3122137184169446096'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2011/03/prawdziwie-meskie-zalegosci-nadrabianie.html' title='Prawdziwie męskie zaległości nadrabianie'/><author><name>Filus</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17987583997661583414</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://lh4.ggpht.com/_-knPjCnw7I4/ScY5Dd9c3GI/AAAAAAAAADk/u-49bkETfYY/avatar3.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2934175893564621476.post-8471738366824280466</id><published>2011-02-01T21:41:00.000+01:00</published><updated>2011-02-01T21:41:27.893+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gadżety'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='windows'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='porady'/><title type='text'>Wyraziste ekranów zrzucanie</title><content type='html'>&lt;b&gt;Sława!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div align="justify"&gt;Do jednej z najczęstszych czynności związanych z szeroko rozumianą obsługą komputera jaką wykonuję ostatnimi laty jest robienie zrzutów ekranów, głównie w celach dokumentacyjnych. Dotąd używałem w tym celu jakiegoś zrzuczacza oraz programu graficznego do ich późniejszej obróbki.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt; Pod okienkami (gdyż tak się składa, że pod czas pracy w tym systemie najczęściej mam taką potrzebę. Ot taka specyfika pracy zawodowej) najczęściej był to tandem &lt;a href="ttp://lightscreen.sourceforge.net/"&gt;LightScreen&lt;/a&gt; plus &lt;a href="http://www.getpaint.net/"&gt;Paint.NET&lt;/a&gt;. Oba, nie powiem, zacne, ale jednak przełączanie się między dwoma aplikacjami dość męczące chwilami bywa. Do tego LightScreen ma pewne, drobne niedociągnięcia dodatkowo męczliwość tę przy „masowym” zrzucaniu potęgującą.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Na moje szczęście coś mnie podkusiło znów zapytać Wujka Gógla czy coś nowego się nie pojawiło. A pojawiło. Remedium na moje kłopoty wydaje się być jak na razie narzędzie o dźwięcznej nazwie &lt;a href="http://www.screenpresso.com/"&gt;&lt;strong&gt;Screenpresso&lt;/strong&gt;&lt;/a&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Cóż takiego mnie w nim urzekło? Przede wszystkim wszystkie tryby zrzucania ekranu mamy pod jednym klawiszem (PrtScrn), a od dalszych naszych ruchów zależy czy zrzucimy cały ekran, wybrane okno czy nakreślony własnoręcznie ekran. W tym ostatnim pomaga &lt;a href="http://www.screenpresso.com/screenshots/min/captureregion.png"&gt;ekranowa lupa&lt;/a&gt; dzięki której możemy wyznaczyć je z dość dużą dokładnością. Narzędzie to ma też &lt;a href="http://www.screenpresso.com/screenshots/editorlarge.png"&gt;wbudowany edytor&lt;/a&gt; zrzuconych obrazów wyposażony we wszystko co mi potrzebne - strzałki, linie, ramki, rozmazywanie, wstawianie numeracji i tekstu. Dodajmy do tego bardzo prostą obsługę całości i możliwość dopasowania miejsca i nazwy zapisu zrzutów dostajemy prawie ideał ;). A wszystko to za darmo, również w wykorzystaniach komercyjnych.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Zdecydowanie polecam sprawdzić!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2934175893564621476-8471738366824280466?l=pacykarz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pacykarz.blogspot.com/feeds/8471738366824280466/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2011/02/wyraziste-ekranow-zrzucanie.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/8471738366824280466'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/8471738366824280466'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2011/02/wyraziste-ekranow-zrzucanie.html' title='Wyraziste ekranów zrzucanie'/><author><name>Filus</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17987583997661583414</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://lh4.ggpht.com/_-knPjCnw7I4/ScY5Dd9c3GI/AAAAAAAAADk/u-49bkETfYY/avatar3.png'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2934175893564621476.post-862549715713456568</id><published>2011-01-30T15:09:00.002+01:00</published><updated>2011-04-17T21:21:52.458+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='java'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jug'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='google'/><title type='text'>XI Spotkanie SJUG - Wrażenia</title><content type='html'>&lt;b&gt;Sława!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div align="justify"&gt;W ostatni czwartek stycznia odbyło się już 11. spotkanie szczecińskiej jugi. Tym razem na zaproszeniu widniała dumna myśl przewodnia - &lt;i&gt;„Wprowadzenie do Google App Engine (Java API) na przykładzie Google Web Toolkit”.&amp;nbsp;&lt;/i&gt;Tym razem zabrakło mi czasu i chęci zainteresować się wcześniej czym w ogóle jest to &lt;a href="http://code.google.com/appengine/"&gt;Google App Engine&lt;/a&gt; więc oczekiwania miałem spore...&lt;br /&gt;
&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_-knPjCnw7I4/TUVaYI9NoQI/AAAAAAAAAI8/g5JMgKYvMZM/s1600/logoGK_ver5.png" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/_-knPjCnw7I4/TUVaYI9NoQI/AAAAAAAAAI8/g5JMgKYvMZM/s1600/logoGK_ver5.png" /&gt;&lt;/a&gt;Niestety. Marcin całkowicie poległ. Przykro to pisać, bo dobry z Niego kolega, ale niestety były to zmarnowane dwie godziny. Przede wszystkim przez cały ten czas nie można było się obejść bez wrażenia, że prowadzący nie przygotował się do prezentacji należycie i, że była robiona na kolanie &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=f8_mGmrFvLA"&gt;„za dziesięć minut trzynasta”&lt;/a&gt;. Prezenter wybrał dość ryzykowny sposób przedstawienia tematu, czyli umieścił na slajdach jedynie plan prezentacji, natomiast „treść”, że się tak wyrażę, generowana w czasie rzeczywistym, posiłkowana stronami z dokumentacją. Cóż, nie twierdzę, że ta metoda nie może dać rady, ale... ...każde potknięcie bywa moim skromnym zdaniem znacznie bardziej boleśniejsze niż w bardziej slajdotwórczych podejściach. I na nieszczęście Marcina potknięć nie brakowało, a czarę goryczy dodała nie działająca aplikacja przykładowa. Tak więc koniec końców wyszła prezentacja nudna, chaotyczna i właściwie nie wiadomo o czym. Jedyne co się udało to zniechęcić do prezentowanego GAE, które wygląda szczerze mówiąc na niesamowicie badziewny hosting pseudojavowy, a jedynym sensem jego używania wydaje się pochwalenie w towarzystwie, że ma się „aplikację na góglu”. Cóż, w obecnych czasach, gdy ważniejsze jest logo i moda na daną markę od rzeczywistej jakości, nawet jeżeli się nie mylę w ocenie GAE po prezentacji, pewnie i tak odniesie niesamowity sukces.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Wracając do meritum, czyli spotkania. Cóż pozostaje życzyć Marcinowi i Nam wszystkim, żeby był to jedynie wypadek przy pracy, tak zwane „pierwsze koty za płoty” i oby następne razy były znacznie lepsze, gdyż, jak to mawiają, nic tak nie rozwija jak porażki (przynajmniej od czasu do czasu ;)).&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Na koniec jeszcze jako „Szczeciński Dżawowiec” chciałbym podzielić się radością, że pomogłem w leczeniu kompleksów autorowi pewnego dość buraczanego komentarza na fejsbuku. Życzę zdrowia i dalszych sukcesów w ciężkiej sztuce dorastania (że ciężkiej to wiem z autopsji, bo mnie się nie udało na przykład).&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;b&gt;P.S.&lt;/b&gt; Mimo wszystko jak zwykle zachęcam każdego do spróbowania swoich sił. Lepiej podjąć rękawicę i polec, niż nigdy się nie sprawdzić!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2934175893564621476-862549715713456568?l=pacykarz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pacykarz.blogspot.com/feeds/862549715713456568/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2011/01/xi-spotkanie-sjug-wrazenia.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/862549715713456568'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/862549715713456568'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2011/01/xi-spotkanie-sjug-wrazenia.html' title='XI Spotkanie SJUG - Wrażenia'/><author><name>Filus</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17987583997661583414</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://lh4.ggpht.com/_-knPjCnw7I4/ScY5Dd9c3GI/AAAAAAAAADk/u-49bkETfYY/avatar3.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_-knPjCnw7I4/TUVaYI9NoQI/AAAAAAAAAI8/g5JMgKYvMZM/s72-c/logoGK_ver5.png' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2934175893564621476.post-8289877571536424796</id><published>2011-01-11T22:01:00.000+01:00</published><updated>2011-01-11T22:01:19.191+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='porady'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ubuntu'/><title type='text'>Łubudubne osadzanie SQL Developer</title><content type='html'>&lt;b&gt;Sława!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div align="justify"&gt;Niedawnymi czasy mus miałem zainstalować &lt;a href="http://www.oracle.com/technetwork/developer-tools/sql-developer/overview/index.html"&gt;Oracle SQL Developer&lt;/a&gt; pod &lt;a href="http://www.linuxmint.com/"&gt;miętowym systemem pigwinkowym&lt;/a&gt;, który akurat bazuje na Ubuntu. Na moje szczęście, ponieważ instalacja „ręczna” w tych systemach nigdy mi specjalnie się nie podobała (a szkoda?), znalazłem sposób na instalację z „pakietu”.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Sposób ten znalazłem na &lt;a href="http://www.emarcel.com/linux-articles/151-sqldeveloperinstallationscript"&gt;blogu Marcina Izdebskiego&lt;/a&gt;, gdzie serdecznie odsyłam. Od siebie dodam, że operacja bazująca na wyżej wymienionym koncepcie poszła sprawnie, aczkolwiek nie wiem za bardzo dlaczego utworzony skrót dla menu aplikacji nie działa w mintMenu (aczkolwiek działa z Kupfera czy ze standardowego menu Gnome)... Cóż, może się dowiem tego od któregoś z PT Czytelników...&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2934175893564621476-8289877571536424796?l=pacykarz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pacykarz.blogspot.com/feeds/8289877571536424796/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2011/01/ubudubne-osadzanie-sql-developer.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/8289877571536424796'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/8289877571536424796'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2011/01/ubudubne-osadzanie-sql-developer.html' title='Łubudubne osadzanie SQL Developer'/><author><name>Filus</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17987583997661583414</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://lh4.ggpht.com/_-knPjCnw7I4/ScY5Dd9c3GI/AAAAAAAAADk/u-49bkETfYY/avatar3.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2934175893564621476.post-1112143333673110383</id><published>2010-12-19T14:50:00.001+01:00</published><updated>2011-03-06T19:18:02.378+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wydarzenia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='marudzenie'/><title type='text'>Mikołajowych moc prezentów</title><content type='html'>&lt;b&gt;Sława!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div align="justify"&gt;Grudzień nadszedł. Rok chyli się ku końcowi, a niebo śniegiem sypnęło z rękawa, to i Mikołaj gorszy być nie chciał kilka prezentów niespodzianie przed Wigilią nam podrzucił.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Pierwszym z nich o którym słów parę wspomnę to nowa, jubileuszowa, dziesiąta wersja &lt;a href="http://www.jetbrains.com/idea/"&gt;IntelliJ Idea&lt;/a&gt;. Twórcy chwalą się &lt;a href="http://www.jetbrains.com/idea/whatsnew/index.html"&gt;szeregiem nowych możliwości&lt;/a&gt;, niestety, trochę wstyd przyznać, nadal nie wykorzystuję szeregu możliwości tego IDE, więc w całkiem sporej mierze muszę wierzyć na słowo, że jest lepiej ;) Na moje dość krótkie doznania z obcowania jednak śmiem stwierdzić, że nowa wersja istotnie sprawia wrażenie sprawniejszej, więc chyba przynajmniej nowy mechanizm indeksowania istotnie działa szybciej. W każdym razie jakoś się do Idei przyzwyczaiłem i pracuje mnie się w niej sympatycznie.&lt;br /&gt;
&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
Drugim suwenirem jest o numerek wyższa niż nowa Idea, nowa wersja &lt;a href="http://www.opera.com/"&gt;Opery&lt;/a&gt;. &amp;nbsp;Tym razem Autorzy do szczególnie wartych polecenia nowości zaliczają:&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li align="justify"&gt;&lt;i&gt;Grupowanie kart&lt;/i&gt; (Tab Stacking) - całkiem sympatyczna opcja, gdy zaczyna nam brakować miejsca na pootwierane karty w oknie.&lt;/li&gt;
&lt;li align="justify"&gt;&lt;i&gt;Zmiany w pasku adresu&lt;/i&gt; - &amp;nbsp;„skracanie” adresu strony, sugestie wyszukiwania i inne drobnice&lt;/li&gt;
&lt;li align="justify"&gt;&lt;i&gt;Wizualizacje gestów myszy&lt;/i&gt; - fajny bajer ułatwiający zdecydowanie naukę korzystania z tej jakże praktycznej funkcji&lt;/li&gt;
&lt;li align="justify"&gt;&lt;a href="https://addons.opera.com/addons/extensions/"&gt;&lt;i&gt;Rozszerzenia&lt;/i&gt;&lt;/a&gt; - można by rzec „Wreszcie! ”. Chyba ostatnia rzecz jakiej gdzieś tam każdemu w Operze brakowało. Sam osobiście specjalnie z rozszerzeń w Firefoksie nie korzystam (gdyż wiele z nich jest dla mnie hmmm „dziwnych”), ale wygodnego AdBlocka czy tłumacza fragmentów stron jednak by się chciało również w Operze. Teraz już są :)&lt;/li&gt;
&lt;li align="justify"&gt;Kolejne polepszenia wydajności i szybkości działania.&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;Nowa wersja, satysfakcja z używania stara. Czyli nadal gitara gra i zmieniać przeglądarki nie mam po co. ;)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A przy okazji może co starsi stażem Czytelnicy pamiętają swego czasu zrobiony przeze mnie &lt;a href="http://pacykarz.blogspot.com/2010/03/coopera-test-widoczkowy.html"&gt;test Coopera&lt;/a&gt; dla zainstalowanych na moim leciwym sprzęcie przeglądarek. Postanowiłem ponowić i wyniki trochę mnie zaskoczyły.&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_-knPjCnw7I4/TQ4HylJDPRI/AAAAAAAAAI0/xekCksyVumc/s1600/peacekeeper06.png" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="187" src="http://2.bp.blogspot.com/_-knPjCnw7I4/TQ4HylJDPRI/AAAAAAAAAI0/xekCksyVumc/s320/peacekeeper06.png" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Przede wszystkim wzrost wydajności najnowszej wersji Google Chrome od marca (praktycznie dwukrotnie!), zresztą Opera też znacznie przyspieszyła. Jako ciekawostkę proszę zauważyć na różnice między wersjami Firefoxa - 3.6 w marcu miała 1506 punktów. A w grudniu 3.6.2 nabiła aż 1829, przy czym najnowsza 3.6.13 wróciła do poziomu marcowego czyli okolic 1500 pkt. Hmmm... Tak czy siak nie spodziewałem się, że usprawnienia silników będą tak widoczne na moim sprzęcie, gdzie żadne JIT-y i inne cuda nowych przeglądarek wspierane nie są.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
No i na koniec prawdziwa Gwiazdkowa Bomba. Otóż 22. listopada Leszek &lt;a href="http://groups.google.com/group/szczecin-jug/browse_thread/thread/3f96e57fcbab3c4d#"&gt;ogłosił&lt;/a&gt;, iż szuka pomocy do organizacji &lt;a href="http://java4people.com/"&gt;Nowej Edycji Naszej Kochanej Konferencji&lt;/a&gt;! A już 13. grudnia ogłoszone zostało na &lt;a href="http://luksza.org/2010/java4people-2011-call-for-papers/"&gt;blogu Darka Łukszy&lt;/a&gt; i na stronie konferencji „&lt;i&gt;call for papers&lt;/i&gt;”. Jak miło! :) Ja w każdym razie nie mogę się już doczekać tego zastrzyku wiedzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
P.S. No i akurat na gwiazdkę do tego wszystkiego niczym wisienka na torcie funkiel nówka płyta Motörhead. To się nazywa grudzień!&lt;br /&gt;
&lt;object height="385" width="640"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/O02Gnzn5JDY?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;rel=0"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/O02Gnzn5JDY?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;rel=0" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="640" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2934175893564621476-1112143333673110383?l=pacykarz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pacykarz.blogspot.com/feeds/1112143333673110383/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2010/12/mikoajowych-moc-prezentow.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/1112143333673110383'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/1112143333673110383'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2010/12/mikoajowych-moc-prezentow.html' title='Mikołajowych moc prezentów'/><author><name>Filus</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17987583997661583414</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://lh4.ggpht.com/_-knPjCnw7I4/ScY5Dd9c3GI/AAAAAAAAADk/u-49bkETfYY/avatar3.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_-knPjCnw7I4/TQ4HylJDPRI/AAAAAAAAAI0/xekCksyVumc/s72-c/peacekeeper06.png' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2934175893564621476.post-5436224321988579608</id><published>2010-11-21T17:09:00.001+01:00</published><updated>2011-03-06T19:15:52.073+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='java'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='porady'/><title type='text'>Siećkierowcy tempomatu ustawianie</title><content type='html'>&lt;b&gt;Sława!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div align="justify"&gt;Ostatnimi czasy zajęć wszelakich namnożyło mi się niczym zajęcy na wiosnę, więc i dzienniczek zaniedbany troszeczkę został. Na szczęście Jego, Szanownych Czytelników oraz osoby autora skromnej jedno z nich sposobność do wpisu świeżego uczyniło. Otóż okazji w tym okresie szalonym do obcowania ze świeżymi wersjami rozwojowymi &lt;a href="http://seleniumhq.org/docs/09_webdriver.html"&gt;Selenium 2 i WebDriver &lt;/a&gt;mam, aż za nadto. A oseski te, jak to oseski cierpią katusze chorób okresu dziecięcego w ilościach, że niejedna orda Tatarzynów Dzikie Pola pustosząca drobną hulajpartią się wydawać może.&lt;br /&gt;
&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;Choroby te, jak to choroby, dzielą się na mniej lub bardziej poważne, i mniej lub bardziej uciążliwe. Jedną z bardziej irytujących, niczym komar bzyczący radośnie nad łożem w noc letnią, jest dość lekceważący i szacunku nieokazujący stosunek implementacyj interfejsu &lt;a href="http://selenium.googlecode.com/svn/trunk/docs/api/java/org/openqa/selenium/WebDriver.html"&gt;&lt;i&gt;WebDriver&lt;/i&gt;&lt;/a&gt; do ustawień szparkości wykonania (poprzez wyliczenie Speed).&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Los jednakże łaskawym się dla Nas okazał, aboim medykament objawy dolegliwości tej abszytować pozwoli Selenium Autorzy dostarczyć raczyli. Dokumenta przeglądając okiem bystrym wzrok nasz łatwo odnajdują interfejskik nasłuchowy nieduży, acz sprytny, miano &lt;a href="http://selenium.googlecode.com/svn/trunk/docs/api/java/org/openqa/selenium/support/events/WebDriverEventListener.html"&gt;&lt;i&gt;WebDriverEventListener&lt;/i&gt;&lt;/a&gt; noszący, wraz z adapterem wyszykowanym znanym jako &lt;a href="http://selenium.googlecode.com/svn/trunk/docs/api/java/org/openqa/selenium/support/events/AbstractWebDriverEventListener.html"&gt;&lt;i&gt;AbstractWebDriverEventListener&lt;/i&gt;&lt;/a&gt;. Zaimplementujmy więc exemplum szybkie, funkcjonalność Naszą zachcianą dostarczające:&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;pre class="brush: groovy;smart-tabs: true;tab-size: 4"&gt;package com.blogspot.pacykarz;

import org.openqa.selenium.By;
import org.openqa.selenium.WebDriver;
import org.openqa.selenium.WebElement;
import org.openqa.selenium.support.events.AbstractWebDriverEventListener;
import java.util.concurrent.TimeUnit;

public class TempomatizedWebDriverListener extends AbstractWebDriverEventListener {

    private static final long INTERVAL = 200L;

    @Override
    public void afterNavigateTo(final String url,final  WebDriver driver) {
    try {
            TimeUnit.MILLISECONDS.sleep(INTERVAL);
        } catch (final InterruptedException e) {
            e.printStackTrace();
        }
    }

   @Override
   public void afterNavigateBack(final WebDriver driver) {
        try {
            TimeUnit.MILLISECONDS.sleep(INTERVAL);
        } catch (final InterruptedException e) {
            e.printStackTrace();
        }
   }

   @Override
   public void afterNavigateForward(final WebDriver driver) {
        try {
            TimeUnit.MILLISECONDS.sleep(INTERVAL);
        } catch (final InterruptedException e) {
            e.printStackTrace();
        }
   }

   @Override
   public void afterFindBy(final By by, final WebElement element, final WebDriver driver) {
        try {
            TimeUnit.MILLISECONDS.sleep(INTERVAL);
        } catch (final InterruptedException e) {
            e.printStackTrace();
        }
   }

   @Override
   public void afterClickOn(final WebElement element, final WebDriver driver) {
        try {
            TimeUnit.MILLISECONDS.sleep(INTERVAL);
        } catch (final InterruptedException e) {
            e.printStackTrace();
        }
   }

   @Override
   public void afterChangeValueOf(final WebElement element, final WebDriver driver) {
        try {
            TimeUnit.MILLISECONDS.sleep(INTERVAL);
        } catch (final InterruptedException e) {
            e.printStackTrace();
        }
   }

   @Override
   public void afterScript(final String script, final WebDriver driver) {
        try {
            TimeUnit.MILLISECONDS.sleep(INTERVAL);
        } catch (final InterruptedException e) {
            e.printStackTrace();
        }
   }
}&lt;/pre&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Krokiem następnym zaś winno być nasłuchiwacza tak stworzonego zarejestrowanie w miejscu odpowiednim. Miejscem tym jest specjalna wersja &lt;i&gt;WebDriver&lt;/i&gt; zwana &lt;a href="http://selenium.googlecode.com/svn/trunk/docs/api/java/org/openqa/selenium/support/events/EventFiringWebDriver.html"&gt;&lt;i&gt;EventFiringWebDriver&lt;/i&gt;&lt;/a&gt;, któraż to bestyja sprytna udekoruje nam wcześniej istniejącego kierowcę w zdarzeń obsługę:&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;pre class="brush: java;smart-tabs: true;tab-size: 4"&gt;final WebDriver firefoxDriver = new FirefoxDriver();
final EventFiringWebDriver eventFiringWebDriver = new EventFiringWebDriver(firefoxDriver);
final WebDriverEventListener tempomatizedWebDriverListener = new TempomatizedWebDriverListener();
eventFiringWebDriver.register(tempomatizedWebDriverListener);&lt;/pre&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Od tego momentu operacje różniste na &lt;i&gt;EventFiringWebDriver&lt;/i&gt; wykonując, mieć będziemy interwały przez nas regulujące szybkość działania ustalone. Ino na uwadze mieć należy, że kodu naszego partia drobna może wymagać retuszów i korekcyj nikłych, z tego względu, iż klasę implementującą &lt;i&gt;WebDriver&lt;/i&gt; zmienić raczyliśmi (ale od czego metoda &lt;a href="http://selenium.googlecode.com/svn/trunk/docs/api/java/org/openqa/selenium/support/events/EventFiringWebDriver.html#getWrappedDriver()"&gt;&lt;i&gt;getWrappedDriver()&lt;/i&gt;&lt;/a&gt;?).&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2934175893564621476-5436224321988579608?l=pacykarz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pacykarz.blogspot.com/feeds/5436224321988579608/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2010/11/sieckierowcy-tempomatu-ustawianie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/5436224321988579608'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/5436224321988579608'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2010/11/sieckierowcy-tempomatu-ustawianie.html' title='Siećkierowcy tempomatu ustawianie'/><author><name>Filus</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17987583997661583414</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://lh4.ggpht.com/_-knPjCnw7I4/ScY5Dd9c3GI/AAAAAAAAADk/u-49bkETfYY/avatar3.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2934175893564621476.post-1280984715907428574</id><published>2010-11-02T22:53:00.001+01:00</published><updated>2011-03-06T19:17:10.690+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='java'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jug'/><title type='text'>Impresji pojubileuszowych garść parę...</title><content type='html'>&lt;b&gt;Sława!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div align="justify"&gt;W ostatni czwartek października odbyło się jubileuszowe, dziesiąte już spotkanie &lt;a href="http://szczecin.jug.pl/"&gt;Szczecińskiej JUGi&lt;/a&gt;, na którym toż to i sługa Waszmościów uniżony zaszczyt miał się pojawić. Po prawdzie i szczerością przepełnion, stwierdzić muszę, iż rozpisywać o wrażeniach specjalnej potrzeby nie odczuwam antycypując, że Imć &lt;a href="http://luksza.org/"&gt;Darkowi&lt;/a&gt; starczyłoby gromkie „&lt;i&gt;Było Git!&lt;/i&gt;”. Los jednak chce inaczej, a skoro słowo się rzekło, to i kobyłka u płota być musi. Obiecałem parę słów krytyki, to przyzwoitość nakazuje się wywiązać. Niestety. ;)&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Zacznę więc od zastrzeżenia, że jakikolwiek obraz wrażeń mych skrzywiony wyjdzie, to niech Szanowni Czytelnicy przyjmą łaskawie do wiadomości, że podobało mi się. Naprawdę. Jak bum cyk cyk!&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;No to teraz ognia Rufusie!&lt;br /&gt;
&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;Pierwszą częścią &amp;nbsp;prezentacji było przedstawienie pokrótce czym jest tenże &lt;a href="http://git-scm.com/"&gt;Git&lt;/a&gt;. Czym to się różni od najpopularniejszych SKW takich jak &lt;a href="http://www.nongnu.org/cvs/"&gt;CVS&lt;/a&gt; czy &lt;a href="http://subversion.apache.org/"&gt;Subversion&lt;/a&gt;. Jaka jest specyfika pracy z Git i ogólnie z czym to się je. Cóż... Szczerze mówiąc, gdybym nie miał już wcześniej wyniesionej wiedzy (czy to z kon... przepraszam, &lt;a href="http://java4people.com/"&gt;z Konferencji&lt;/a&gt;, czy z własnych lektur) to wydaje mi się, że miałbym kłopot ze zrozumieniem, na czym ta „wyjątkowość” Gita polega, na co i po co mi jakieś indeksy, komity i inne pusze. Za to można się było dowiedzieć, iż pickczery polega na pikczerowaniu czegoś... Takie małe OCB i WTF się pojawiło w mej niecnej główce w pewnym momencie niestety. Ale luz, Publika, sądząc po nie za dużej ilości wnikliwie podstawowych pytań, chyba też miała pewne liźnięcie tematu za sobą, więc jakoś tam te konie po tym betonie...&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Następnie krótki przerywnik w postaci przykładów, całkiem udanych. O ile zadziałały. Ale te drobne w końcu wpadeczki można zrzucić na karb złośliwości rzeczy martwych, i przejść do części drugiej prezentacji, gdzież to spróbowano przedstawić nam współdziałanie Gita z czymś o nazwie &lt;a href="http://code.google.com/p/gerrit/"&gt;Gerrit&lt;/a&gt; oraz z &lt;a href="http://hudson-ci.org/"&gt;Hudsonem&lt;/a&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&amp;nbsp;O ile część Hudsonowa nie pozostawiła wiele mi do życzenia (ha! Używa się, to się wie ;)), to nie do końca zaskoczyłem czym tak na prawdę jest ten Gerrit i co ma piernik do wiatraka. Trudno, zostało doczytać.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Na koniec imprezy znów parę przykładów, wrażenia dwa akapity wyżej ;)&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;A na koniec notki parę słów ogólnych. Prelegent co prawda sprawiał wrażenie kompetentnego w tym o czym mówił, ale... Ale wrażenie to trochę psuło zbyt częste chyba „gubienie wątku” w wypowiedzi, w stylu „&lt;i&gt;to znaczy, inaczej mówiąc, znaczy inaczej...&lt;/i&gt;” ;) Wiem, że nie jest łatwo tak wystąpić sprawnie publicznie, szczególnie, gdy nachodzi na forum nas refleksja „cholera, przed lustrem, jakoś to lepiej brzmiało” ;), jednakże warto na przyszłość troszkę nad tym popracować, bo to chyba był największy z minusów prezentacji.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Tak więc nie zostało już nic innego jak tylko podziękować za uwagę i zaprosić wszystkich na następne spotkanie jugowe. Kto wie, może z którymś (którąś?) z P.T. Czytelników w zaszczytnej roli Wykładowcy?&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2934175893564621476-1280984715907428574?l=pacykarz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pacykarz.blogspot.com/feeds/1280984715907428574/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2010/11/impresji-pojubileuszowych-garsc-pare.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/1280984715907428574'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/1280984715907428574'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2010/11/impresji-pojubileuszowych-garsc-pare.html' title='Impresji pojubileuszowych garść parę...'/><author><name>Filus</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17987583997661583414</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://lh4.ggpht.com/_-knPjCnw7I4/ScY5Dd9c3GI/AAAAAAAAADk/u-49bkETfYY/avatar3.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2934175893564621476.post-3999898618350015812</id><published>2010-10-15T20:00:00.000+02:00</published><updated>2010-10-15T20:00:23.127+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='java'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jug'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='eclipse'/><title type='text'>Jubileuszowe X spotkanie Szczecińskiej JUGi</title><content type='html'>&lt;b&gt;Sława!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div align="justify"&gt;Wakacje minęły i oto niczym feniks z popiołu, spotkanie &lt;a href="http://szczecin.jug.pl/"&gt;Szczecińskiej JUGi&lt;/a&gt; postanowiło wstać z kocyka, otrzepać się z piasku i szerokim gestem &lt;a href="http://groups.google.com/group/szczecin-jug/browse_thread/thread/50588a71e337255b#"&gt;zaprosić Nas do siebie&lt;/a&gt;. Tym razem powody do radosnej i niczym nieskrępowanej krytyki po swojej prezentacji, w ostatni październikowy czwartek, zamierza dać nam &lt;a href="http://luksza.org/"&gt;Darek „Lock” Łuksza&lt;/a&gt;. O dziwo, nie będzie (wreszcie?) o testowaniu, tylko słów parę o projekcie &lt;a href="http://www.eclipse.org/egit/"&gt;EGit&lt;/a&gt; w którym to się rączo On udziela. Tak więc nie zostaje mi nic innego niż postraszyć Darka, że się zjawię, a Szanownych Czytelników równie gorąco zachęcić do współudziału.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Do zobaczenia w sali &lt;strong&gt;128 WIPS&lt;/strong&gt; (ZUT), &lt;strong&gt;28.X.2010&lt;/strong&gt; o godzinie &lt;strong&gt;18:00&lt;/strong&gt;!&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2934175893564621476-3999898618350015812?l=pacykarz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pacykarz.blogspot.com/feeds/3999898618350015812/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2010/10/jubileuszowe-x-spotkanie-szczecinskiej.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/3999898618350015812'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/3999898618350015812'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2010/10/jubileuszowe-x-spotkanie-szczecinskiej.html' title='Jubileuszowe X spotkanie Szczecińskiej JUGi'/><author><name>Filus</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17987583997661583414</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://lh4.ggpht.com/_-knPjCnw7I4/ScY5Dd9c3GI/AAAAAAAAADk/u-49bkETfYY/avatar3.png'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2934175893564621476.post-2935756387331557363</id><published>2010-08-10T23:07:00.005+02:00</published><updated>2010-10-15T19:38:48.295+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='porady'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='groovy'/><title type='text'>Bzycząco pozorowane obiektów wspaniałości.</title><content type='html'>&lt;b&gt;Sława!&lt;/b&gt;  &lt;br /&gt;
&lt;div align="justify"&gt;Tak to przypadkiem zupełnym ostatnimi czasy potrzeba mnie naszła napisania paru testów jednostkowych. Ponieważ nieszczęścia parami chadzać lubują, to do potrzeby tej doszła potrzeba upozorowywania obiektów, a że afektem darzę w tym celu podbudowę &lt;a href="http://mockito.org/"&gt;Mockito&lt;/a&gt;, to nie zastanawiając się Mockito w dłoń, hajda na koń, Baśkę uwolnić od zbója! Uwalnianie idzie gładko, Tatarzyn umyka, że kurz wstrzymuje ruch lotniczy na połowie kontynentu, to lecim na Szczecin bez zagrychy. Aż tu nagle jak mi NullPointerException z siurpryzy między oczy nie przydzwoni, aż się moje testy nogami nakryły.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&amp;nbsp;- O Ty! W ząbek czesany figlarzu! Ładnie to tak zza węgla bez uprzedzenia po zębach przygarowywać? - mu wygarniam, a ten nic, tylko szczerzy się jak głupi do sera i repetę zasuwa. Ale nie takie cwaniaki z nami pogrywać próbowały, czyż nie proszę Szanowego Państwa? Trzeba wziąć ino sprawę rozumowo, a nie sercowem uczuciem. Takoż więc należy się urwipołciowi dokładnie przykapować i detalicznie inspekt przedstawić. Kod mój niniejszym się przedstawia:&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;pre class="brush: groovy;first-line: 17"&gt;ClassImplentingIface ciff = Mockito.mock(ClassImplentingIface.class);

Mockito.when(ciff.doSomething(3)).thenReturn("ReturnedValue");

assert "ReturnedValue" == ciff.doSomething(3);&lt;/pre&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Gdzie ClassImplementingIface jest klasą w języku groovy, a objawiony wyjątek to:&lt;/div&gt;&lt;blockquote&gt;java.lang.NullPointerException  at org.codehaus.groovy.runtime.callsite.PogoMetaClassSite.call(PogoMetaClassSite.java:39)  at org.codehaus.groovy.runtime.callsite.CallSiteArray.defaultCall(CallSiteArray.java:40)  at org.codehaus.groovy.runtime.callsite.AbstractCallSite.call(AbstractCallSite.java:117)  at org.codehaus.groovy.runtime.callsite.AbstractCallSite.call(AbstractCallSite.java:125)  at com.blogspot.pacykarz.Testowa.test(Testowa.groovy:19)&lt;/blockquote&gt;&lt;div align="justify"&gt;Jak widać wyjątek rzuca się już przy konfiguracji stworzonego pozoranta, a śledztwo szczegółowsze wykazuje, iż próba wywołania jakiejkolwiek metody na nim skutkuje podobnym wyjątkiem. Dogłębniejsze rzucenie wzroku narządem i winnego mamy! Otóż jest nim, jakże zacny i szanowany skądinąd, mechanizm &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Metaobject"&gt;mopowania&lt;/a&gt;, którego metody w tej sytuacji też są pozorowane przez Mockito i stąd cały ten ambaras. Jak więc wyjść z twarzą i po honorowemu z zajścia?&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Sposób pierwszy i niezawodny, to pozorować zamiast klasy jej interfejs(y). Szparko wszystko zaiwania wygalantowanie, że tylko pozazdrościć. Pozazdrościć jeżeli pozorowana klasa nie implementuje interfejsu, który możemy wykorzystać. Co wtedy? Wtedy niestety są ograniczenia i dwudziesty stopień zasilania. Pochylmy się znów nad egzamplą:&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;pre class="brush: groovy;smart-tabs: true;tab-size: 4"&gt;//This working always:
Iface mockedIface = Mockito.mock(Iface.class);
Mockito.when(mockedIface.doSomething(Mockito.anyInt())).thenReturn("ReturnedValue");

assert "ReturnedValue" == mockedIface.doSomething(3);
Mockito.verify(mockedIface, Mockito.times(1)).doSomething(Mockito.anyInt());

//This not working with matchers
ClassNotImplentingIface mockedClass = Mockito.mock(ClassNotImplentingIface.class, Mockito.withSettings().extraInterfaces(GroovyInterceptable));

Mockito.when(mockedClass.doSomething(3)).thenReturn("ReturnedValue");

assert "ReturnedValue" == mockedClass.doSomething(3);
Mockito.verify(mockedClass, Mockito.times(1)).doSomething(3);

//This also not working with matchers, but also returns wrong verifications.
ClassNotImplentingIface spiedClass = Mockito.spy(new ClassNotImplentingIface());

Mockito.when(spiedClass.doSomething(3)).thenReturn("ReturnedValue");

assert "ReturnedValue" == spiedClass.doSomething(3);

//Be aware of given 4 times invocation instead of 1!
Mockito.verify(spiedClass, Mockito.times(4)).doSomething(3);

//This also not working with matchers and returns wrong verifications.
ClassNotImplentingIface mockedClass2 = Mockito.mock(ClassNotImplentingIface.class, new Answer() {
  Object answer(InvocationOnMock invocationOnMock) {
      if (invocationOnMock.getMethod().getName() ==~ /.*get.*MetaClass/) {
          return invocationOnMock.callRealMethod();
      } else {
         return null; /* or other default answer*/
      }
  }
});

Mockito.when(mockedClass2.doSomething(3)).thenReturn("ReturnedValue");

assert "ReturnedValue" == mockedClass2.doSomething(3);

//Be aware of given 4 times invocation instead of 1!
Mockito.verify(mockedClass2, Mockito.times(4)).doSomething(3);
&lt;/pre&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Pierwszym obejściem jest dodanie do pozoranta interfejsu GroovyInterceptable, jeżeli możemy sobie na to pozwolić. Istnieje wtedy duże prawdopodobieństwo, że kod testowy będzie działać, z jednym szkopułem. Nie jest możliwe niestety używanie odpowiedników (matcher) z Hamcrest/Mockito, gdyż przy próbie ich użycia, dobrze nam znajomy NPE podstawia hakiem nogie i to tak dyskretnie, że dostajemy dość mylący komunikat o mieszaniu odpowiedników z surowymi typami. &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Obejście drugie polega na szpiegowaniu obiektu. Niestety w tym wypadku nie dość, że również nie możemy skorzystać z odpowiedników, to do tego dostajemy wyniki weryfikacji zwiększone o pewien narzut z mopowania, czego mus być świadomym. &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Obejście trzecie zaś to użycie przy tworzeniu pozoranta domyślnej odpowiedzi (np. w sytuacji gdy żaden z powyższych konceptów niemożliwy jest do zastosowania). Podobnie jak w drugim, tutaj także brużdżą odpowiedniki i wyniki weryfikacji, a cały myk zaś polega na obsłużeniu wszystkich żądań o metaklasy przez realną, a nie pozorowaną metodę klasy. Kto wie, może nawet mykiem tym dałoby się obsłużyć zastosowanie odpowiedników? Nie upieram się przy stwierdzeniu, że się nie da. &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Ostatnim na dziś, czwartym sposobem, bardzo możliwe, że często może być najrozumniejszym, jest użycie innej podbudowy pozoranckiej dedykowanej dla grówiego, np. &lt;a href="http://gmock.org/"&gt;GMock&lt;/a&gt; czy inszego &lt;a href="http://docs.codehaus.org/display/GROOVY/Using+MockFor+and+StubFor"&gt;MockFor&lt;/a&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2934175893564621476-2935756387331557363?l=pacykarz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pacykarz.blogspot.com/feeds/2935756387331557363/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2010/08/bzyczaco-pozorowane-obiektow.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/2935756387331557363'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/2935756387331557363'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2010/08/bzyczaco-pozorowane-obiektow.html' title='Bzycząco pozorowane obiektów wspaniałości.'/><author><name>Filus</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17987583997661583414</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://lh4.ggpht.com/_-knPjCnw7I4/ScY5Dd9c3GI/AAAAAAAAADk/u-49bkETfYY/avatar3.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2934175893564621476.post-4639008336231482510</id><published>2010-07-01T16:00:00.000+02:00</published><updated>2010-07-01T16:00:05.598+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='java'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wydarzenia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='javarsovia'/><title type='text'>Gdzie wiosna spaliną oddycha - z konferencyji impresji kilkoro</title><content type='html'>&lt;b&gt;Sława!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div align="justify"&gt;Podróż odespana (pociąg-konferencja-pociąg), więc można wydobyć z siebie parę słów podsumowania tegorocznego wyjazdu na konferencję &lt;a href="http://www.javarsovia.pl/"&gt;Javarsovia 2010&lt;/a&gt;, która to odbyła się w miniony łykend (tak, wiem, że już letni, ale Niemen już był, a tytuł jakąś inspirację musi posiadać).&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Na konferencję rzeczoną udaliśmy się jeszcze mocniejszą ekipą &lt;a href="http://www.ncdc.pl/"&gt;Firmowo&lt;/a&gt;-&lt;a href="http://szczecin.jug.pl/"&gt;Jugową&lt;/a&gt; niż rok temu, dzięki czemu odsetek Szczecinian w całości prawdopodobnie został na tym samym poziomie co poprzednio. No i tym razem udało się przede wszystkim nie mieć tak masakrycznego spóźnienia, dzięki czemu można było wziąć udział w całości.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;No właśnie w całości, więc tym bardziej pewnie warto byłoby parę słów o tym jak było napisać. A z tym mogę mieć pewien problem. Otóż, jakby nie patrzeć było fajnie i wyjazd należy zaliczyć do udanych, ale z drugiej strony jakoś do większej ilości rzeczy mógłbym się przyczepić. Cóż, starokawalerstwo pewnie wychodzi bokiem i się człek marudny staje z każdą wiosną bardziej coraz. No, ale po kolei.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Najpierw parę ogólnych słów o samej konferencji jako takiej. Na pierwszy ogień plusy:&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li align="justify"&gt;Sam fakt istnienia tak fajnej konferencji.&lt;/li&gt;
&lt;li align="justify"&gt;Klimatyzowane (?) sale, w których udało się nie zaliczyć tzw. zgonu.&lt;/li&gt;
&lt;li align="justify"&gt;Porządny wyszynk (Ambrozji Testera, czyli herbaty w dowolnych ilościach, i to z cytrynką! :D) i jadła wszelakiego moc (kanapeczki, ciasteczka...).&lt;/li&gt;
&lt;li align="justify"&gt;Darmowy obiad (jak wiadomo podstawa udanej konferencji).&lt;/li&gt;
&lt;li align="justify"&gt;Obfity i w miarę różnorodny program, więc każdy mógł znaleźć coś dla siebie.&lt;/li&gt;
&lt;li align="justify"&gt;Kubeczek dostany (co prawda nie konferencyjny, ale darowanemu koniowi. Przy okazji szczególne pozdrowienia i podziękowania dla wielce sympatycznej wolantariuszki za trud pamięci i obdarowanie zrozpaczonego tymże naczynkiem)&amp;nbsp;&lt;/li&gt;
&lt;li align="justify"&gt;Identyfikator z nalepką imienną umiejscowioną rękami Samego &lt;a href="http://blog.japila.pl/"&gt;Jacka L&lt;/a&gt;. (Czujecie? Tymi ręcami!) - jak tu teraz się pozbyć takiej pamiątki? ;)&lt;/li&gt;
&lt;li align="justify"&gt;Spoina w lokalu mieszczącym wszystkich chętnych (no i tym razem kulturalnie z zaproszeniami, anie na wydrę totalną ;))&amp;nbsp;&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;&lt;div align="justify"&gt;Żeby zaś za miło nie było trochę minusów:&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li align="justify"&gt;Niezbyt szczęśliwe rozplanowanie przestrzenne konferencji. Odbywała się ona na dwóch piętrach, zgromadziła całą masę uczestników. Niestety, foyer z gastronomią i stoiskami sponsorów znajdowało się tylko na jednym z pięter. Przez co, co godzinę tłoczyć się trzeba było po schodach to w jedną to w drugą, a i przeciskanie z wrzątkiem w ręku do najwygodniejszych nie należało. Wydaje mi się, że spokojnie można było rozdzielić chociaż częściowo „atrakcje”.&lt;/li&gt;
&lt;li align="justify"&gt;Podobnie z obiadem, trochę brakowało miejsca, żeby spokojnie zjeść i pogadać.&lt;/li&gt;
&lt;li align="justify"&gt;Nie wiem, czy tylko ja miałem takiego pecha w doborze, ale... większość prezentacji była wyraźnie niedostosowana do przewidzianego na nie czasu. Więc prowadzący często pod koniec zaczynali jechać po łebkach, przeskakiwać, a niestety tak się często składa, że to co najciekawsze to na końcu. Może warto pomyśleć o wydłużeniu sesji? Likwidację pytań z sali? Albo może bardziej zwracać uwagę na proponowaną przez mówiącego koncepcję prezentacji? Nie mam za bardzo konceptu sam jakby to sprawnie rozwiązać ze strony organizatorów (bo ze strony prezentujących, coś podpowiedzieć by się dało). W każdym razie było to pewien zgrzyt, bo to jak widzi się ile prowadzący tnie w trakcie powoduje takie lekkie wrażenie zlekceważenia. Wiem, brzydka myśl ta moja jest, ale cóż, nie będę ukrywał, że się pojawiła.&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;&lt;div align="justify"&gt;Właśnie. Prezentacje. Sól każdej konferencji. W zdecydowanej większości wybór trafny i pożywki dla rafinerii oleum pod czaszki sklepieniem dostarczające. W tym roku mój wybór padł na:&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li align="justify"&gt;&lt;i&gt;&lt;a href="http://www.javarsovia.pl/konferencja/prezentacje.html#jakz"&gt;„Jak zapobiegać biodegradacji kodu”&lt;/a&gt;&lt;/i&gt; &lt;a href="http://blog.solidcraft.eu/"&gt;Jakuba Nabrdalika&lt;/a&gt;. Pierwsza z serii inspirowanych hitem ostatnich dni, czyli &lt;i&gt;&lt;a href="http://www.pearsonhighered.com/educator/product/Clean-Code-A-Handbook-of-Agile-Software-Craftsmanship/9780132350884.page"&gt;„Clean Code”&lt;/a&gt;&lt;/i&gt;. Poprowadzona interesująco, z dużą dawką humoru (a przecież z siebieśmy samych się śmieli) i uwagoprzykuwająco pogadanka jak zrobić, co by po czasie się nie narobić, jak do kodu wrócić będzie potrzeba. Świetne rozgrzanie wartościową, acz nie męczącą wiedzą umysłu.&lt;/li&gt;
&lt;li align="justify"&gt;&lt;i&gt;&lt;a href="http://www.javarsovia.pl/konferencja/prezentacje.html#jakm"&gt;„Jak można zarobić na uczciwości, przejrzystości i szacunku do klienta - kontrakty agile w praktyce”&lt;/a&gt;&lt;/i&gt; &lt;a href="http://unimplemented.blogspot.com/"&gt;Wojciecha Seligi&lt;/a&gt;. Na to ostrzyłem sobie zęby od początku i w generalicji nie zawiodłem się. Było ciekawie, interesująco i aż chce się parę pomysłów Szefostwu podpowiedzieć. Szkoda jedynie, że Prezentujący wyraźnie rozminął się z czasem, przez co parę intrygujących zagadnień zostało potraktowanych koniec końców po łebkach, a zdecydowanie szkoda. Ale warto było.&lt;/li&gt;
&lt;li align="justify"&gt;&lt;i&gt;&lt;a href="http://www.javarsovia.pl/konferencja/prezentacje.html#liftwebs"&gt;„Liftweb - simply functional webframework”&lt;/a&gt;&lt;/i&gt; Łukasza Kuczery. Niestety. Jeśli o mnie chodzi pomyłka całkowita, a z sądząc po początkowym zainteresowaniu mógł być hit. Cóż, wyszło inaczej. Trudno wskazać mi jakieś plusy. Tremę prowadzącego rozumiem i usprawiedliwiam, ale sama koncepcja prezentacji mi się nie podobała. Za dużo na wstępie o Scali jako języku, przez co właściwie &lt;a href="http://liftweb.net/"&gt;Lift&lt;/a&gt; nie został pokazany, tekstu na slajdach często zdecydowanie za dużo, przez co czytelność spadała dramatycznie. Na koniec dobicie nie działającymi przykładami. I zostało tylko poczucie zmarnowanego czasu, zamiast zachwytu nad technologią. Pozostaje nadzieja, że Autor się nie załamie i następna prezentacja to będą himalaje konferowania. Że to jest możliwe przekonacie się dalej i tego Autorowi ze szczerego serca życzę.&lt;/li&gt;
&lt;li align="justify"&gt;&lt;i&gt;&lt;a href="http://www.javarsovia.pl/konferencja/prezentacje.html#softwarec"&gt;„Software Craftsmanship - Język wzorców językiem profesjonalistów”&lt;/a&gt;&lt;/i&gt; &lt;a href="http://art-of-software.blogspot.com/"&gt;Sławomira Sobótki&lt;/a&gt;. Hmmm... Dziwna prezentacja. Niby ciekawie, niby dobrze się słuchało, ale zapytajcie mnie dzisiaj o czym była... to nie mam pojęcia! I szczerze mówiąc nie wiem czyja wina. Mówiącego, czy Słuchacza. Jedyne co mi w pamięci zostało, to to, że mi się podobało. Tak więc cała nadzieja w tym, że prezentacje były nagrywane i mają być udostępnione na serwisie Parley (o ile dobrze usłyszałem).&lt;/li&gt;
&lt;li align="justify"&gt;&lt;i&gt;&lt;a href="http://www.javarsovia.pl/konferencja/prezentacje.html#cleant"&gt;„«Clean Tests» by Uncle Paul, czyli jak pisać testy, żeby dobrze Ci służyły”&lt;/a&gt;&lt;/i&gt; &lt;a href="http://www.pawellipinski.com/"&gt;Pawła Lipińskiego&lt;/a&gt;. RE-WE-LA-CJA. Brak słów, całkowite pozytywne zaskoczenie, wbicie w fotel, a mózg zlasowany jeszcze nie doszedł do siebie. A pewnie Szanowni PT Czytelnicy &lt;a href="http://pacykarz.blogspot.com/2009/07/sen-o-warszawie-javarsovia-2009.html"&gt;dobrze pamiętają&lt;/a&gt;, że ubiegłoroczna prezentacja Wujka Pawła oględnie mówiąc mnie nie zachwyciła. Normalnie, cytując klasyka, no, no, nie poznaję kolegi. Treść opowiedziana wartko, z humorem, z akcentowaniem wtedy kiedy trzeba, tego co chce się powiedzieć, utrzymując skupienie widzów jednocześnie ich nie męcząc. A co najważniejsze, to co zostało zaprezentowane wciąż mnie intryguje i nie daje przestać o sobie myśleć, zmuszając do zgłębiania tajników samodzielnie. Dlaczego ja na tej prezentacji nie byłem ze dwa lata temu? Wstrzelenie się w moje potrzeby idealne. Oby tylko mi starczyło zdolności by nauka w las nie poszła...&lt;/li&gt;
&lt;li align="justify"&gt;&lt;i&gt;&lt;a href="http://www.javarsovia.pl/konferencja/prezentacje.html#jedenr"&gt;„Jeden rozmiar nie dla wszystkich, czyli NoSQL w środowisku Java”&lt;/a&gt;&lt;/i&gt; Jarosława Pałki. Nie spodziewałem się wiele, bo trafiłem na nią głównie dlatego, że równolegle nie było nic co by mnie jakoś specjalnie zachęcało, a że sala wygodna i „&lt;em&gt;ileż można słuchać Waldka o Oracle-u?&lt;/em&gt;” to zostałem, i mimo pewnych nie dociągnięć, szczególnie z dopasowaniem prezentacji do czasu, nie był to czas zmarnowany. Chociaż z planowanych baz nie relacyjnych udało się pokazać tylko &lt;a href="http://neo4j.org/"&gt;jedną&lt;/a&gt;, to i tak posmak nowości oraz sprawne prowadzenie wystarczyło do uznania jej za pozytywny akcent na zakończenie.&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;&lt;div align="justify"&gt;Podsumowując. Wyjazd, mimo wspomnianych wpadeczek, udany i zachęcający do najazdu hord pomorskich w sezonie przyszłorocznym. I życzę wszystkim coby było nie gorzej niż teraz.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2934175893564621476-4639008336231482510?l=pacykarz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pacykarz.blogspot.com/feeds/4639008336231482510/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2010/07/gdzie-wiosna-spalina-oddycha-z.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/4639008336231482510'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/4639008336231482510'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2010/07/gdzie-wiosna-spalina-oddycha-z.html' title='Gdzie wiosna spaliną oddycha - z konferencyji impresji kilkoro'/><author><name>Filus</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17987583997661583414</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://lh4.ggpht.com/_-knPjCnw7I4/ScY5Dd9c3GI/AAAAAAAAADk/u-49bkETfYY/avatar3.png'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2934175893564621476.post-5433728990978201570</id><published>2010-06-20T16:23:00.001+02:00</published><updated>2010-06-20T16:24:40.717+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='porady'/><title type='text'>Małe Co Nieco dla ciała, coby przy komputerze nie paść z głodu</title><content type='html'>&lt;b&gt;Sława!&lt;/b&gt;

&lt;div align="justify"&gt;Na moją niedawną rocznicę urodzin, przygotowałem drobny wypiek własnoręcznie zrobiony. Ciasteczka te, zwane w mej rodzinie &lt;i&gt;kokosankami&lt;/i&gt;, zebrały, mam nadzieję, że szczere, całą masę pochwał, tak więc zdecydowałem się na upublicznienie przepisu. Wyrób jest prosty, i już dziecięciem małoletnim będąc przy asyście rodzicielki piekło się blachy tej przekąski. Tak więc do dzieła!&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;b&gt;Składniki:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li align="justify"&gt;&lt;i&gt;35-40 dag kleiku ryżowego&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li align="justify"&gt;&lt;i&gt;1 szklanka cukru&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li align="justify"&gt;&lt;i&gt;1 paczka margaryny&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li align="justify"&gt;&lt;i&gt;1 łyżeczka proszku do pieczenia&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li align="justify"&gt;&lt;i&gt;5 średnich jajek&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li align="justify"&gt;&lt;i&gt;zapach kokosowy, ew. 10 dag wiórków kokosowych&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li align="justify"&gt;&lt;i&gt;dżem do przybrania&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;b&gt;Wykonanie:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;ol&gt;&lt;li align="justify"&gt;Kleik ryżowy, cukier, łyżeczkę proszku, zapach kokosowy, zmiękłą margarynę i żółtka ugnieść na kruszonkę.&lt;/li&gt;
&lt;li align="justify"&gt;Białka utrzeć na pianę, którą następnie dodać do kruszonki i ugnieść na jednolitą masę.&lt;/li&gt;
&lt;li align="justify"&gt;Z otrzymanej masy formować małe kulki (mniej więcej wielkości orzecha włoskiego).&lt;/li&gt;
&lt;li align="justify"&gt;W kulkach wyrobić palcem dziurki na dżem i je wypełnić.&lt;/li&gt;
&lt;li align="justify"&gt;Piec 30 minut w wygrzanym piekarniku (temperatura piekarnika 155° C).&lt;/li&gt;
&lt;/ol&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2934175893564621476-5433728990978201570?l=pacykarz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pacykarz.blogspot.com/feeds/5433728990978201570/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2010/06/mae-co-nieco-dla-ciaa-coby-przy.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/5433728990978201570'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/5433728990978201570'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2010/06/mae-co-nieco-dla-ciaa-coby-przy.html' title='Małe Co Nieco dla ciała, coby przy komputerze nie paść z głodu'/><author><name>Filus</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17987583997661583414</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://lh4.ggpht.com/_-knPjCnw7I4/ScY5Dd9c3GI/AAAAAAAAADk/u-49bkETfYY/avatar3.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2934175893564621476.post-2111098936992451619</id><published>2010-06-20T00:08:00.000+02:00</published><updated>2010-06-20T00:08:27.471+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kultura'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wydarzenia'/><title type='text'>Spotkanie trzeciego stopnia z wytrzymało dziarską Legendą</title><content type='html'>&lt;b&gt;Sława!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div align="justify"&gt;Tak się złożyło, że kiedy Inni postanowili brać udział w wydarzeniach &lt;a href="http://groups.google.com/group/szczecin-jug/browse_thread/thread/84b5d0b74eaf9e20#"&gt;jawnych&lt;/a&gt; (a propos, może ktoś się podzieli wrażeniami?), &lt;a href="http://www.halp.com.pl/sls/index.php?action=match&amp;amp;match_id=8386"&gt;sportowych&lt;/a&gt; lub &lt;a href="http://pl.sonispherefestivals.com/"&gt;kulturalnych rangi światowej&lt;/a&gt;, skromną mą osobą na wydarzeniu kulturalnym rangi lokalnej być postanowił jam. Wydarzeniem tym, dość sporym jak na Szczecin, była wizyta Żywej Legendy Bluesa czyli koncert &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/John_Mayall"&gt;Johna Mayalla&lt;/a&gt; we &lt;a href="http://www.freebluesclub.pl/"&gt;Free Blues Clubie&lt;/a&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Będąc szczerym, to wybrałem się głównie za namową Ojca mego i aby zrobić mu tę przyjemność, gdyż blues raczej nie jest moim ulubionym gatunkiem (aczkolwiek cenię sobie bardzo twórczość niejednego bluesmana). Szedłem także lekko z duszą na ramieniu, gdyż moja znajomość twórczości Mayalla raczej definiowała ją jako ciut smętną. Tymczasem rzeczywistość całkowicie przerosła pozytywnie wszelkie moje oczekiwania! Było krótko mówiąc kapitalnie.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Przede wszystkim Gwiazda i Jego zespół okazali się bardzo sympatycznymi i kontaktowymi ludźmi (podczas występu tzw. supportu obecni byli wśród publiczności i można było sobie nawet uciąć pogawędkę), i którym, co było widać gołym okiem, wspólne granie sprawia sporo frajdy. Do tego nagłośnienie fantastycznie zestrojone, wszystko było słychać, a żołądek z uszami nie miały ochoty uciec. No, ale cóż, ich dźwiękowiec nie wie, że powinny się palić zawsze wszystkie diody na konsolecie ;)&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Co do samego repertuaru. Mimo iż trasa jest trasą promującą najnowszy album Mayalla p.t. „Tough”, to na moje niewprawne ucho sporo było utworów z lat wcześniejszych. Koncert zaczęty został bardzo energetyczną wersją „&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=rUUEtCBhn_Q"&gt;All Your Love&lt;/a&gt;”, bardziej przypominającą wersję Garego Moore'a, niż klasyczne dla Mayalla wykonanie Bluesbreakersów. Znalazło się miejsce też dla „&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=zb2XqGto-EY"&gt;Chicago Line&lt;/a&gt;”,&amp;nbsp;„Help Me” i chyba też dla „&lt;a href="http://draft.blogger.com/"&gt;So Many Roads&lt;/a&gt;” (Większość utworów była zapowiadana, ale cóż... pamięć już nie ta, no i nie znajomość twórczości też wyszła). Z nowych utworów prawie pewien jestem, że znalazły się „Playing With A Losing Band”, „How Far Down”, „Train To My Heart” i „That Good Old Rockin' Blues”. Ale, że to prawidłowe elementy playlisty nic sobie uciąć nie dam. Ważne, że wszystkie zagrane zostały z kopem, wykrokiem, pasją i radością grania dostarczając słuchaczom niezwykle energetyzujących kratochwil. Na takie koncerty aż nogi same niosą!&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Szkoda mi więc jedynie, że serce me smutkiem napełnia fakt, iż pewnie polscy (szczecińscy) akustycy jeszcze kupę lat będą wyznawcami chorej szkoły „bas z głośnością na maksa i jeeeedziemy!” psując każdy koncert w tym kraju (mieście), mimo iż jak widać na załączony obrazku jednak można...&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2934175893564621476-2111098936992451619?l=pacykarz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pacykarz.blogspot.com/feeds/2111098936992451619/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2010/06/spotkanie-trzeciego-stopnia-z-wytrzymao.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/2111098936992451619'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/2111098936992451619'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2010/06/spotkanie-trzeciego-stopnia-z-wytrzymao.html' title='Spotkanie trzeciego stopnia z wytrzymało dziarską Legendą'/><author><name>Filus</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17987583997661583414</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://lh4.ggpht.com/_-knPjCnw7I4/ScY5Dd9c3GI/AAAAAAAAADk/u-49bkETfYY/avatar3.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2934175893564621476.post-5599364747478734173</id><published>2010-05-25T23:40:00.000+02:00</published><updated>2010-05-25T23:40:43.787+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lektury'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jug'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='English'/><title type='text'>Review: Groovy In Action</title><content type='html'>&lt;b&gt;Sława!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div align="justify"&gt;&lt;em&gt;Piszę do Waszmościów notkę po angielsku, nie wiem, czy ostatnią na pewno pierwszą. Jednakże niech serca Wasze strachu nie znają, gdyż zamiaru przejścia na mowę tę zagraniczną nie planuję i wyrażanie myśli w rodzimym autoramencie kontynuować mam zamiar tak długo, jak Los łaskawy zapiski te prowadzić pozwoli. Skąd więc ten wybryk nie jaki? Otóż dłużnikiem będąc Szanownych Wydawców niżej opisanej księgi recenzję w mowie przez Nich rozumianej zamieścić zobligowany jestem. Niniejszym ino nadzieję posiadam, iż błędów i wypaczeń językowych sporo popełnionych nie zostało. Miłej lektury!&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;em&gt;This note is in English (or Almost-Like-An-English) &amp;nbsp;language, because this review should be readable and understandable also by Publishers of reviewed book, and this doesn't mean that I switch language of this blog to English. Also, I hope that it isn't too many language errors and mistakes. Enjoy!&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Some time ago I decided to use &lt;a href="http://groovy.codehaus.org/"&gt;Groovy&lt;/a&gt; language in one of my project. Because it is my first Groovy project, I also wanted to read a good book about it. In courtesy of &lt;a href="http://www.manning.com/"&gt;Manning Publications&lt;/a&gt; and &lt;a href="http://szczecin.jug.pl/"&gt;Szczecin JUG&lt;/a&gt; I have opportunity to read first edition of &lt;em&gt;„&lt;a href="http://www.manning.com/koenig/"&gt;Groovy in Action&lt;/a&gt;”&lt;/em&gt;.&lt;br /&gt;
This book is split into three parts. First one is about language, second is about advanced features which coming with Groovy distribution, and third contains some hints and guides, which could help in day-to-day work with Groovy.&lt;br /&gt;
Cause, this book is about something new to me, is from „In Action” series and also I am „in action” with my project, I've read (and still reading) it with „in action” style. What it means? It means, that in given time, I'm reading this section of book which exactly I already need, instead of reading it page-by-page. Now I can say that with this book this kind of reading is pleasure. Easy-reading language (this is very important to me, as I'm not native English speaker) combined with easy-understanding examples makes learning about features of Groovy quite easy, interesting and enjoyable. Very good sectioning makes jumping through book (in case of looking forward or backward in our own learning process) content also easy.&lt;br /&gt;
What about content of book's part? I've read all of first part, cause knowing features of language  is a basement of using it, and the only word which I can say about this part is &lt;em&gt;„Great!”&lt;/em&gt;. It contains exactly what is needed to understanding how to use Groovy, what is possible to do with language, and how. After reading it I haven't almost any problems with understanding more advanced examples (found in other parts of the book, or in the web) at language level (logical level is other story ;)).&lt;br /&gt;
Second part I read more selective, so there are some sections at which I've took only a look (e.g. like most part of chapter about integrating). But in general, whatever I've read it is still in high level. Although sometimes it was quite hard to understand how something works without little help of external materials. I think, that in some places there could be more examples or more detailed explanation, especially in chapter about builders (This is powerful and useful feature of Groovy, but only reading and making examples from book is not enough to good understanding theirs idea, I think).&lt;br /&gt;
And at least, the last, third part. To be honest, I only take a short look at the most part of it. Why? Cause chapters are very specific. Cheat sheets or tips'n'tricks can be (and they are) useful quite often, but advanced Windows scripting or unit testing using JUnit isn't something important for me (as far as I don't script Windows or not use JUnit), so I only took a look, say „hmmm... okay...” and read something other (but if someone needs it, I think these chapters could be handy).&lt;br /&gt;
So, to sum up. A few years ago Phil Collins sang about groovy kind of love, today I can say that Groovy is kind of love. And this book is proof of this fantastic feeling (especially first two parts), even with its small weakness, which, I hope, will be polished in &lt;a href="http://www.manning.com/koenig2/"&gt;incoming second edition&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;strong&gt;P.S.&lt;/strong&gt; The biggest weakness of this book? It isn't in Polish, but maybe in future... Who knows...&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2934175893564621476-5599364747478734173?l=pacykarz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pacykarz.blogspot.com/feeds/5599364747478734173/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2010/05/review-groovy-in-action.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/5599364747478734173'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/5599364747478734173'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2010/05/review-groovy-in-action.html' title='Review: Groovy In Action'/><author><name>Filus</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17987583997661583414</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://lh4.ggpht.com/_-knPjCnw7I4/ScY5Dd9c3GI/AAAAAAAAADk/u-49bkETfYY/avatar3.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2934175893564621476.post-61073556246199701</id><published>2010-05-10T22:24:00.000+02:00</published><updated>2010-05-10T22:24:54.601+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kultura'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wydarzenia'/><title type='text'>Berliński księżyc nad szczecińskim stolcem</title><content type='html'>&lt;b&gt;Sława!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div align="justify"&gt;Jak może Szanownym Czytelnikom tego bloga wiadomo, do moich ulubionych rozrywek należy lekka i przyjemna sztuka &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Operetka"&gt;operetki&lt;/a&gt;. Dlatego też nie mogłem sobie odmówić, skoro już pojawiła się takowa okazja, obejrzenia inscenizacji sztandarowej pozycji niemieckiego kompozytora &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Paul_Lincke"&gt;Paula Linckego&lt;/a&gt; p.t. &lt;i&gt;„&lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;a href="http://de.wikipedia.org/wiki/Frau_Luna"&gt;Frau Luna&lt;/a&gt;&lt;/i&gt;&lt;i&gt;“&lt;/i&gt; w naszej kochanej &lt;a href="http://www.opera.szczecin.pl/"&gt;Operze Na Zamku&lt;/a&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Przedstawienie to wystawiane jest w języku oryginału, a więc po niemiecku, i zrealizowane zostało we współpracy z &lt;a href="http://www.theater-schwedt.de/"&gt;teatrem ze Schwedt&lt;/a&gt;. Soliści to głównie artyści niemieccy (z jednym, ale za to jakim, wyjątkiem, gdyż w roli Teofila występuję popularny aktor scen warszawskich &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Cezary_Morawski"&gt;Cezary Morawski&lt;/a&gt;), natomiast chór i tancerze to znana i lubiana miejscowa trupa.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;object height="385" width="480"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/Z1IVoJwew_o&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/Z1IVoJwew_o&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Operetka zrealizowana, jest dokładnie tak jak tygrysy lubią najbardziej, i jak powinna wyglądać operetka: stroje „z epoki“ są, dekoracje bogate - są, cekiny tam, gdzie trzeba - są, świecące schody rodem z wodewilu, a jakże, także są. Dzieło same w sobie też kwintesencja tego rodzaju rozrywki, sporo humoru (co prawda bariera językowa trochę przeszkadza, ale na szczęście mamy obecnie tłumaczenia wyświetlane w trakcie przedstawienia), wpadające w ucho melodie (w tym dwa bardzo znane standardy - &lt;i&gt;„Das macht die Berliner Luft, Luft, Luft“&lt;/i&gt; i &lt;i&gt;„Schenk mir doch ein kleines bisschen Liebe“)&lt;/i&gt; oraz sympatycznie zagrane role, wśród których chciałbym wyróżnić za „sceniczność“ Hansgeorga Ganterta (w roli Egona) oraz Uwe Schmiedla (August), aczkolwiek zaznaczam, iż wszyscy wykonawcy zasługują na oklaski. Podsumowując warta swoich pieniędzy i czasu porcja dobrej, śpiewno-muzycznej rozrywki!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2934175893564621476-61073556246199701?l=pacykarz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pacykarz.blogspot.com/feeds/61073556246199701/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2010/05/berlinski-ksiezyc-nad-szczecinskim.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/61073556246199701'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/61073556246199701'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2010/05/berlinski-ksiezyc-nad-szczecinskim.html' title='Berliński księżyc nad szczecińskim stolcem'/><author><name>Filus</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17987583997661583414</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://lh4.ggpht.com/_-knPjCnw7I4/ScY5Dd9c3GI/AAAAAAAAADk/u-49bkETfYY/avatar3.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2934175893564621476.post-1225217552900883080</id><published>2010-05-10T21:26:00.000+02:00</published><updated>2010-05-10T21:26:29.100+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gadżety'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ubuntu'/><title type='text'>Żwawe sreberko szczurkiem zawijane</title><content type='html'>&lt;b&gt;Sława!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div align="justify"&gt;Jakiś czas temu &lt;a href="http://pacykarz.blogspot.com/2009/02/okna-rtecia-zapenione.html"&gt;opisywałem odpowiednik jabłczanej rtęci&lt;/a&gt; dla systemu spod znaku okien. Tym razem chciałbym wspomnieć o podobnym projekcie przeznaczonym dla pingwinka.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Jak dotąd korzystając ze swoich systemów linuksowych, używałem aplikacji o wdzięcznej nazwie &lt;a href="http://do.davebsd.com/"&gt;gnome-do&lt;/a&gt;. Jednakowoż korzystając z okazji, że wyszła nowa edycja używanej przeze mnie dystrybucji &lt;a href="http://www.ubuntu.com/"&gt;Ubuntu&lt;/a&gt;, podjąłem decyzję o próbie skonfigurowania sobie wreszcie porządnie systemu pingwinkowego na moim dzielnym, pracowitym, aczkolwiek jednak odstającym technologicznie laptopie. Na początek zamieniłem dotąd na nim postawione &lt;a href="http://www.ubuntu.com/"&gt;Ubuntu&lt;/a&gt;, na najnowsze wydanie &lt;a href="http://www.xubuntu.org/"&gt;XUbuntu&lt;/a&gt;, w którym to lekko ciężarne, niczym tegoroczny bolid F1, Gnome zastąpione jest popularnym szczurkiem, czyli &lt;a href="http://www.xfce.org/"&gt;XFCE&lt;/a&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://picasaweb.google.com/lh/photo/_F5trXQiZW9jp0kOg8gs8s9sdXrs1zCFNmJ0CUerKD0" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="274" src="http://4.bp.blogspot.com/_-knPjCnw7I4/S-hdCfR3s0I/AAAAAAAAAIo/UB97rYml6Uk/s320/kupfer.png" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Zamiana ta wymusiła także na mnie rozglądnięcie się, za alternatywą dla wspomnianego gnome-do (muszę przyznać, że bez aplikacji tego typu chyba już nie umiem wygodnie korzystać z komputera). Mój wybór padł na sympatycznie zapowiadające się narządko mieniące się &lt;a href="http://kaizer.se/wiki/kupfer/"&gt;Kupfer&lt;/a&gt;. Nazwa może niezbyt zachęcająca, ale sam programik jest całkiem zacny. Lekki, nieźle wyglądający, do tego wyposażony w całkiem pokaźną kolekcję wtyczek, dzięki którym zaparza kawę, krawaty wiąże, przerywa ciąże. Jeśli dodać, że projekt ten posiada &lt;a href="https://launchpad.net/~kupfer-team/+archive/ppa"&gt;własne PPA&lt;/a&gt;, przez co łatwo będziemy na czasie z wersjami, nie zostaje mi nic innego jak tylko szczerze polecić.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2934175893564621476-1225217552900883080?l=pacykarz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pacykarz.blogspot.com/feeds/1225217552900883080/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2010/05/zwawe-sreberko-szczurkiem-zawijane.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/1225217552900883080'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/1225217552900883080'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2010/05/zwawe-sreberko-szczurkiem-zawijane.html' title='Żwawe sreberko szczurkiem zawijane'/><author><name>Filus</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17987583997661583414</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://lh4.ggpht.com/_-knPjCnw7I4/ScY5Dd9c3GI/AAAAAAAAADk/u-49bkETfYY/avatar3.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_-knPjCnw7I4/S-hdCfR3s0I/AAAAAAAAAIo/UB97rYml6Uk/s72-c/kupfer.png' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2934175893564621476.post-2399049775296523791</id><published>2010-04-24T14:59:00.000+02:00</published><updated>2010-04-24T14:59:42.968+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gadżety'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='marudzenie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ubuntu'/><title type='text'>Podwójny zastępca całkowitego dowódcy</title><content type='html'>&lt;b&gt;Sława!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div align="justify"&gt;Jak może Szanownym Czytelnikom wiadomo, skromna ma osoba należy do osób wygodnickich niezmiernie, i przy wyborze także oprogramowania stawia bardzo często własną wygodę przed możliwościami, trendami, ideami i innymi aspektami mogącymi na tenże wybór wpłynąć. Stąd chociażby w &lt;em&gt;„konflikcie systemów”&lt;/em&gt; siedzę okrakiem niczym &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Baron_M%C3%BCnchhausen"&gt;baron Münchhausen&lt;/a&gt; na kuli armatniej, bo używam na co dzień i Windows i Linuxa (na dziś Ubuntu). Aczkolwiek nie ukrywam, że przynajmniej w zastosowaniach domowych chciałbym zmienić tegoż &lt;em&gt;„łyndołsa”&lt;/em&gt; na &lt;em&gt;„łubuntu”&lt;/em&gt;, że tak powiem „na stałe” (a przynajmniej jako ten częściej używany system). Tą przeszkodą stającą mi na drodze k’temu celowi jest brak wygodnych „zamienników” dla części aplikacji, których pod Windows używam bardzo często. Wspomniane aplikacje to &lt;a href="http://www.miranda-im.org/"&gt;Miranda IM&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://www.foobar2000.org/"&gt;foobar2000&lt;/a&gt; oraz &lt;a href="http://www.ghisler.com/"&gt;Total Commander&lt;/a&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;W tym tygodniu wydaje się, że odpadł problem tego ostatniego. Po niezbyt udanych próbach przyzwyczajenia się do &lt;a href="http://www.nongnu.org/gcmd/"&gt;gnome-commandera&lt;/a&gt; czy &lt;a href="http://www.krusader.org/"&gt;Krusadera&lt;/a&gt; &amp;nbsp;nadzieja ma na znalezienie wygodnego odpowiednika zmalała praktycznie do zera. Aż tu nagle, kolega Gozdal, raczył mnie poinformować, że &lt;em&gt;„klon &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Norton_Commander"&gt;Nortona&lt;/a&gt;”&lt;/em&gt; z którego on osobiście korzysta, jest też dostępny pod Linuxa. Czym prędziej przystąpiłem więc, niczym młoda lekarka na rubieży, do instalacji. Uruchomiłem, wykorzystuję i jak dotąd (odpukać) jestem zadowolony.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://picasaweb.google.com/lh/photo/JHhXo2Q5CHrK2M4-ss1ZCM9sdXrs1zCFNmJ0CUerKD0" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="305" src="http://2.bp.blogspot.com/_-knPjCnw7I4/S9Lnc1ceycI/AAAAAAAAAHc/Un85meqkF_U/s400/doublecmd.png" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Wzmiankowaną aplikacją jest niejaki &lt;a href="http://doublecmd.sourceforge.net/"&gt;Double Commander&lt;/a&gt;. W celu instalacji pod Ubuntu należy pobrać odpowiedni dla nas pakiet &lt;strong&gt;.deb&lt;/strong&gt; ze strony projektu, a następnie zainstalować korzystając z polecenia &lt;span style="font-family: &amp;quot;Courier New [monotype]&amp;quot;, &amp;quot;Courier&amp;quot;, monospace;"&gt;dpkg -i &lt;em&gt;nazwa_pobranego_pakietu&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;. Ze strony można też pobrać polski plik językowy, który należy (jeśli chcemy wykorzystać) umieścić w katalogu &lt;span style="font-family: &amp;quot;Courier New [monotype]&amp;quot;, &amp;quot;Courier&amp;quot;, monospace;"&gt;/opt/doublecmd/language&lt;/span&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Tak więc, wygląda na to, że do znalezienia zostały mi już, tylko i aż, wspomniane zamienniki dla Mirandy (&lt;a href="http://www.pidgin.im/"&gt;Pidgin&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://live.gnome.org/Empathy"&gt;Empathy&lt;/a&gt; czy &lt;a href="http://kopete.kde.org/"&gt;Kopete&lt;/a&gt; jak na razie, to se można o kant d... potłuc) i foobara2000 (całkiem miło wygląda tandem mpd+sonata, ale nie odtwarza &lt;a href="http://www.musepack.net/"&gt;MPC SV8&lt;/a&gt;, a to dla mnie wymóg obowiązkowy. Swoją drogą, zdaje się nie ma możliwości odtwarzania tych plików „z gotowca” pod Ubuntu 9.10, a kompilować samemu mi się nie chce...).&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2934175893564621476-2399049775296523791?l=pacykarz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pacykarz.blogspot.com/feeds/2399049775296523791/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2010/04/podwojny-zastepca-cakowitego-dowodcy.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/2399049775296523791'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/2399049775296523791'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2010/04/podwojny-zastepca-cakowitego-dowodcy.html' title='Podwójny zastępca całkowitego dowódcy'/><author><name>Filus</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17987583997661583414</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://lh4.ggpht.com/_-knPjCnw7I4/ScY5Dd9c3GI/AAAAAAAAADk/u-49bkETfYY/avatar3.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_-knPjCnw7I4/S9Lnc1ceycI/AAAAAAAAAHc/Un85meqkF_U/s72-c/doublecmd.png' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2934175893564621476.post-1951644171589243449</id><published>2010-04-23T00:13:00.000+02:00</published><updated>2010-04-23T00:13:22.687+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='java'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jug'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wydarzenia'/><title type='text'>Nie taki diabeł straszny, czyli gorące wrażenia po debiucie.</title><content type='html'>&lt;b&gt;Sława!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div align="justify"&gt;Popołudniem pogodnym, czwartkowym miałem niewątpliwą przyjemność zadebiutować jako spiker na spotkaniu naszej kochanej Szczecińskiej JUG, gdzie wypowiedziałem tytułowe słów parę, a nawet kilka. Ci co nie byli niech żałują, a Ci co byli, mam nadzieję, nie żałują. ;)&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Przed spotkaniem z głodną wiedzy (jak się okazało niektórzy głodni byli nie tylko jej ;)) Szanowną Publicznością (oklaski, oklaski, oklaski ;)) odczuwałem pewien niepokój i tremę, które to na szczęście nie zrujnowały wystąpienia, a przynajmniej nie w stopniu większym, niż wredne choróbsko objawiające się chociażby w postaci zakłóceń audiosfery na sali i koncentracji prelegenta, co pewnie miało wpływ na płynność przedstawiania tematu.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Co do reszty, przede wszystkim zadowolony jestem z tego, że udało się pokazać to, co było zaplanowane, i, że mimo pewnych, nazwijmy to potknięć (ot, czasem powiedziało się coś za mało, czasem za dużo względem planu), udało się także zgrabnie, jak nieskromnie sądzę, zmieścić w czasie bez zbytniego przyspieszania i cięcia slajdów przy końcu. Ba, nawet został czas na drobne dyskusje po wystąpieniu, oraz na losowanie nagród. Fajnie też, że udało mi się wylosować nagrodę, dla jednego z bardziej aktywnych uczestników na sali, czyli i Los bywa sprawiedliwy ;).&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Co mnie się nie podobało? Frekwencja, czyli coś koło 15 osób, z czego tylko 4 spoza Firmy (jednakże, Jaffa, miło było spotkać po latach, wpadaj częściej :)). Czy to wina podmiotu, reklamy czy innych przyczyn, to temat na całkiem ciekawą dyskusję (tym bardziej, że trochę firm „jawowych” w okolicy jest).&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Nie podobało mi się też, tracenie czasem na chwilę wątku przez mą osobę, oraz wpadki z uruchamianiem danych przykładów (omsknie się kursor czasem i nieszczęście gotowe ;)). Cóż, człowiek chciałby być zbyt perfekcyjny czasem... Zostaje mieć nadzieję, że Widzom to nie przeszkadzało zbytnio ;).&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Tak więc teraz zostaje poczekać na kolejnego Odważnego (a nawet NieBardzoOdważnegoAleChętnego), mając nadzieję, że będzie to krócej niż okres między dwoma ostatnimi spotkaniami. Propozycje tematów na które moja skromna osoba posłuchałaby parę mądrych słów podałem w &lt;a href="http://groups.google.com/group/szczecin-jug/browse_thread/thread/d4595b9c58378ef7/8d976262f648f0d7#8d976262f648f0d7"&gt;wątku na stronie JUGi&lt;/a&gt;, gdzie także zamieszczone są &lt;a href="http://groups.google.com/group/szczecin-jug/web/harmonogram-i-tematy-spotka"&gt;materiały&lt;/a&gt; z wczorajszego już spotkania.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;strong&gt;P.S.&lt;/strong&gt; Ponowię tutaj też pytanie z powyżej wspomnianego wątku. Czy któraś/któryś z P.T. Czytelników ma jakieś doświadczenia z publikowaniem na &lt;a href="http://www.slideshare.net/"&gt;SlideShare&lt;/a&gt;?&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2934175893564621476-1951644171589243449?l=pacykarz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pacykarz.blogspot.com/feeds/1951644171589243449/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2010/04/nie-taki-diabe-straszny-czyli-gorace.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/1951644171589243449'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/1951644171589243449'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2010/04/nie-taki-diabe-straszny-czyli-gorace.html' title='Nie taki diabeł straszny, czyli gorące wrażenia po debiucie.'/><author><name>Filus</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17987583997661583414</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://lh4.ggpht.com/_-knPjCnw7I4/ScY5Dd9c3GI/AAAAAAAAADk/u-49bkETfYY/avatar3.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2934175893564621476.post-1363168161416669403</id><published>2010-04-22T18:15:00.008+02:00</published><updated>2010-04-22T18:15:00.252+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='java'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jug'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wydarzenia'/><title type='text'>Cierpliwości cnotą obdarzeni wynagrodzeń zostali - cz. II</title><content type='html'>&lt;b&gt;Sława!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div align="justify"&gt;Jakiś czas temu miałem okazję &lt;a href="http://pacykarz.blogspot.com/2009/12/cierpliwosci-cnota-obdarzeni.html"&gt;informować&lt;/a&gt; Szanownych Czytelników mych wypocin o upublicznieniu pierwszej z prezentacji przedstawionej w ramach ubiegłorocznej &lt;a href="http://www.java4people.com/"&gt;Konferencji&lt;/a&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Z wiadomych &lt;a href="http://groups.google.com/group/szczecin-jug/browse_thread/thread/43ed676759a875e3#"&gt;powodów&lt;/a&gt; w tym roku nie możemy się rozkoszować uczestnictwem, aczkolwiek, jak &lt;a href="http://groups.google.com/group/szczecin-jug/browse_thread/thread/ec821bd8ab892d11#"&gt;poinformował&lt;/a&gt; wczoraj &lt;a href="http://pawelstawicki.blogspot.com/"&gt;Paweł&lt;/a&gt;, możemy zaznać krotochwil z małą imitacją w postaci &lt;a href="http://parleys.com/#st=4&amp;amp;id=18821"&gt;memorabiliów z ubiegłego roku&lt;/a&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Wszystkim, dzięki którym ujrzały one światło dzienne składam serdeczne i gromkie podziękowania, a pozostałą część ludzkości szczerze namawiam na seanse.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2934175893564621476-1363168161416669403?l=pacykarz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pacykarz.blogspot.com/feeds/1363168161416669403/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2010/04/cierpliwosci-cnota-obdarzeni.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/1363168161416669403'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/1363168161416669403'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2010/04/cierpliwosci-cnota-obdarzeni.html' title='Cierpliwości cnotą obdarzeni wynagrodzeń zostali - cz. II'/><author><name>Filus</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17987583997661583414</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://lh4.ggpht.com/_-knPjCnw7I4/ScY5Dd9c3GI/AAAAAAAAADk/u-49bkETfYY/avatar3.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2934175893564621476.post-2119402028158440919</id><published>2010-04-17T00:10:00.000+02:00</published><updated>2010-04-17T00:10:17.793+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='java'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='testowanie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jug'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wydarzenia'/><title type='text'>VIII Spotkanie Szczecińskiej JUG - trema debiutanta</title><content type='html'>&lt;b&gt;Sława!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div align="justify"&gt;Prawie rok po poprzednim spotkaniu (mam nadzieję, że na następne aż tak długo czekać nie będzie trzeba), 22. dnia kwietnia, odbędzie się kolejne, już ósme spotkanie. Tym razem, jak można zauważyć w &lt;a href="http://blog.gruchala.eu/2010/04/zapraszam-na-spotkanie-szczecin-jug.html"&gt;zapowiedziach&lt;/a&gt;, produkować się będzie moja nieskromna osoba. Debiut całkowity na JUG, co gorsza ostatnie publiczne wystąpienie miałem, o ile pamiętam, dobre pięć lat temu z kawałkiem (ściślej mówiąc w trakcie obrony pracy magisterskiej). Biorąc pod uwagę, że wystąpienia takie (w moim odczuciu) nie są moją mocną stronę, więc trema jest nie mała.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Czego się możecie spodziewać? O ile mi się uda zrealizować własne zamierzenia (czyt. nie zeźre trema, czasu wystarczy, w gardle nie zaschnie, nic się, odpukać, nie zepsuje, etc.) chciałbym P.T. Uczestnikom Spotkania zaprezentować możliwości podbudowy testowej o wdzięcznej i dźwięcznej nazwie &lt;a href="http://www.testng.org/"&gt;TestNG&lt;/a&gt; (co można wywnioskować z tytułu spotkania ;)), przy czym przyjmując założenie, że przynajmniej większość wspomnianych Uczestników miała styczność z &lt;a href="http://www.junit.org/"&gt;JUnit&lt;/a&gt;, nie zamierzam dokonywać porównywania tych dwóch podbudów wprost, licząc na wyciąganie wniosków samodzielnie. Znaczy się, nie spodziewajcie się przykładów jak to samo zrobić w tym i w tamtym. Myślę, że ze względu na specyfikę tych podbudów, a także znaczne podobieństwa i różnice, nie ma to większego sensu i mogłoby raczej co najwyżej zamotać niż wyjaśnić.&lt;br /&gt;
Zamierzam również pokazać trochę kodu w działaniu, mimo, że Paweł Szulc na ubiegłorocznej Javarsovii był bardzo zadowolony z efektu wstawiania zrzutów ekranowych do prezentacji, ale w tym wypadku jednak nie będzie jakiś mocno czasochłonnych kompilacji (co innego przekompilowanie i umieszczenie jakiegoś potężnego serwisu sieciowego, tu zrzuty ekranowe pomagają oszczędzić mocno na czasie ;)). Jeśli zostanie czasu nie widzę przeszkód w odpowiadaniu na wątpliwości Słuchaczy przez szybkie podkodowanie tego i owego.&lt;br /&gt;
Czego zaś na pewno nie będzie? Niestety, nie uda mi się zaprezentować jednej, bardzo ciekawej i potężnej funkcjonalności dostarczanej przez TestNG ze względów... technicznych (w myśl zasady, że szewc bez butów chodzi, to ja sprzętowo do tyłu jednak jestem...). Jednakowoż coby nie zniechęcać, to co to jest wspomnę na prezentacji dopiero. Dodam tylko, że ten „pominięty” temat to jest dobry materiał na osobną prezentację.&lt;br /&gt;
Nie będzie też obcowania z prawdziwym guru, gdyż tak jak P.T. Czytelnikom pewnie wiadomo, prezentacja ta powstawała przez tak zwane „rozpoznanie bojem” i raz, że codziennie się dowiaduję czegoś nowego, a dwa, że mogę się nie zdążyć dowiedzieć przed prezentacją. Szczególnie jeżeli chodzi o jakieś bardziej wymyślne i zaawansowane „sztuczki i kruczki”.&lt;br /&gt;
Podsumowując, serdecznie zapraszam, mając jednocześnie nadzieję, że uda mi się spełnić zarówno Wasze jak i moje, własne oczekiwania. A ponieważ zostało jeszcze trochę czasu, to jeśli ktoś ma jakieś uwagi, zachcianki i inne roszczenia co do prezentacji to może je umieścić w komentarzach. Obiecuję, że się nad nimi zastanowię, natomiast nie obiecuję pozytywnego rozpatrzenia. ;)&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2934175893564621476-2119402028158440919?l=pacykarz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pacykarz.blogspot.com/feeds/2119402028158440919/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2010/04/viii-spotkanie-szczecinskiej-jug-trema.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/2119402028158440919'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/2119402028158440919'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2010/04/viii-spotkanie-szczecinskiej-jug-trema.html' title='VIII Spotkanie Szczecińskiej JUG - trema debiutanta'/><author><name>Filus</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17987583997661583414</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://lh4.ggpht.com/_-knPjCnw7I4/ScY5Dd9c3GI/AAAAAAAAADk/u-49bkETfYY/avatar3.png'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2934175893564621476.post-870636726821381798</id><published>2010-03-22T15:48:00.001+01:00</published><updated>2010-03-23T14:50:40.631+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='marudzenie'/><title type='text'>Coopera test widoczkowy</title><content type='html'>&lt;b&gt;Sława!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div align="justify"&gt;Tak sobie dzisiaj z głupia frant postanowiłem, przy okazji porządków robienia na domowym, wysłużonym sprzęcie, zrobić &lt;a href="http://clients.futuremark.com/peacekeeper/index.action"&gt;teścik porównawczy (Peacekeeper)&lt;/a&gt; zainstalowanych przeglądarek internetowych. Do testu stanęły w swych najnowszych stabilnych wersjach IE 8, &lt;a href="http://www.mozilla-europe.org/pl/firefox/"&gt;Firefox 3.6&lt;/a&gt; i &lt;a href="http://www.opera.com/"&gt;Opera 10.51&lt;/a&gt;. Wyniki osiągnięte prezentują się następująco:&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_-knPjCnw7I4/S6eApjb4nSI/AAAAAAAAAGg/cfY1JEl_7Es/s1600-h/peacekeeper01.png" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="313" src="http://3.bp.blogspot.com/_-knPjCnw7I4/S6eApjb4nSI/AAAAAAAAAGg/cfY1JEl_7Es/s640/peacekeeper01.png" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_-knPjCnw7I4/S6eAwHO9VkI/AAAAAAAAAGk/_a87oSGOl8o/s1600-h/peacekeeper02.png" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="326" src="http://4.bp.blogspot.com/_-knPjCnw7I4/S6eAwHO9VkI/AAAAAAAAAGk/_a87oSGOl8o/s400/peacekeeper02.png" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_-knPjCnw7I4/S6eA2tIMsWI/AAAAAAAAAGo/ElFK8z2moC8/s1600-h/peacekeeper03.png" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="326" src="http://3.bp.blogspot.com/_-knPjCnw7I4/S6eA2tIMsWI/AAAAAAAAAGo/ElFK8z2moC8/s400/peacekeeper03.png" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_-knPjCnw7I4/S6eA2lEkyAI/AAAAAAAAAGs/1SoBimzEO88/s1600-h/peacekeeper04.png" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="326" src="http://2.bp.blogspot.com/_-knPjCnw7I4/S6eA2lEkyAI/AAAAAAAAAGs/1SoBimzEO88/s400/peacekeeper04.png" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Wnioski? Ano jeden taki, że nie ma co używać IE ;) (zaznaczam przy tym, że&amp;nbsp;&lt;i&gt;Complex graphics&lt;/i&gt; nie jest wliczana do końcowego wyniku). A drugi, że jeśli chodzi o starsze ciut maszyny, raczej nie ma wielkiego znaczenia do wyboru tej czy innej przeglądarki nic innego, niż subiektywna wygoda. Trzeci, że nawet mimo niewykorzystywania w pełni mocy nowego silnika Carakan (nie posiadam SSE2 w procku) dobrze intuicyjnie przeczuwałem, że Opera najlepiej działa ;)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;strong&gt;P.S.&lt;/strong&gt; Wynik podany w &lt;a href="http://pacykarz.blogspot.com/2010/03/coopera-test-widoczkowy.html?showComment=1269294561713#c3048430110825392755"&gt;komentarzu&lt;/a&gt; przez Pawła, trochę mnie zaintrygował. Dlatego też "zmusiłem się" do zrobienie testu dla Chrome 4.1. Cóż, u mnie jednak, Chrome od Fx nie odbiega znacząco.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_-knPjCnw7I4/S6jGIhXlorI/AAAAAAAAAGw/Iy73wjkVc-k/s1600-h/peacekeeper05.png" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="261" src="http://2.bp.blogspot.com/_-knPjCnw7I4/S6jGIhXlorI/AAAAAAAAAGw/Iy73wjkVc-k/s320/peacekeeper05.png" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2934175893564621476-870636726821381798?l=pacykarz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pacykarz.blogspot.com/feeds/870636726821381798/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2010/03/coopera-test-widoczkowy.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/870636726821381798'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/870636726821381798'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2010/03/coopera-test-widoczkowy.html' title='Coopera test widoczkowy'/><author><name>Filus</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17987583997661583414</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://lh4.ggpht.com/_-knPjCnw7I4/ScY5Dd9c3GI/AAAAAAAAADk/u-49bkETfYY/avatar3.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_-knPjCnw7I4/S6eApjb4nSI/AAAAAAAAAGg/cfY1JEl_7Es/s72-c/peacekeeper01.png' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2934175893564621476.post-3576945394728602897</id><published>2010-03-21T13:46:00.001+01:00</published><updated>2010-03-21T13:47:49.371+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='latex'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='windows'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='porady'/><title type='text'>Mleczka kauczukowego swojskie bajanie...</title><content type='html'>&lt;b&gt;Sława!&lt;/b&gt;

&lt;div align="justify"&gt;Modernizując zainstalowaną u siebie dystrybucję &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Latex"&gt;LaTeXa&lt;/a&gt; zwaną &lt;a href="http://miktex.org/"&gt;MikTeX&lt;/a&gt; z wersji 2.7 do wersji 2.8, jak to zwykle bywa, nastąpiły drobne kłopoty z włączeniem mu ludzkiej (polskiej) mowy (a raczej piśmiennictwa ;)). Problem normalnie błahy, tym razem stał się nadzwyczaj upierdliwy, a wszystko przez zmienioną deczko architekturę nowej dystrybucji.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Otóż, co troszkę dziwne, mus jest powtórzyć standardowe w tej sytuacji kroki, zarówno w trybie &lt;i&gt;admina&lt;/i&gt; jak i zwykłego użytkownika. Tak więc ścieżka postępowania wygląda obecnie tak:&lt;/div&gt;&lt;ol&gt;&lt;li align="justify"&gt;Uruchamiamy program konfiguracyjny dla admina (&lt;span style="'font-family:"&gt;Maintenance (Admin)|Settings&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:inherit;"&gt;)&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:inherit;"&gt;Przechodzimy na zakładkę &lt;/span&gt;&lt;span style="'font-family:"&gt;Languages&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:inherit;"&gt; &lt;/span&gt;i zaznaczamy &lt;i&gt;ptaszka&lt;/i&gt; przy opcji &lt;span style="'font-family:"&gt;polish&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;

&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_-knPjCnw7I4/S6YS9pxFpXI/AAAAAAAAAGU/YMJhzIo2qfE/s1600-h/miktex_01.png" imageanchor="1"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://2.bp.blogspot.com/_-knPjCnw7I4/S6YS9pxFpXI/AAAAAAAAAGU/YMJhzIo2qfE/s400/miktex_01.png" width="356" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;li align="justify"&gt;Następnie wybieramy zakładkę &lt;span style="'font-family:"&gt;Packages&lt;/span&gt; i w drzewie dla gałęzi &lt;span style="'font-family:"&gt;Language Support|Polish&lt;/span&gt; zaznaczamy pakiety &lt;span style="'font-family:"&gt;polski&lt;/span&gt; oraz &lt;span style="'font-family:"&gt;Polish hyphenation patterns&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_-knPjCnw7I4/S6YTWLomuNI/AAAAAAAAAGY/8vSTgZcykAg/s1600-h/miktex_02.png" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://1.bp.blogspot.com/_-knPjCnw7I4/S6YTWLomuNI/AAAAAAAAAGY/8vSTgZcykAg/s400/miktex_02.png" width="357" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;li align="justify"&gt;Zatwierdzamy przyciskiem &lt;span style="'font-family:"&gt;OK&lt;/span&gt;. Powinny dociągnąć się brakujące pakiety, a baza formatów zostanie przebudowana.&lt;/li&gt;
&lt;li align="justify"&gt;Uruchamiamy program konfiguracyjny dla zwykłego użytkownika (&lt;span style="'font-family:"&gt;Maintenance|Settings&lt;/span&gt;)&lt;/li&gt;
&lt;li align="justify"&gt;Na zakładce &lt;span style="'font-family:"&gt;General&lt;/span&gt; naciskamy przycisk &lt;span style="'font-family:"&gt;Update Formats&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;

&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_-knPjCnw7I4/S6YTaxBJqII/AAAAAAAAAGc/OfTefnCTgRs/s1600-h/miktex_03.png" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://1.bp.blogspot.com/_-knPjCnw7I4/S6YTaxBJqII/AAAAAAAAAGc/OfTefnCTgRs/s400/miktex_03.png" width="357" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;li align="justify"&gt;Zatwierdzamy przyciskiem &lt;span style="'font-family:"&gt;OK&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li align="justify"&gt;W większości przypadków dokumenty z pakietem &lt;span style="font-family:courier new;"&gt;polski&lt;/span&gt; powinny się teraz grzecznie kompilować :) &lt;/li&gt;
&lt;/ol&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2934175893564621476-3576945394728602897?l=pacykarz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pacykarz.blogspot.com/feeds/3576945394728602897/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2010/03/mleczka-kauczukowego-swojskie-bajanie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/3576945394728602897'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/3576945394728602897'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2010/03/mleczka-kauczukowego-swojskie-bajanie.html' title='Mleczka kauczukowego swojskie bajanie...'/><author><name>Filus</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17987583997661583414</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://lh4.ggpht.com/_-knPjCnw7I4/ScY5Dd9c3GI/AAAAAAAAADk/u-49bkETfYY/avatar3.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_-knPjCnw7I4/S6YS9pxFpXI/AAAAAAAAAGU/YMJhzIo2qfE/s72-c/miktex_01.png' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2934175893564621476.post-8234202978495901016</id><published>2010-03-18T15:07:00.000+01:00</published><updated>2010-03-18T15:07:58.557+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='testowanie'/><title type='text'>Uprzednio żyżnego pola ryżowego kłopoty</title><content type='html'>&lt;b&gt;Sława!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div align="justify"&gt;Nie tak całkiem odległy czas temu świat obiegła kolejna informacja o kłopotach w samochodach marki Toyota. Tym razem "bohaterem" całego zamieszania była tajemnicze, jak na razie, zablokowanie się pedału gazu w jednym z egzemplarzy modelu Prius. Całe to zamieszanie pewnie przeszłoby obok mnie niezbyt zauważone, gdyby nie jeden drobny fakt.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Mianowicie głównym podejrzanym tej awarii było (nadal jest?) oprogramowanie obsługujące pedały w tymże nowoczesnym pojeździe (taki analog do lotniczej technologii&amp;nbsp;&lt;em&gt;&lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Fly-by-wire"&gt;fly-by-wire&lt;/a&gt;&lt;/em&gt;). Ten fakt oraz późniejsze stanowisko producenta (w skrócie: "&lt;em&gt;to niemożliwe, testowaliśmy&lt;/em&gt;") wywołało szereg komentarzy osób związanych z wytwarzaniem oprogramowania i jego testowaniem. Myślę sobie, że każdy mający coś wspólnego z tymi czynnościami znajdzie w nich interesujące spostrzeżenia, a szczególnie w:&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li align="justify"&gt; &lt;a href="http://www.latimes.com/news/opinion/opinionla/la-oew-cummings12-2010mar12,0,2595172.story"&gt;artykule Davida M. Cummingsa&lt;/a&gt; w &lt;em&gt;L.A. Times, &lt;/em&gt;gdzie Autor poprzez przykład z własnego doświadczenia (misja &lt;em&gt;&lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Mars_Pathfinder"&gt;Mars Pathfinder&lt;/a&gt;&lt;/em&gt;) zwraca uwagę, że nieumiejętność powtórzenia danego błędu, nie oznacza, że on nie wystąpił lub, że nie wystąpi kolejny raz.&lt;em&gt;&amp;nbsp;&lt;/em&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li align="justify"&gt;&lt;em&gt; O&lt;/em&gt;raz dwa wpisy Jamesa Bacha na jego blogu - &lt;em&gt;&lt;a href="http://www.satisfice.com/blog/archives/420"&gt;Porady dla prawnika&lt;/a&gt;&lt;/em&gt; i&amp;nbsp;&lt;em&gt;&lt;a href="http://www.satisfice.com/blog/archives/426"&gt;Analiza całej tej historii&lt;/a&gt;&lt;/em&gt;, w których to Autor wykorzystuje ten przykład do pokazania różnego rodzaju pułapek, które czyhają w procesie produkcji i testowania oprogramowania.&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;&lt;div align="justify"&gt;Miłej lektury!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2934175893564621476-8234202978495901016?l=pacykarz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pacykarz.blogspot.com/feeds/8234202978495901016/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2010/03/uprzednio-zyznego-pola-ryzowego-kopoty.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/8234202978495901016'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/8234202978495901016'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2010/03/uprzednio-zyznego-pola-ryzowego-kopoty.html' title='Uprzednio żyżnego pola ryżowego kłopoty'/><author><name>Filus</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17987583997661583414</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://lh4.ggpht.com/_-knPjCnw7I4/ScY5Dd9c3GI/AAAAAAAAADk/u-49bkETfYY/avatar3.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2934175893564621476.post-5358017264134618115</id><published>2010-03-07T14:10:00.000+01:00</published><updated>2010-03-07T14:10:44.866+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gadżety'/><title type='text'>Opery odsłona najnowsza</title><content type='html'>&lt;p&gt;&lt;b&gt;Sława!&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Tak ciut niespodziewanie przeglądarka &lt;a href="http://www.opera.com/"&gt;Opera&lt;/a&gt; doczekała się nowej odsłony, tym razem oznaczonej numerkiem 10.50.&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Nowa odsłona przynosi, co zrozumiałe, nowości. A jakie? A takie:&lt;/p&gt;&lt;ul&gt;&lt;li align="justify"&gt;&lt;strong&gt;nowe silniki&lt;/strong&gt; - Carakan (dla JavaScript), Presto (dla HTML, CSS i takich tam) oraz Vega (grafika - cokolwiek to oznacza), mają sprawić, że wszystko to, co oglądamy sobie w sieci będzie szybsze, ładniejsze i w ogóle. No i po tym tygodniu użytkowania muszę przyznać, że istotnie jest lepiej niż było. Mam subiektywne odczucie (ciekawe na ile to efekt placebo?), że przynajmniej niektóre strony chodzą szybciej. Mam obiektywne odczucie, że niektóre nie najlepiej (a właściwie to do d...) napisane strony, pod Operą obecnie chodzą mniej więcej tak, jak chodziło o to twórcom (tu można by pewnie zacząć fajny wątek o poprawnej interpretacji dokumentacji JavaScriptu chociażby, ale nie czuję się na siłach udzielać. Aczkolwiek poczytać by można, byle nie teksty "fanbojowskie" ;))&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;strong&gt;tryb prywatny &lt;/strong&gt;(aka porno) - czyli wzorem konkurencji, przeglądanie sieci "bez zostawiania śladów" w historii, kaszy i tak dalej. O tyle fajnie rozwiązany, że można sobie go ustawić per karta, lub per okno.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;strong&gt;widżety poza przeglądarką&lt;/strong&gt; - czyli widżety również osobne, bez konieczności odpalania samej przeglądarki. Nie wypowiem się, bo nie używam :)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;strong&gt;zmiany w interfejsie&lt;/strong&gt; - czyli wizualne przypolerowanie. Opcje które mi się bardziej rzuciły w oko:&lt;/li&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;można sobie ustawić zamiast paska menu, przycisk &lt;strong&gt;O&lt;/strong&gt;, taki analog przycisku &lt;em&gt;Start&lt;/em&gt; z Windows.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;zmieniony sposób powiadamiania użytkownika na zbliżony do znanego z konkurencji (w tym niemodalne powiadomienia)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;zmieniona lista rozwijalna przy wpisywaniu/wybieraniu adresu&lt;/li&gt;&lt;li&gt;zmieniony sposób prezentacji wyszukiwania na stronie&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;/ul&gt;&lt;p&gt;Dla zainteresowanych &lt;a href="http://www.opera.com/docs/changelogs/windows/1050/"&gt;pełna lista zmian&lt;/a&gt;, a dla wszystkich to stwierdzam, że zmiany generalnie na plus, i nadal mi z Nią wygodnie (przykro mi Mozille i inne Chromy ;)).&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2934175893564621476-5358017264134618115?l=pacykarz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pacykarz.blogspot.com/feeds/5358017264134618115/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2010/03/opery-odsona-najnowsza.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/5358017264134618115'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/5358017264134618115'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2010/03/opery-odsona-najnowsza.html' title='Opery odsłona najnowsza'/><author><name>Filus</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17987583997661583414</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://lh4.ggpht.com/_-knPjCnw7I4/ScY5Dd9c3GI/AAAAAAAAADk/u-49bkETfYY/avatar3.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2934175893564621476.post-8532180732551372986</id><published>2010-02-25T22:47:00.004+01:00</published><updated>2010-02-25T22:59:23.406+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gadżety'/><title type='text'>Historia lubi się powtarzać, albo nowy wygląd fb2k...</title><content type='html'>&lt;p&gt;&lt;b&gt;Sława!&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Ponad rok temu żywot tego dzienniczka zaczął się niewinnie od &lt;a href="http://pacykarz.blogspot.com/2009/01/wypacykowany-foobar2000.html"&gt;wpisu dotyczącego pudrowania noska pewnemu odtwarzaczowi muzycznemu&lt;/a&gt;. Czas mijał, wychodziły nowe wersje odtwarzacza, a ja też zmieniłem sobie jego wygląd na bardziej mi odpowiadający.&lt;/p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-knPjCnw7I4/S4bxym7eXLI/AAAAAAAAAGI/f_pkclkbfMM/s1600-h/xchange360g.png"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 640px; height: 516px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-knPjCnw7I4/S4bxym7eXLI/AAAAAAAAAGI/f_pkclkbfMM/s320/xchange360g.png" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5442303051469577394" /&gt;&lt;/a&gt;
&lt;p align="justify"&gt;Jednakże odtwarzaczem ciągle jest &lt;a href="http://www.foobar2000.org/"&gt;foobar2000&lt;/a&gt;, a autorem &lt;em&gt;skórki&lt;/em&gt; ciągle Br3tt. Otóż w roku ubiegłym objawił on cudo zwane &lt;a href="http://br3tt.deviantart.com/art/Xchange-3-6-0g-130750625"&gt;XChange&lt;/a&gt; (w najnowszej wersji kompatybilny z fbk 1.0), charakteryzujący się przede wszystkim wysoką konfigurowalnością bez zbytniego dłubania w skryptach. Rozmieszczanie komponentów jest bajecznie proste, dzięki czemu nawet największy laik sobie poradzi i dostosuje do swoich potrzeb (oczywiście po przeczytaniu instrukcji obsługi). Zdecydowanie polecam!&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;P.S. Prezentacja się tworzy, ale sami wiecie. Olimpiada.&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2934175893564621476-8532180732551372986?l=pacykarz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pacykarz.blogspot.com/feeds/8532180732551372986/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2010/02/historia-lubi-sie-powtarzac-albo-nowy.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/8532180732551372986'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/8532180732551372986'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2010/02/historia-lubi-sie-powtarzac-albo-nowy.html' title='Historia lubi się powtarzać, albo nowy wygląd fb2k...'/><author><name>Filus</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17987583997661583414</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://lh4.ggpht.com/_-knPjCnw7I4/ScY5Dd9c3GI/AAAAAAAAADk/u-49bkETfYY/avatar3.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_-knPjCnw7I4/S4bxym7eXLI/AAAAAAAAAGI/f_pkclkbfMM/s72-c/xchange360g.png' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2934175893564621476.post-8332460239938956285</id><published>2010-02-09T21:34:00.003+01:00</published><updated>2010-02-09T22:31:11.489+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='java'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jug'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='marudzenie'/><title type='text'>Marudzenia, marudzenia aż po horyzontu kres...</title><content type='html'>&lt;p&gt;&lt;b&gt;Sława!&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Tak coś mija czas, a blog ten pokrywa się śnieżnym puchem niczym świat za oknem (Ach! Uwielbiam Prawdziwą Zimę, szkoda tylko, że mrozy ze słońcem tak krótko, a soli na ulicach tak wiele) więc postanowiłem sobie trochę pomarudzić, a może nawet wypłakać się w jakieś ramionko życzliwe ;)&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Co tam więc słychać u mnie? Ano jak Szanowni Czytelnicy pewnie wiedzą, zabrało mnie się na poznawanie w praktyce nowych technik, dzięki Leszkowi i wydawnictwu &lt;a href="http://www.manning.com/"&gt;Manning&lt;/a&gt; w boju tym zażartym wsparty jestem autoramentem cudzoziemskim, czyli &lt;em&gt;&lt;a href="http://www.manning.com/koenig/"&gt;Groovy In Action&lt;/a&gt;. &lt;/em&gt;Pozycja, przyznam się bez bicia, zacna, aczkolwiek na recenzję spod pióra mego trzeba będzie poczekać chwil kilka, aż chociaż po łebkach przelecę rozdziały "o mniej (chwilowo) intrygującej zawartości". W każdym bądź razie, dla mnie, cała ta idea &lt;em&gt;książka za recenzję&lt;/em&gt;, którą mogę wykorzystać dzięki Jugowi, jest czymś fantastycznym. Przy okazji, jeśli ktoś zainteresowany czyta, to wiadomo może czy są gdzieś dostępne "brakujące" recenzje z &lt;a href="http://groups.google.com/group/szczecin-jug/web/biblioteczka"&gt;biblioteczki&lt;/a&gt; naszego juga? Wiem, wiem, mógłbym spytać &lt;em&gt;pożyczalskich&lt;/em&gt;, ale przecież miałem marudzić ;)&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Drugi punkt, to sam groovy w akcji (nomen omen, albo nawet lelum polelum). Otóż, jest fajnie. Rzekłbym nawet bardzo fajnie. Najśmieszniejsze, że jakbym miał powiedzieć, co konkretnie fajnego i dlaczego, to miałbym problem, ale jakoś mam subiektywne poczucie mniejszego "bólu" przy kodowaniu tego co sobie wymyśliłem. Niestety, w swoim aktualnym projekcie, napotkałem trochę głupią sytuację, gdzie w jednym miejscu nie mogę sobie umilić życia tak jakbym chciał. I to nie tylko z winy grówiego. Otóż tenże grówi "ozdabia" (opakowuje? Jakoś nie mogę znaleźć odpowiedniego słowa) sobie w pewnych sytuacjach klasy/obiekty Javy takim czymś jak &lt;a href="http://groovy.codehaus.org/gapi/groovy/lang/MetaClass.html"&gt;MetaClass&lt;/a&gt;. I to właśnie jest źródłem frasunku, bo wykorzystuję klasy od zewnętrznego dostawcy, gdzie przy tej zabawie dostaję w pewnym momencie &lt;a href="http://java.sun.com/javase/6/docs/api/java/lang/ClassNotFoundException.html"&gt;ClassNotFoundException&lt;/a&gt; (zresztą zupełnie zasadny). Cóż, wydaje mi się, że chwilowo, nie chce mi się jakoś myśleć nad "eleganckim" rozwiązaniem problemu, więc zrobię na okrętkę, a później się zobaczy (jak zwykle prowizorka ma szansę zostać najtrwalszym elementem systemu ;)).&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;A jak już przy zobaczeniu jesteśmy, to wbrew &lt;a href="http://pacykarz.blogspot.com/2010/01/osiokowi-w-zoby-dano.html"&gt;poprzednim wpisom&lt;/a&gt;, jednak wcale nie zostałem całkowicie przy Eclipsie. Z niewiadomych przyczyn, jednak mój kod, ni z gruchy, ni z pietruchy, przeprosił się z Ideą, więc w tym jednym projekciku pozwalam sobie wykorzystywać ją. I generalnie jestem zadowolony, chociaż pewnie skończy się na tandemie Eclipse+Idea. Oba środowiska potrafią sobie współdzielić projekty, na ile bezproblemowo to sprawdzanie tego jeszcze przede mną, ale parę opcji wygodniejszych jest jednak w Eclipse (szczególnie ogląd hierarchii klas, chyba, że ktoś wie jak "przypiąć" w Idea podgląd struktury na stałe do jakiegoś elementu?).&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Na koniec, skoro już o ideach wspomnieliśmy, to taka drobna uwaga (bo wiem skądinąd, że Leszek z Amorfisem tu zaglądają ;)). W projekciku tymże mym tajemnym używać sobie zamyśliłem TestNG. W tej chwili na podstawowym poziomie, ale już za chwileczkę, już za momencik, bardziej "zaawansowane" zagadnienie trzeba będzie mi rozgryźć. Czy byłby sens, aby przy okazji tego rozgryzania spróbować wypocić jaką drobną prezentacyjkę, co by juga sierotkę trochę odkurzyć?&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2934175893564621476-8332460239938956285?l=pacykarz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pacykarz.blogspot.com/feeds/8332460239938956285/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2010/02/marudzenia-marudzenia-az-po-horyzontu.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/8332460239938956285'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/8332460239938956285'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2010/02/marudzenia-marudzenia-az-po-horyzontu.html' title='Marudzenia, marudzenia aż po horyzontu kres...'/><author><name>Filus</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17987583997661583414</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://lh4.ggpht.com/_-knPjCnw7I4/ScY5Dd9c3GI/AAAAAAAAADk/u-49bkETfYY/avatar3.png'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2934175893564621476.post-3308172184177216840</id><published>2010-01-15T23:37:00.006+01:00</published><updated>2010-01-16T00:20:48.634+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='java'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='eclipse'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='porady'/><title type='text'>Zaćmione znikłe asystenty</title><content type='html'>&lt;p&gt;&lt;b&gt;Sława!&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;W trakcie moich skoków w bok, które opisuję w &lt;a href="http://pacykarz.blogspot.com/2010/01/osiokowi-w-zoby-dano.html"&gt;poprzednim wpisie&lt;/a&gt;, miałem okazję od lat niepamiętnych (czyt. czterech ;)) uruchomić świeżą, nieśmiganą instalację Eclipse, i nawet coś po próbować na szybko pokodować. No więc piszę jakiś szybki całkowicie przykładowy kod, bach &lt;span style="font-family:courier new;"&gt;CTRL+SPACE&lt;/span&gt; i... O! A to co takie fajne? W podpowiedziach na pierwszym miejscu wpis typu &lt;em&gt;Anonymous Inner Type&lt;/em&gt;, który po wybraniu od razu tworzy zręb anonimowej klasy z metodami implementowanego interfejsu, żadnego &lt;em&gt;Add unimplemented&lt;/em&gt;... nie trzeba bajka. Czemu nie mam w swoim "produkcyjnym" Eclipsie? Tylko podpowiedzi co do samych typów, choć wersja środowiska ta sama?&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_-knPjCnw7I4/S1Dy2i8lXsI/AAAAAAAAAFw/p_sVGDUBlBQ/s1600-h/ciekawostka01.png"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 83px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_-knPjCnw7I4/S1Dy2i8lXsI/AAAAAAAAAFw/p_sVGDUBlBQ/s400/ciekawostka01.png" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5427104569889218242" /&gt;&lt;/a&gt;
&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Rzut oka na "domyślną" konfigurację podpowiadacza (&lt;em&gt;Content Assist&lt;/em&gt;) nie rozwiązała problemu, gdyż w "produkcyjnym" środowisku mam nawet trochę więcej i ogólnie, i pozaznaczanych elementów (z tych widocznych na obrazku, zaznaczone mam jeszcze &lt;em&gt;Java Type Proposals&lt;/em&gt;).&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_-knPjCnw7I4/S1D0WNJ4uaI/AAAAAAAAAF4/4f7hW7PkE2k/s1600-h/ciekawostka02.png"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 196px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_-knPjCnw7I4/S1D0WNJ4uaI/AAAAAAAAAF4/4f7hW7PkE2k/s400/ciekawostka02.png" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5427106213306874274" /&gt;&lt;/a&gt;
Chcesz się droczyć? To się podroczymy. Trochę ponaciskania, powłączania tego i owego, jakieś &lt;span style="font-family:courier new;"&gt;Apply&lt;/span&gt; po drodze i... Tak! Tak! Zepsuło się, i nie ma już tej zabawki. &lt;span style="font-family:courier new;"&gt;Restore Defaults&lt;/span&gt;. Nie pomogło. Hmmm... Ki diabeł? W końcu wyłączenie wszystkich związanych z jawą podpowiadaczy, zatwierdzenie, powrót do opcji, zaznaczenie od nowa &lt;em&gt;Java Proposals&lt;/em&gt; i &lt;em&gt;Java Type Proposals&lt;/em&gt;, zatwierdzenie. Nazad do przykładu, trach klawisze, i są oba. No mordka sama się śmiać próbuje już, ale wrodzona marudność powstrzymuje ją od tego i rzecze - te, te, poczekaj na poważnym spróbujmy. No to spróbujemy to samo, i voila! Jest! Teraz się może mordka radować do woli.&lt;/p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-knPjCnw7I4/S1D1AFuKNvI/AAAAAAAAAGA/wGmFdPkzNyc/s1600-h/ciekawostka04.png"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 90px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-knPjCnw7I4/S1D1AFuKNvI/AAAAAAAAAGA/wGmFdPkzNyc/s400/ciekawostka04.png" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5427106932866037490" /&gt;&lt;/a&gt;
&lt;p align="justify"&gt;Tak to kolejny plus wspominanego przeglądu wyszedł niczym szydło z worka. Możliwość ponoć od dawna w środowisku dostępna, a jakoś jak się zabunkrowała to skutecznie. Ciekawe co jeszcze mi się bumeluje...&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2934175893564621476-3308172184177216840?l=pacykarz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pacykarz.blogspot.com/feeds/3308172184177216840/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2010/01/zacmione-znike-asystenty.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/3308172184177216840'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/3308172184177216840'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2010/01/zacmione-znike-asystenty.html' title='Zaćmione znikłe asystenty'/><author><name>Filus</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17987583997661583414</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://lh4.ggpht.com/_-knPjCnw7I4/ScY5Dd9c3GI/AAAAAAAAADk/u-49bkETfYY/avatar3.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_-knPjCnw7I4/S1Dy2i8lXsI/AAAAAAAAAFw/p_sVGDUBlBQ/s72-c/ciekawostka01.png' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2934175893564621476.post-6169978085932781745</id><published>2010-01-14T20:57:00.003+01:00</published><updated>2010-01-14T22:07:33.216+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='java'/><title type='text'>Osiołkowi w żłoby dano...</title><content type='html'>&lt;p&gt;&lt;b&gt;Sława!&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;...a tenże &lt;a href="http://members.chello.pl/j.uhma/fredro.html#2"&gt;osiołek&lt;/a&gt; wlazł drugi raz (co najmniej) do tej samej rzeki. Choć ponoć się nie da. Ale po kolei.&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Otóż. Tak to się złożyło, że męcząc się już prawie rok z pewnym projektem, który wydawał się zdecydowanie mniej czasochłonny (jak to zwykle bywa ;)), wpadłem jakiś czas temu na genialny (jak to zwykle bywa ;)) pomysł wykorzystania w nim do udogodnienia innym i sobie pracy języka &lt;a href="http://groovy.codehaus.org/"&gt;Groovy&lt;/a&gt;. Do tego, co ważne, w tandemie z &lt;a href="http://testng.org/"&gt;TestNG&lt;/a&gt;. No więc, ponieważ dzionka każdego używam (i lubię go używać) &lt;a href="http://www.eclipse.org/"&gt;Eclipse&lt;/a&gt;, zacząłem standardowo od znalezienia wtyków umożliwiających mi to co chcę.&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;No i &lt;em&gt;vale, &lt;/em&gt;zainstalowane. Odpalamy, pierwsza siurpryza, &lt;a href="http://testng.org/doc/eclipse.html"&gt;eklipsowy wtyk TestNG&lt;/a&gt; nie chce odpalać klas napisanych w Groovym. Minuta, osiem, przeszkoda usunięta. Nie wiadomo dlaczego, wtyk ten, dla tychże klas ustawiał poziom adnotacji na &lt;em&gt;javadoc&lt;/em&gt; zamiast &lt;em&gt;JDK&lt;/em&gt;. Szybka zmiana i bangla. Niestety, później okazało się, że &lt;a href="http://groovy.codehaus.org/Eclipse+Plugin"&gt;wtyk grówiowy&lt;/a&gt; (?) ma parę błędów, w tym jeden co najmniej mocno denerwujący. Otóż w ówczesnej jego wersji, uparcie twierdził, iż klasa anonimowa zrobiona z interfejsu jest be i w ogóle, bo superklasa nie może być jedynką (czy coś w ten deseń). No żeż, a pies Cię lizał. Skoro jest tyle IDE dookoła, to co ja Cię będę się uparcie i nienażarcie trzymał Ty Eclipsie niewdzięczny. Zaraz sobie coś przygrucham na Twoje miejsce.&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Jak pomyślał żem był, tak też zrobił. Co tam panie chwalą? Ano &lt;a href="http://www.jetbrains.com/idea/free_java_ide.html"&gt;IntelliJ IDEA&lt;/a&gt; chwalą. Teraz także w wersji darmowej. No dobra, to sprawdzimy co to. Wsparcie do Groovy jest, do TestNG takoż samo, nic tylko używać. Przyznam się, że pierwsze wrażenie było dziwne. Acz parę chwil poświęconych na zapoznawanie się, i mimo pewnych kłopotów ze zwalczaniem przyzwyczajeń z Eclipse (gł. skróty klawiaturowe używane czasem bezwiednie), jakoś tam praca się zaczęła. Groovy śmiga, TestNG po drobnych komplikacjach też zadziałało (nie wiem dlaczego, póki się nie wyrzuciło z propozycji klas JUnit, nie chciało coś podpowiadać dobrze w edytorze). Trochę braków, błędów i wypaczeń jest, ale też i parę fajnych rzeczy. Generalnie na plus, zaczyna mi się podobać. Więc przenosimy projekcik z Eclipsa, jednocześnie pozbywając się z niego mavena, co by życia sobie nie utrudniać (takie osobiste urazy ;)). Tu podkodować coś, tu coś przypacykować. &lt;em&gt;Alles gut&lt;/em&gt; się miraży. Odpalam efekty i... zwiech. Mimo straty paru godzin, niestety nie udało mi się znaleźć dlaczego w pewnym momencie, mój owszem dość specyficzny, kod zawieszał się odpalany spod Idei (to samo odpalane z Eclipse'a czy z linii komend jak bozia przykazała śmiga aż miło). Pewnie kwestia gryzienia się z ideowym biegaczem. Cóż, nikt nie jest doskonały, ale w domciu można Idei spróbować do bardziej normalnych zadań, bo wygląda istotnie obiecująco.&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Skoro nie Idea, to co? &lt;a href="http://www.oracle.com/technology/jdev/index.html"&gt;JDeveloper&lt;/a&gt;? Chociaż wspiera pożądane przeze mnie technologie, to nie tak dawno próbowałem się do niego przekonać, i cóż... Na ponowną szansę jeszcze chyba za wcześnie... Tak więc został jeszcze jeden gracz, często wychwalany wręcz pod niebiosa (np. w komentarzach do ankietki na &lt;a href="http://java.dzone.com/polls/what-ide-do-you-use-everyday"&gt;dZone&lt;/a&gt;) - &lt;a href="http://netbeans.org/"&gt;NetBeans&lt;/a&gt;. Dawałem już mu szansę. Wersjom 4, 5 na 6 kończąc. Nigdy to nie była długa przygoda, bo cóż. Ma coś takiego co mnie odrzuca, ale mając w perspektywie &lt;a href="http://www.gnu.org/software/emacs/"&gt;emacsa&lt;/a&gt; i terminal ;) postanowiłem znów pozwolić mu się zaprezentować. Nie była to długa prezentacja, niestety, ot przykra niespodzianka, od wersji 6.5 nie ma wsparcia dla TestNG. Dziękuję postoję. Zastanowię się co dalej.&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;A dalej zostało... Eclipse. W międzyczasie, kiedy zaznawałem swawol z kolejnymi kandydatkami na wymarzone IDE, ta aplikacja poszła do fryzjera i manikiurzystki, co by się odstrzelić na bóstwo. Co prawda nie do końca wyszło tak, żeby mnie olśnić, ale biorąc pod uwagę, że zaktualizowany plugin do grówiego nadal RC, to można co nieco mu wybaczyć. Ważne, że obecnie da się z nim pracować, a czasu "zmarnowanego" na poszukiwania zastępnika nie żałuję, bo zawsze dobrze od czasu do czasu sprawdzić co w trawie piszczy. Kto wie czy wreszcie lepsze nie jest już wrogiem dobrego?&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2934175893564621476-6169978085932781745?l=pacykarz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pacykarz.blogspot.com/feeds/6169978085932781745/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2010/01/osiokowi-w-zoby-dano.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/6169978085932781745'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/6169978085932781745'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2010/01/osiokowi-w-zoby-dano.html' title='Osiołkowi w żłoby dano...'/><author><name>Filus</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17987583997661583414</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://lh4.ggpht.com/_-knPjCnw7I4/ScY5Dd9c3GI/AAAAAAAAADk/u-49bkETfYY/avatar3.png'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2934175893564621476.post-8484988165732035225</id><published>2010-01-10T14:39:00.001+01:00</published><updated>2010-01-10T14:39:00.307+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='java'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jug'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wydarzenia'/><title type='text'>A miało być tak pięknie...</title><content type='html'>&lt;p&gt;&lt;b&gt;Sława!&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;No niestety, jak poinformował Leszek na stronie &lt;a href="http://groups.google.com/group/szczecin-jug/browse_thread/thread/43ed676759a875e3#"&gt;Szczecińskiego JUGu&lt;/a&gt; tegoroczna edycja konferencji Java4People &lt;strong&gt;nie odbędzie się&lt;/strong&gt;. Serce moje napełnione jest więc niekłamanym żalem, bo poza &lt;a href="http://javarsovia.pl/"&gt;Javarsovią&lt;/a&gt; nie ma chyba w kraju innej wartej mojego zainteresowania konferencji (formuły i poziom zarówno &lt;a href="http://www.dworld.pl/page/show/COOLuary"&gt;Cooluarów&lt;/a&gt; jak i &lt;a href="http://2010.geecon.org/main/home"&gt;GeeCona&lt;/a&gt; nie są tym co akurat ten tygrys lubi najbardziej). Miejmy nadzieję, że j4p jeszcze wróci, nawet jeżeli w formie biennale czy triennale.&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Bijąc się w pierś, bo nie narzucałem się, szczerze mówiąc, Organizatorom z pomocą (z różnych pobudek, o czym może dalej, jak się nie rozmyślę) pochylam na chwilę głowę nad pewnym zjawiskiem (miejmy nadzieję, że nie regułą). Otóż wydaje się, że nasz jug dotyka podobne obumarcie jak lokalny &lt;a href="http://groups.google.pl/group/spin-pl?hl=pl"&gt;spin&lt;/a&gt;. Że znów nieźle się zaczęło, ale dość szybko zbiór osób które chcą, potrafią i mają co przekazać zaczął się bardzo szybko wyczerpywać. O ile w wypadku spina to nawet mnie nie zdziwiło, bo to trochę taka "nie jasna" organizacja, no to w wypadku juga chyba jest to jednak pewne zaskoczenie.&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Przecież Szczecin nie jest jakąś jawową pustynią. Programistów Javy zatrudnia całkiem spora liczba istniejących tu firm, w tym te największe/najbardziej znane. Wydawałoby się, że nie ma bata, to musi wypalić... A wygląda, że i owszem, wypaliło, ale się. Ciekawi mnie co jest tego przyczyną? Czy generalnie nie lubimy się dzielić wiedzą z innymi? Czy może jednak lubimy, ale się boimy? Azali ani nie lubimy, ani nie boimy, ale wystarczy nam to czym się podzielimy z kumplami z pracy? Albo może uważamy, że nie mamy się czym dzielić, bo przecież nic takiego nie umiemy, na niczym takim się nie znamy? A może jednak, do tego wszystkiego nie mamy czasu na "zabawy"?&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Cóż, jeśli o mnie chodzi, to ja ewidentnie podpadam pod przypadek, który "nic takiego nie umie i na niczym specjalnym się nie zna". W życiu nie napisałem nawet sieciowego witajświata, takie rzeczy jak Wicket, Seam, ba Tomcat i Apache są tylko jakimś tam echem bijącego gdzieś tam dzwonu, nie będę nawet przez grzeczność wspominał o GWT czy innym JSF. Podobnie bazodanowe zagadnienia - od JDBC do Hibernate, obiło się gdzieś o uszy i tyle. A jak już się coś zdarzyło poznać, to raz, że raczej trudno mówić o jakimś mistrzostwie, a dwa, to jeśli już, są to raczej technologie albo powszechnie znane, albo same w sobie mało interesujące i raczej nie topowe. Skoro tak, to nieraz sobie zadawałem pytanie, czy jest jakiś sens pasożytowania na takim jugu? Teraz zaś zaciekawia mnie ile takich "pasożytów" procentowo było wśród wszystkich zainteresowanych jugiem? Bo może, kurteczka, człowiek (?) się niepotrzebnie krępuje  kalibrując miarkę do (wyobrażonego) poziomu osób, które może i biją wiedzą na głowę, ale nie potrzebują (poza nielicznymi wyjątkami) takich grup do niczego, zamiast się podkalibrować pod tych co na spotkaniach się pojawiali?&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2934175893564621476-8484988165732035225?l=pacykarz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pacykarz.blogspot.com/feeds/8484988165732035225/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2010/01/miao-byc-tak-pieknie.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/8484988165732035225'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/8484988165732035225'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2010/01/miao-byc-tak-pieknie.html' title='A miało być tak pięknie...'/><author><name>Filus</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17987583997661583414</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://lh4.ggpht.com/_-knPjCnw7I4/ScY5Dd9c3GI/AAAAAAAAADk/u-49bkETfYY/avatar3.png'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2934175893564621476.post-2407287318722492659</id><published>2009-12-28T21:12:00.003+01:00</published><updated>2009-12-28T22:36:32.002+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kultura'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wydarzenia'/><title type='text'>Szczyt wszechrzeczny krokiem raźnym nadchodzący...</title><content type='html'>&lt;p&gt;&lt;b&gt;Sława!&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Koniec roku nam się zbliża, i jak to zwykle od lat nastu, na przełomie lat (&lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Ruk"&gt;roków&lt;/a&gt;?) miejsce mieć swe będzie trójkowy &lt;a href="http://lp3.polskieradio.pl/topwszechczasow/"&gt;Top Wszechczasów&lt;/a&gt;. Niestety, muszę przyznać, że od odejścia red. Marka Niedźwiedzkiego, z roku na rok, mam co raz więcej zastrzeżeń, a może nawet i niesmaku, co do szczegółów jego realizacji. Ściślej mówiąc, do doboru propozycji w "zestawie do głosowania". Jest tam tyle pozycji dla mnie osobiście niezrozumiałych i co najmniej dziwnych (o które podejrzewam w dużej mierze red. Stelmacha - którego swoją drogą ostatnio, niestety, słucha mi się z coraz większą irytacją), że nawet poważnie się zastanawiałem nad bojkotem tegorocznej edycji. Cóż, może jak tym razem nie zapomnę, to mi się skrobnie parę gorzkich żalów do red. Barona.&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;W każdym razie, na razie, topiąc smutki w szklanecce... oranżady o smaku landrynkowym, postanowię sobie (i Szanownym Czytelnikom, o ile są takowi ;)) przedstawić pięć (no, sześć) utworów, na które bym zagłosował, gdyby były w zestawie, albo gdyby mi się chciało głosować listem/kartką pocztową.&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Na pierwszy ogień pozycja z jednej z moich ulubionych płyt, a która, nie wiadomo dlaczego, została usunięta z propozycji. Panie i Panowie, Lemmy i Jego Mötorhead z utworem &lt;em&gt;Ace of Spades&lt;/em&gt;:&lt;/p&gt;&lt;object width="480" height="365"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.dailymotion.pl/swf/xb9yph&amp;amp;related=0"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowScriptAccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.dailymotion.pl/swf/xb9yph&amp;amp;related=0" type="application/x-shockwave-flash" width="480" height="365" allowfullscreen="true" allowscriptaccess="always"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;p align="justify"&gt;W drugim szeregu podąża zaś utwór, co do którego nie mam większych złudzeń, że kiedykolwiek by się w takim zestawieniu w Polsce pojawił. A to dlatego, że jest on praktycznie nieznany, nad czym szczerze ubolewam. Dobrze, że chociaż dzięki umiarkowanemu sukcesowi &lt;a href="http://www.dailymotion.pl/video/xd59q_heroes-del-silencio-entre-dos-tierr"&gt;innej piosenki&lt;/a&gt;, płyty tego zespołu są u nas do kupienia. A więc Héroes Del Silencio i &lt;em&gt;Parasiempre&lt;/em&gt;:&lt;/p&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/0-A3f7VHLcg&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/0-A3f7VHLcg&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;p align="justify"&gt;Środkiem tego króciuteńkiego zestawienia niech będzie utwór, będący o ile dobrze pamiętam rekordzistą Poczekalni, dzięki któremu mogłem odkryć i docenić dźwięki produkowane przez stołeczną kapelę Riverside - &lt;em&gt;Conceiving You&lt;/em&gt;:&lt;/p&gt;&lt;object width="480" height="365"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.dailymotion.pl/swf/x5m3eg&amp;amp;related=0"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowScriptAccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.dailymotion.pl/swf/x5m3eg&amp;amp;related=0" type="application/x-shockwave-flash" width="480" height="365" allowfullscreen="true" allowscriptaccess="always"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;p align="justify"&gt;Czwartym miejscem zadowoli się zapewne utwór, może nie przesadnie stary, aczkolwiek troszeczkę zapomniany. Dla mnie natomiast bijący inne dokonania The Cure, przecież świetne wielce, takie chociażby jak &lt;em&gt;&lt;a href="http://www.dailymotion.pl/video/x11i5o_the-cure-lullaby_music"&gt;Lullaby&lt;/a&gt;&lt;/em&gt; czy &lt;em&gt;On Friday I'm In Love&lt;/em&gt; na głowę. Jednym zdaniem - &lt;em&gt;Ostatni Dzień Lata&lt;/em&gt;:&lt;/p&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/83cI9HfpELc&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/83cI9HfpELc&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" width="425" height="344" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;p align="justify"&gt;Na piątym zaś, ni cholery niezrozumiałe dla mnie, jakim cudem pomijane, zarówno w Topie Wszechczasów jak i w Polskim Topie, dwa utwory grupy Hey z genialnej płyty &lt;em&gt;?&lt;/em&gt;. Dla mnie pomijanie ich notoryczne, jest tym bardziej dziwne, że w zestawach trójkowych znajdują się znacznie gorsze (tzn. gorsze jak na Hey ;)) i mniej "sukcesowe" pozycje z innych płyt. A rozchodzi mi się oczywiście o &lt;em&gt;&lt;a href="http://www.dailymotion.pl/video/x83yju_hey-list_music"&gt;List&lt;/a&gt;&lt;/em&gt; i &lt;em&gt;Anioła&lt;/em&gt; (chociaż mógłbym tu umieścić każdą pieśń z zamieszczonych na wspomnianym albumie):&lt;/p&gt;&lt;object width="384" height="313"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/hoJYpGVbOEM&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/hoJYpGVbOEM&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" width="384" height="313" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2934175893564621476-2407287318722492659?l=pacykarz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pacykarz.blogspot.com/feeds/2407287318722492659/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2009/12/szczyt-wszechrzeczny-krokiem-raznym.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/2407287318722492659'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/2407287318722492659'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2009/12/szczyt-wszechrzeczny-krokiem-raznym.html' title='Szczyt wszechrzeczny krokiem raźnym nadchodzący...'/><author><name>Filus</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17987583997661583414</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://lh4.ggpht.com/_-knPjCnw7I4/ScY5Dd9c3GI/AAAAAAAAADk/u-49bkETfYY/avatar3.png'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2934175893564621476.post-8823652580486760818</id><published>2009-12-17T20:59:00.001+01:00</published><updated>2009-12-17T21:14:36.151+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='java'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='testowanie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jug'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wydarzenia'/><title type='text'>Cierpliwości cnotą obdarzeni wynagrodzeń zostali...</title><content type='html'>&lt;p&gt;&lt;b&gt;Sława!&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Ponieważ tak się złożyło, że od jakiegoś czasu "technicznie" zajmuję się tak mało medialnymi, a do tego raczej dość dobrze powszechnie znanymi, rzeczami, o których to już tysiące, albo i miliony, słów powiedziano, to i nie dziwota, iż ostatnie wpisy takie raczej kulturalne. A, że i raczej szykują się prędzej kolejne w tej m(an)ierze (przynajmniej do czasu, aż, lelum polelum, mi radocha z komputra wróci ;)) niż o berach, bojkach i innych bitach, to coby smak przełamać, taka lekka wstaweczka wiadomościowa się dziś trafi.&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Otóż, po miesiącach niecierpliwego oczekiwania, udostępniona została &lt;a href="http://beta.parleys.com/#id=1703&amp;amp;st=5"&gt;pierwsza z prezentacji&lt;/a&gt; jakie zostały zarejestrowane podczas tegorocznej &lt;a href="http://www.java4people.com"&gt;Konferencji&lt;/a&gt;. Prelegentowi, kamerzystom, montażystom, dźwiękowcom i wszystkim innym osobom maczającym palce w Produkcji składam niniejszym podziękowania i gratulacje za wysokiej jakości materiał. Pozostałych natomiast szczerze namawiam do zapoznania się. Warto!&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2934175893564621476-8823652580486760818?l=pacykarz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pacykarz.blogspot.com/feeds/8823652580486760818/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2009/12/cierpliwosci-cnota-obdarzeni.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/8823652580486760818'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/8823652580486760818'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2009/12/cierpliwosci-cnota-obdarzeni.html' title='Cierpliwości cnotą obdarzeni wynagrodzeń zostali...'/><author><name>Filus</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17987583997661583414</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://lh4.ggpht.com/_-knPjCnw7I4/ScY5Dd9c3GI/AAAAAAAAADk/u-49bkETfYY/avatar3.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2934175893564621476.post-2386551027142350390</id><published>2009-11-28T12:36:00.004+01:00</published><updated>2009-11-28T13:37:33.806+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kultura'/><title type='text'>Taneczno-wokalne kratochwil doznawanie</title><content type='html'>&lt;p&gt;&lt;b&gt;Sława!&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Ponieważ nie samymi bitami i bajtami człowiek żyje, to w ciągu kilkunastu ostatnich dni miałem niewątpliwą przyjemność, wbity w garnitur, zażywać krotochwil w przybytku kultury jakim jest nasza &lt;a href="http://www.opera.szczecin.pl/"&gt;Opera na Zamku&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Na pierwszy kęs trafił balet &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Córka_źle_strzeżona"&gt;Córka Źle Strzeżona&lt;/a&gt;. Jak ktoś ładnie to określił "&lt;a href="http://miasta.gazeta.pl/szczecin/1,34938,6515258,Premiera_w_Operze__czyli_przedrewolucyjna_sielanka.html"&gt;taka ramotka&lt;/a&gt;", ale bardzo, bardzo przyjemna. Wszystko (no prawie, bo, zapewne ze względów lokalowych, niestety muzyka nie jest "na żywo") jest "jak trzeba" - porządne stroje, normalna scenografia, zgrabne baletnice ;) Jak w porządnym balecie gwiazdą przedstawienia jest główna solistka (tutaj wręcz stworzona do tej roli Ksenia Nałmiec), dzięki której można zrozumieć czemuż to takie uwielbienie dla nich wśród Rosjan płci męskiej... ;) Gwiazda ma porządne wsparcie w reszcie solistów (na szczególne pochwały według mnie zasługuje Władysław Gołowczuk w roli Alaina), a i "drugi plan" trzyma fason. Tak więc, nie zostaje mi nic innego, jak polecić, naprawdę warto!&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/VpIDyTG2HWU&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/VpIDyTG2HWU&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Na drugi ząb zaś wzięte zostało danie bardziej wytrawne, mianowicie opera &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Paria_(opera)"&gt;Paria&lt;/a&gt; Stanisława Moniuszki. Tym razem przedstawienie przygotowane w mniej "klasycznej" formie scenograficznej, ale trzeba przyznać, że pasującej i nie powodującej zgrzytania zębami. No i orkiestra gra. Gra, pod dyrekcją Warcisława Kunca, aż miło, muszę przyznać, że wcześniej mi nie znana opera, od strony orkiestrowej  zrobiła na mnie mocne wrażenie (kapitalna uwertura!). Od strony wokalnej też ciężko coś zarzucić, słuchało się bardzo fajnie, szczególnie dwóch głównych głosów męskich - Tomasza Kuka (tenor) w roli Idamora i Janusza Lewandowskiego (bas) w roli Akebara. Ba, nawet głosy damskie, za którymi generalnie (jak za większością wysokich dźwięków) szczególnie nie przepadam, wypadły dla mojego ucha bardzo przyjaźnie. Podsumowując, nie ma to tamto, jak kto jeszcze nie był, ten niech szykuje sobie czas i bilety. Przegapić po prostu szkoda.&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2934175893564621476-2386551027142350390?l=pacykarz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pacykarz.blogspot.com/feeds/2386551027142350390/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2009/11/sawa-poniewaz-nie-samymi-bitami-i.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/2386551027142350390'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/2386551027142350390'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2009/11/sawa-poniewaz-nie-samymi-bitami-i.html' title='Taneczno-wokalne kratochwil doznawanie'/><author><name>Filus</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17987583997661583414</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://lh4.ggpht.com/_-knPjCnw7I4/ScY5Dd9c3GI/AAAAAAAAADk/u-49bkETfYY/avatar3.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2934175893564621476.post-9031435600077306896</id><published>2009-11-08T18:34:00.003+01:00</published><updated>2009-11-08T19:41:19.083+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kultura'/><title type='text'>Morsem wystukane, rozpaczy pełne o odsiecz wołanie...</title><content type='html'>&lt;p&gt;&lt;b&gt;Sława!&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Tak ze dwa piątki temu światło dzienne tego świata ujrzało nowe dziecko, nie ma co tego ukrywać, mojego ulubionego zespołu (taka miłość od pierwszego usłyszenia w trójkowym brumie), czyli &lt;em&gt;Miłość! Uwaga! Ratunku! Pomocy!&lt;/em&gt; grupy Hey. Płyta jak najbardziej bardzo udana (choć dla mnie osobiście, na dzień dzisiejszy ciut słabsza od &lt;em&gt;Echosystemu&lt;/em&gt;), pokazująca bardziej spokojną stronę grupy i słusznie zbierająca pochlebne recenzje tu i ówdzie (zresztą, czyż promujący singiel nie mówi sam za siebie?).&lt;/p&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/XhNSRdOmG4s&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;rel=0"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/XhNSRdOmG4s&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;rel=0" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;p align="justify"&gt;Właśnie, recenzje. To co mnie zaciekawiło, to wszechobecne stwierdzenie o jakiejś wielkiej i nieoczekiwanej odmianie stylu grupy, zupełnie... ...jak przy co najmniej trzech poprzednich płytach, a jakby dobrze poszperać, to może i przy choćby takiej Karmie by się takie słowa znalazły. Otóż, ja nie mogę się pozbyć wrażenia, że MURP jest taką poprawką po niezdanym egzaminie z muzyki. Czyli po płycie Music! Music!. Płycie pełnej dobrych piosenek (a jednej nawet genialnej), a jednak w całości ciężko strawnej. W wypadku MURP praca domowa jednak odrobiona wzorowo, nie tylko piosenki z osobna, ale i całość daje wiele frajdy ze słuchania. Więc szczerze z całego serca polecam.&lt;/p&gt;&lt;object width="480" height="295"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/cjuUfZf4zwk&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;rel=0"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/cjuUfZf4zwk&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;rel=0" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="295"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;p align="justify"&gt;P.S. - Swoją drogą ciekawy ten powrót grup rockowych do syntezatorów, niczym chociażby &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=rY0WxgSXdEE"&gt;Queen jakieś trzydzieści lat temu&lt;/a&gt;. Całe szczęście, że Hey nie poszedł tak daleko jak Editors, którzy tak bardzo chcą być Joy Division, że na ostatnim albumie stali się &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=Pw5uUZkcio8"&gt;New Order&lt;/a&gt; (acz, żeby nie było, nawet da się tego słuchać ;)).&lt;/p&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/Wq4tyDRhU_4&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;rel=0"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/Wq4tyDRhU_4&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;rel=0" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;p align="justify"&gt;P.S.2 - Przy okazji, niejeden recenzent nowego albumu Heya porównuje ich do Radiohead. Ja tam Radiohead nie trawię, więc pewnie dlatego bardziej jakoś taka &lt;em&gt;Faza Delta&lt;/em&gt; mi się skojarzyła pokrętnie z Garbage ;)&lt;/p&gt;&lt;object width="480" height="295"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/grMGxKHwC4U&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;rel=0"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/grMGxKHwC4U&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;rel=0" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="295"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;p align="justify"&gt;P.S.3 - A ponieważ MURP powstał w miasteczku westernowym, to grzechem byłoby nie wspomnieć o najlepszym, inspirowanym westernami albumie rockowym - &lt;em&gt;&lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Ace_of_Spades_(album)"&gt;Ace of Spades&lt;/a&gt;&lt;/em&gt;...&lt;/p&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/K9KSilAXIp0&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;rel=0"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/K9KSilAXIp0&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;rel=0" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;p align="justify"&gt;P.S.4 - A tak w ogóle, kończąc post skrypty, czy Hey nagra jeszcze kiedyś tak genialną płytę jak Pytajnik? Mam cichą nadzieję, że tak.
&lt;/p&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/YbyUWv1FhWc&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;rel=0" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2934175893564621476-9031435600077306896?l=pacykarz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pacykarz.blogspot.com/feeds/9031435600077306896/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2009/11/morsem-wystukane-rozpaczy-pene-o.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/9031435600077306896'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/9031435600077306896'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2009/11/morsem-wystukane-rozpaczy-pene-o.html' title='Morsem wystukane, rozpaczy pełne o odsiecz wołanie...'/><author><name>Filus</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17987583997661583414</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://lh4.ggpht.com/_-knPjCnw7I4/ScY5Dd9c3GI/AAAAAAAAADk/u-49bkETfYY/avatar3.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2934175893564621476.post-9049662855112741898</id><published>2009-09-09T21:16:00.000+02:00</published><updated>2009-09-09T21:16:22.485+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='nasza klasa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='porady'/><title type='text'>Antidotum na zatrucie Clupea harengus membras...</title><content type='html'>&lt;b&gt;Sława!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div align="justify"&gt;Jeszcze zanim zaczął się boom i swoista moda, dzięki nieocenionym kolegom z liceum zacząłem korzystać z serwisu &lt;a href="http://nasza-klasa.pl/"&gt;Nasza-Klasa&lt;/a&gt;. Mimo pewnych mniej lub bardziej upierdliwych niedostatków, korzystanie to miało więcej plusów niż minusów.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Niestety zarządcy tego serwisu przeczytali chyba o jedną gównianą książkę o markietingu czy innej psychologii tłumu za dużo i pojawiła im się dziwnie ostatnio popularna (patrzaj choćby Google czy inszy Microsoft, i wielu innych drobniejszych naśladowców) chęć uszczęśliwiania użytkownika (klienta) na siłę, bo jak wiadomo "klient gupi jest" (niestety, ale dla mnie głupi to są wyznawcy tej maksymy (minimy?)).&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Tenże głupi klient ma obecnie używać nowej funkcji jaką jest niejaki "śledzik", czy mu ona do czegoś potrzebna czy nie. Rozumiem, że chce się promować swój nowy produkt, ale robienie tego w tak prymitywny i chamski, powiedzmy to szczerze, sposób przynosi raczej odwrotny skutek od zamierzonego.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Na nasze szczęście jednak właśnie "Ci głupi" użytkownicy znaleźli sposób na wyłączenie tego czegoś. Sposoby te możemy znaleźć choćby na blogu &lt;a href="http://blog.mrblackhat.pl/76/jak-wylaczyc-sledzika.html"&gt;Mr Black Hat&lt;/a&gt;, gdzie serdecznie zapraszam.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Od siebie dodam tylko lekką modyfikację umieszczonego tam sposobu dla Opery. Otóż ja bym proponował raczej takie podejście:&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Otwieramy edytor tekstowy, np. notatnik i wpisujemy: &lt;span style="font-family: &amp;quot;Courier New&amp;quot;, Courier, monospace;"&gt;#sledzik_box{display:none;}&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Zapisujemy plik w dowolnej lokalizacji, o dowolnej nazwie, ale z rozszerzeniem .css (np. &lt;span style="font-family: &amp;quot;Courier New&amp;quot;, Courier, monospace;"&gt;sledzikssie.css&lt;/span&gt;)&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Otwieramy Operę, wchodzimy na Naszą Klasę (wystarczy strona główna, bez logowania), klikamy prawym przyciskiem myszy i z menu wybieramy &lt;span style="font-family: &amp;quot;Courier New&amp;quot;, Courier, monospace;"&gt;Preferencje dla witryny...&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Wybieramy zakładkę &lt;span style="font-family: &amp;quot;Courier New&amp;quot;, Courier, monospace;"&gt;Wyświetlanie&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;W polu &lt;span style="font-family: &amp;quot;Courier New&amp;quot;, Courier, monospace;"&gt;Mój arkusz stylów&lt;/span&gt; podajemy ścieżkę do pliku stworzonego w punkcie 1.&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Naciskamy Ok, i po odświeżeniu strony śledzik nie powinien już się nam odbijać...&lt;br /&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;/ol&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2934175893564621476-9049662855112741898?l=pacykarz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pacykarz.blogspot.com/feeds/9049662855112741898/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2009/09/antidotum-na-zatrucie-clupea-harengus.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/9049662855112741898'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/9049662855112741898'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2009/09/antidotum-na-zatrucie-clupea-harengus.html' title='Antidotum na zatrucie Clupea harengus membras...'/><author><name>Filus</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17987583997661583414</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://lh4.ggpht.com/_-knPjCnw7I4/ScY5Dd9c3GI/AAAAAAAAADk/u-49bkETfYY/avatar3.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2934175893564621476.post-8740794379386514018</id><published>2009-09-03T21:55:00.003+02:00</published><updated>2009-09-03T22:23:21.779+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gadżety'/><title type='text'>Norweska śpiewająca iksińska...</title><content type='html'>&lt;p&gt;&lt;b&gt;Sława!&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Tak zbierając się na napisanie czegoś bardziej konstruktywnego, postanowię sobie wspomnieć, że wyszła nowa wersja mojej ulubionej przeglądarki, czyli dziesiąta już &lt;a href="http://www.opera.com/"&gt;Opera&lt;/a&gt; :)&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Szczerze mówiąc nie wiem, czy ma coś szczególnego między poprzednią wersją, a tą. Ważne, że nadal fajnie mi się z niej korzysta.&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2934175893564621476-8740794379386514018?l=pacykarz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pacykarz.blogspot.com/feeds/8740794379386514018/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2009/09/norweska-spiewajaca-iksinska.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/8740794379386514018'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/8740794379386514018'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2009/09/norweska-spiewajaca-iksinska.html' title='Norweska śpiewająca iksińska...'/><author><name>Filus</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17987583997661583414</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://lh4.ggpht.com/_-knPjCnw7I4/ScY5Dd9c3GI/AAAAAAAAADk/u-49bkETfYY/avatar3.png'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2934175893564621476.post-8912318452695803374</id><published>2009-07-11T19:34:00.002+02:00</published><updated>2009-07-11T19:59:44.621+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gadżety'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='windows'/><title type='text'>Nie łaciate nadawanie oknom stylu...</title><content type='html'>&lt;p&gt;&lt;b&gt;Sława!&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Dzięki nieocenionemu serwisowi &lt;a href="http://shellcity.net/"&gt;Shell Extensions City&lt;/a&gt; dowiedziałem się o nowej inicjatywie twórców UxTheme Patch, czyli &lt;a href="http://uxstyle.com/"&gt;UxStyle&lt;/a&gt;. W przeciwieństwie do poprzedniego rozwiązania UxStyle nie dokonuje żadnych zmian w plikach systemu, natomiast działa jako usługa systemowa (podobnie jak bodajże StyleXp). Dzięki temu możemy się wreszcie rozkoszować bezpiecznie stylami wizualnymi w swoim systemie.&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Jeżeli usługa nie uruchamia się po ponownym uruchomieniu komputera powinny pomóc następujące polecenia wydane z linii komend:&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:courier new;"&gt;sc config uxpatch group= "File System"&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-family:courier new;"&gt;sc config UnsignedThemes group= UIGroup&lt;/span&gt;
&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2934175893564621476-8912318452695803374?l=pacykarz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pacykarz.blogspot.com/feeds/8912318452695803374/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2009/07/nie-aciate-nadawanie-oknom-stylu.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/8912318452695803374'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/8912318452695803374'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2009/07/nie-aciate-nadawanie-oknom-stylu.html' title='Nie łaciate nadawanie oknom stylu...'/><author><name>Filus</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17987583997661583414</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://lh4.ggpht.com/_-knPjCnw7I4/ScY5Dd9c3GI/AAAAAAAAADk/u-49bkETfYY/avatar3.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2934175893564621476.post-7305741783652183450</id><published>2009-07-05T15:47:00.003+02:00</published><updated>2009-07-05T18:34:27.865+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='java'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wydarzenia'/><title type='text'>Sen o Warszawie - Javarsovia 2009, subiektywnych wrażeń garstka</title><content type='html'>&lt;p&gt;&lt;b&gt;Sława!&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Podróż odespana (pociąg-konferencja-pociąg) więc można wydobyć z siebie parę słów podsumowania tegorocznego wyjazdu na konferencję &lt;a href="http://javarsovia.pl/"&gt;Javarsovia 2009&lt;/a&gt;, na którą to w ramach rewizyty wybrała się silna reprezentacja naszego &lt;a href="http://szczecin.jug.pl/"&gt;JUGa&lt;/a&gt; (i &lt;a href="http://www.ncdc.pl/"&gt;Firmy&lt;/a&gt; przy okazji ;)). Może najpierw proste podsumowanie co się udało zdziałać: &lt;/p&gt;&lt;ul&gt;&lt;li align="justify"&gt;spóźnić się dwie godziny (podziękowania dla PKP)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;posłuchać jak zwykle porywającego &lt;a href="http://www.jaceklaskowski.pl/"&gt;Jacka Laskowskiego&lt;/a&gt;, tym razem o rumunach (butach, nie lokomotywach) ;)&lt;/li&gt;&lt;li align="justify"&gt;być na następujących prezentacjach:&lt;/li&gt;&lt;ul&gt;&lt;li align="justify"&gt;&lt;em&gt;&lt;a href="http://java.sun.com/javase/technologies/hotspot/gc/g1_intro.jsp"&gt;Garbage First&lt;/a&gt; - nowy garbage collector w maszynie HotSpot &lt;/em&gt;w wykonaniu Konrada Kamińskiego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;em&gt;&lt;a href="http://wicket.apache.org/"&gt;Apache Wicket&lt;/a&gt;&lt;/em&gt; &lt;a href="http://paulszulc.wordpress.com/"&gt;Pawła Szulca&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;em&gt;&lt;a href="http://www.jboss.org/drools/drools-guvnor.html"&gt;Drools Guvnor&lt;/a&gt; - panujemy nad regułami biznesowymi&lt;/em&gt; poprowadzoną przez 
&lt;a href="http://kijanowski.blogspot.com/"&gt;Jarosława Kijanowskiego&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;em&gt;Wirtualizacja wirtualnej maszyny Java - czyli jak uruchamiać aplikacje Java bez systemu operacyjnego&lt;/em&gt; - parę słów od &lt;a href="http://jdn.pl/blog/88"&gt;Waldemara "Waldiego" Kota&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;em&gt;Ewolucja Architektury - &lt;/em&gt;produkcji &lt;a href="http://blog.pawellipinski.com/"&gt;Pawła Lipińskiego&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;li&gt;zjeść darmowy obiad&lt;/li&gt;&lt;li&gt;wkręcić się na wydrę (Podziękowania serdecznie dla Waldiego za "inspirację") na SPOINę i zintegrować się troszeczkę z chłopakami z Łodzi (życzymy sukcesu w reanimacji &lt;a href="http://groups.google.com/group/lodz-jug"&gt;Łódzkiego JUGa&lt;/a&gt;! A i pardon za to piwo ;))&lt;/li&gt;&lt;li&gt;ograć Wycieczkę w &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Texas_Hold'em"&gt;Teksas Hold'ema&lt;/a&gt; ;)&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;p align="justify"&gt;Nie udało się niestety:&lt;/p&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;ograć Wycieczki w Teksas Hold'ema ;)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Być na pierwszym "cyklu" prezentacji (w nim sobie upatrzyłem &lt;em&gt;Testy wspaniałe zdobywają Warszawę&lt;/em&gt; Szczepana Fabera)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Wygrać niczego (ale do tego jestem przyzwyczajony ;))&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Uniknąć ostrzału kapslami przez Szalonego Barmana w trakcie SPOINy ;)&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;p align="justify"&gt;Teraz może troszkę bardziej o wrażeniach z samych prezentacji.&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Takoż więc, na dzień dobry poszedłem posłuchać sobie o nowym GC, i było całkiem, całkiem. Udało się dowiedzieć trochę konkretów o czymś, czym z reguły zbytnio się człek nie interesuje jak nie musi. A techniczne szczegóły działania maszyny wirtualnej Javy jednak warto poznawać. Potem można, przy odrobinie szczęścia, uniknąć niezbyt miłych niespodzianek.&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Następnie Paweł Szulc brawurowo opowiedział pokrótce o Wickecie. Co to jest, z czym to się je i w ogóle. Prezentacja przygotowana pod tych, co to albo nic o tym nie wiedzą, albo dopiero zaczynają wiedzieć, więc jak najbardziej dla mnie. Aż się nie chce wierzyć, że montowana po nocy tuż przed konferencją.&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Poobiednią sesję zacząłem od prezentacji o Drools, głównie dla tego, że tytuł brzmiał jakoś najbardziej interesująco z propozycji na ten okres. Zarówno temat, jak i prowadzący, byli dla mnie anonimowi, więc szedłem trochę z duszą na ramieniu, i jak się okazało zupełnie nie potrzebnie. Bardzo ciekawy temat, fajnie zaprezentowany i kolejna pozycja na karteluszku pod kategorią "warto się kiedyś zainteresować".&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Z wyborem kolejnego wykładu było równie ciężko, ale tym razem z innego powodu, wszystko zapowiadało się interesująco, zarówno kusiła kryptografia, jak i praca z odziedziczonym kodem. Ostatecznie najbardziej kuszący okazał się Waldek Kot (w dużej mierze dzięki bardzo ciekawej, niedawnej dyskusji na pl.comp.lang.java!) o wirtualizacji, i muszę przyznać, że jestem co raz bardziej na tak, jeżeli chodzi o prezentowane rozwiązania, bo robią wrażenie!&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;No i na koniec zdecydowałem się posłuchać o ewolucji architektury. Szczerze mówiąc, najmniej mi się podobało, i nie wiem na ile był to wynik zmęczenia, a na ile sposobu prezentacji tego tematu. Jeśli o mnie chodzi chyba trochę "za sucho" było, jakoś nie mogłem się do końca "wkręcić" i czegoś mi brakowało. Cały problem w tym, że za bardzo nie wiem czego, może jakiś przykładowych sytuacji do zobrazowania problemów?&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Podsumowując, wyjazd bardzo udany (choć lokalny patriotyzm każe powiedzieć, że jednak na &lt;a href="http://www.java4people.com/"&gt;Java4People&lt;/a&gt; było fajniej ;)) i zostaje podziękować Organizatorom za tegoroczne Wydarzenie i życzyć, żeby za rok nie było gorzej!&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;P.S. A ponieważ lubię Warszawę z turystycznego punktu widzenia, to w ramach promocji parę obrazków i niezapomniany Czesław Niemen:&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/B_P61M36bkY&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;rel=0" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;P.S. 2 - Czystym przypadkiem jak mniemam Jerry Weinberg akurat opublikował &lt;a href="http://secretsofconsulting.blogspot.com/2009/07/why.html"&gt;wpis na swoim blogu&lt;/a&gt; o kryteriach wyboru konferencji. Do refleksji.&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2934175893564621476-7305741783652183450?l=pacykarz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pacykarz.blogspot.com/feeds/7305741783652183450/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2009/07/sen-o-warszawie-javarsovia-2009.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/7305741783652183450'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/7305741783652183450'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2009/07/sen-o-warszawie-javarsovia-2009.html' title='Sen o Warszawie - Javarsovia 2009, subiektywnych wrażeń garstka'/><author><name>Filus</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17987583997661583414</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://lh4.ggpht.com/_-knPjCnw7I4/ScY5Dd9c3GI/AAAAAAAAADk/u-49bkETfYY/avatar3.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2934175893564621476.post-4453444386126004605</id><published>2009-06-28T00:38:00.005+02:00</published><updated>2009-06-28T00:57:48.287+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='porady'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='nsis'/><title type='text'>NSIS - Ekslibrisowa ekwilibrystyka czyli piszemy własną bibliotekę</title><content type='html'>&lt;p&gt;&lt;b&gt;Sława!&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Dziś chciałbym jakże szanownym Czytelniczkom i Czytelnikom zaprezentować parę wskazówek jak pisać własne biblioteki/pliki nagłówkowe dla NSIS. Po cóż, a po coż to się męczyć z czymś takim? - zapyta ktoś bardziej marudny. Ha! Otóż marudo moja kochana, po piersze primo zawsze warto wydzielać sobie wieloużywalne kawałki własnego kodu, żeby potem nie wymyślać koła po raz kolejny. A po drugie primo, w wypadku NSISa główny plik projektu przy większej komplikacji ma tendencje do bardzo szybkiego rozrostu, toteż pogubienie się w kodzie jest tylko kwestią czasu. I właśnie aby czas ten wydłużyć warto jednak powydzielać sobie funkcję do bibliotek.&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Od czego zacząć? Wydaje mi się, że od wydzielenia, przynajmniej koncepcyjnie, tego co chcemy sobie zamknąć w funkcję w ramach biblioteki (a może bibliotek), oraz wymyśleniu sobie nazw zarówno dla funkcji, jak i dla biblioteki. Należy pamiętać, że nie powinny być zbyt lakoniczne, ani też za długie, bo na dzień dzisiejszy narzędzia wspierające pisanie w NSIS nie podpowiadają składni zawartej w bibliotekach. Jeżeli już wymyśliliśmy sobie to i owo, możemy przystąpić do dzieła (a może nawet Dzieła).&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Załóżmy, że nową bibliotekę nazwaliśmy sobie PNG (od Przebłysk Naszego Geniuszu) i zawierać będzię ona jedną funkcję o nazwie, jakżeby inaczej, Funkcja. Jedną bo ma posłużyć za przykład, kolejne sobie możemy dorobić już siłą rozpędu. Dodajmy także, że będziemy chcieli jej używać zarówno w instalatorach jak i deinstalatorach.&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Zaczynamy więc od następujacego szkieletu:&lt;/p&gt;
&lt;pre class="brush: text; ruler: true; tab-size: 3; font-size: '90%'"&gt;
!ifndef PNG
    !define PNG

    !verbose push
    !verbose 3

    !ifndef PNG_DELIM
        !define PNG_DELIM '.'
    !endif
    
    !ifndef PNG_UN
        !define PNG_UN
    !endif

 #Includes
 
    !ifndef NFUPREFIX
        !include nfUtils.nsh
    !endif

#Installer-----------------------------------------------------------------------------------------

#Callers-----------------------------------------

#Bodies------------------------------------------

#Unistaller----------------------------------------------------------------------------------------

#Callers-----------------------------------------

#Bodies------------------------------------------

    !verbose pop
!endif
&lt;/pre&gt;&lt;p align="justify"&gt;Gdzie, &lt;span style="font-family:courier new;"&gt;PNG_DELIM&lt;/span&gt; określa delimiter między nazwą biblioteki, a nazwą funckji - przyjąłem założenie, że używać będziemy ich w sposób podobny do nsArray, czyli poprzez zapis &lt;span style="font-family:courier new;"&gt;${PNG.Funkcja}&lt;/span&gt;. Definicja &lt;span style="font-family:courier new;"&gt;PNG_UN&lt;/span&gt; jest podstawą pewnej sztuczki przy wspieraniu deinstalatorów, o czym później może parę słów (Ale niczego nie obiecuję). W sekcji &lt;span style="font-family:courier new;"&gt;#Includes&lt;/span&gt; dodajemy niezbędne polecenia include dołączające zewnętrzne biblioteki (np. LogicLib). Warto dołączać je tutaj, żeby być pewnym, że żadnej nie zabraknie. Włączona tu została biblioteka &lt;a href="http://nsis.sourceforge.net/NfUtils_header_file"&gt;nfUtils&lt;/a&gt;, wspomagająca tworzenie własnych bibliotek. Wreszcie sekcje &lt;span style="font-family:courier new;"&gt;#Callers&lt;/span&gt; zawierać będą "wołacze" do funkcji, czyli to co umożliwi użycie wspomnianego zapisu &lt;span style="font-family:courier new;"&gt;${PNG.Funkcja}&lt;/span&gt;, a &lt;span style="font-family:courier new;"&gt;#Bodies&lt;/span&gt; już właściwe ciała funkcji.&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Uzupełnijmy więc te sekcje dla cześci "instalacyjnej":&lt;/p&gt;&lt;pre class="brush: text; ruler: true; tab-size: 3; font-size: '90%'"&gt;
#Callers-----------------------------------------

;Funkcja
;
;parametr
;   parametr
;
;zwraca
; wynik
!macro PNG${PNG_DELIM}Funkcja_Call _parametr _wynik
    Push ${_parametr}
    Call PNG${PNG_DELIM}Funkcja
    Pop ${_wynik}
!macroend

#Bodies------------------------------------------
!macro PNG${PNG_DELIM}Funkcja
    !ifndef ${PNG_UN}PNG${PNG_DELIM}Funkcja
        !define ${PNG_UN}PNG${PNG_DELIM}Funkcja '!insertmacro ${PNG_UN}PNG${PNG_DELIM}Funkcja_Call'

        ;$1 - wynik
        ;$0 - parametr
        ${nfu.Function} ${PNG_UN}PNG${PNG_DELIM}Funkcja in $0 out $1 '' '' '' '' '' '' '' '' '' '' '' '' '' '' '' ''
         # Ciało funkcji
   
        ${nfu.FunctionEnd}
    !endif
!macroend
&lt;/pre&gt;&lt;p align="justify"&gt;W ciale funkcji w $0 znajdzie się przekazywany parametr, natomiast zawartość $1 przy wyjściu z funkcji będzie umieszczona na stosie. Po zakończeniu funkcji wartości $0 i $1 będą takie same jak przed jej wykonaniem. Jeżeli chcemy używać w ciele innych zmiennych $0-9 należy samemu obsłużyć podobne zachowanie za pomocą operacji na stosie.&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Zostało więc uzupełnienie sekcji dla deinstalatora, tu już chyba nie ma większej magii:&lt;/p&gt;&lt;pre class="brush: text; ruler: true; tab-size: 3; font-size: '90%'"&gt;
#Callers-----------------------------------------
!macro un.PNG${PNG_DELIM}Funkcja_Call _parametr _wynik
    Push ${_parametr}
    Call un.PNG${PNG_DELIM}Funkcja
    Pop ${_wynik}
!macroend

#Bodies------------------------------------------
!macro un.PNG${PNG_DELIM}Funkcja
    !undef ${PNG_UN}
    !define ${PNG_UN} 'un.'
    !insertmacro PNG${PNG_DELIM}Funkcja
    !undef ${PNG_UN}
    !define ${PNG_UN}
!macroend&lt;/pre&gt;&lt;p align="justify"&gt;
I to było by na tyle. Wnikliwsza analiza, wykaże, że cała zabawa polega na sprytnym wykorzystaniu poleceń preprocesora NSIS do wpływania na proces generowania "wynikowego" źródła do kompilacji, podkładając mu odpowiedni kod w miejsce używanych definicji. Dlatego też, możemy używać naszej biblioteki podobnie jak LogicLib czy nsArray poprzez &lt;span style="font-family:courier new;"&gt;${PNG.Funkcja} 'parametr' $Wynik&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2934175893564621476-4453444386126004605?l=pacykarz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pacykarz.blogspot.com/feeds/4453444386126004605/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2009/06/nsis-ekslibrisowa-ekwilibrystyka-czyli.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/4453444386126004605'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/4453444386126004605'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2009/06/nsis-ekslibrisowa-ekwilibrystyka-czyli.html' title='NSIS - Ekslibrisowa ekwilibrystyka czyli piszemy własną bibliotekę'/><author><name>Filus</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17987583997661583414</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://lh4.ggpht.com/_-knPjCnw7I4/ScY5Dd9c3GI/AAAAAAAAADk/u-49bkETfYY/avatar3.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2934175893564621476.post-8500125576726566133</id><published>2009-06-27T22:33:00.004+02:00</published><updated>2009-06-27T23:07:31.569+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='testowanie'/><title type='text'>Parę słów o kontekstem gnanym testowaniu</title><content type='html'>&lt;p&gt;&lt;b&gt;Sława!&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Najnowszy wpis na blogu &lt;a href="http://www.satisfice.com/blog"&gt;Jamesa Bacha&lt;/a&gt; przypomniał mi, że już dawno miałem wspomnieć parę słów o, nazwijmy to szumnie metodologią, testowaniu gnanym kontekstem (&lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_0"&gt;Context&lt;/span&gt;-&lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_1"&gt;driven&lt;/span&gt;-&lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_2"&gt;testing&lt;/span&gt;). Idea stojąca za tym podejściem jest chyba najbliższa moim intuicyjnym wyczuciom na czym testowanie powinno polegać, i staram się jakoś lepiej lub gorzej wprowadzać sobie w życie, i może coś z tego wyjdzie. Całość opiera się na siedmiu podstawach, które pozwolę sobie przetłumaczyć (pewnie nie najlepiej, ale co mi tam, najwyżej ktoś mądrzejszy mnie poprawi i szlag trafi cały zachwyt ;)):&lt;/p&gt;&lt;ol&gt;&lt;li align="justify"&gt;&lt;em&gt;Wartość każdego postępowania (podejścia, praktyki) zależy od jego kontekstu.&lt;/em&gt;&lt;/li&gt;&lt;li align="justify"&gt;&lt;em&gt;W danym kontekście są dobre praktyki, ale nie ma tej najlepszej.&lt;/em&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;em&gt;Ludzie pracujący razem, są najważniejszą częścią w kontekście każdego projektu.&lt;/em&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;em&gt;Rozwój projektów, w miarę czasu, często nie podąża przewidywalnymi ścieżkami.&lt;/em&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;em&gt;Produkt jest Rozwiązaniem. Jeśli zadany problem nie jest rozwiązany, produkt nie działa.&lt;/em&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;em&gt;Dobre testowanie oprogramowania jest wymagającym (i stawiającym wyzwania) procesem intelektualnym.&lt;/em&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;em&gt;Tylko rozsądkiem i wprawą, zaprzątniętymi razem podczas całego projektu, jesteśmy zdolni do wykonania właściwych czynności we właściwym czasie, aby skutecznie testować nasze produkty.&lt;/em&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;p&gt;Tylko tyle, i aż tyle, bo jak pokazuje nie raz bliższa lub dalsza praktyka, nie wszystkim poszczególne punkty wydają się prawdziwe, a szkoda.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Po więcej informacji (w języku angielskim) zapraszam na stronę &lt;a href="http://www.context-driven-testing.com/"&gt;http://www.context-driven-testing.com/&lt;/a&gt; , gdyż na prawdę warto się zapoznać. Nawet jeżeli uznacie, że sobie można o kant czterech rozbić.&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2934175893564621476-8500125576726566133?l=pacykarz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pacykarz.blogspot.com/feeds/8500125576726566133/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2009/06/pare-sow-o-kontekstem-gnanym-testowaniu.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/8500125576726566133'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/8500125576726566133'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2009/06/pare-sow-o-kontekstem-gnanym-testowaniu.html' title='Parę słów o kontekstem gnanym testowaniu'/><author><name>Filus</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17987583997661583414</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://lh4.ggpht.com/_-knPjCnw7I4/ScY5Dd9c3GI/AAAAAAAAADk/u-49bkETfYY/avatar3.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2934175893564621476.post-8301560949845253439</id><published>2009-05-31T18:18:00.002+02:00</published><updated>2009-05-31T19:11:03.805+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='java'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='testowanie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jug'/><title type='text'>VII spotkanie Szczecin JUG - parę słów komentarza</title><content type='html'>&lt;p&gt;&lt;b&gt;Sława!&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Krytykować jest łatwo, więc dlaczego by się krępować? Sami widzicie, że nie ma co. Więc przystępuję do Dzieła Zniszczenia. Dzieło Zniszczenia zacznę od słów podziękowania i gratulacji dla szczecińskiego ZDiTM za świetny rozkład jazdy tramwajów, dzięki czemu zaoszczędziłem jakieś 20-25 minut wstępu, pewnie nudnego jak zawsze ;)&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Jak już dotarłem na miejsce spotkania, na moje szczęście (bo kto lubi teorie? ;)) kończyła się część teoretyczno-wprowadzająca i kolega Michał powoli przechodził do clou programu, czyli &lt;a href="http://seleniumhq.org/"&gt;Selenium&lt;/a&gt; i &lt;a href="http://jameleon.sourceforge.net/"&gt;Jameleon&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Niestety jak na mój gust, za bardzo przegadane, za mało przykładów "na żywo" (I nie mówię tu nawet o pisaniu testów na żywca, ale aż prosiło się o przykłady testów ciut bardziej wykorzystujących możliwości narzędzia). Także wydaje mi się, że za mało pokazał czystego Selenium, i dopiero w porównaniu z nim, podejście oparte o Jamelona.&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Dlaczego tak mi się wydaje? Po reakcjach publiki, która trochę nie bardzo chyba załapała o co w tym Jameleonie jest fajnego (lub nie). Bo bądźmy szczerzy, da się taki sam efekt (mniejszym lub większym kosztem) uzyskać podpinając Selenium RC pod JUnit lub TestNG. A Jameleon na pierwszy rzut oka wygląda trochę dziwnie, i łatwo się zrazić do niego, na zasadzie "a po co mi taka kobyła?". I takiego porównania jak to samo wygląda w jednym i drugim podejściu, i jakie korzyści i jakie wady przynosi stosowanie jednego i drugiego narzędzia mi generalnie zabrakło. Ale poza tym to było całkiem, całkiem, i nawet, o dziwo, trochę pytań było po prezentacji.&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Więc, mimo wszystko, brawa (tym bardziej, że łatwo się piszę komentarze, jak samemu się nic nie prezentuje).&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;P.S. Oczywiście znów nic nie wygrałem ;)&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;P.S. 2 - W związku z P.S. poprzednim i naciskami Leszka, może by się skusić na prezentacje? Tylko o czym by tu...&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2934175893564621476-8301560949845253439?l=pacykarz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pacykarz.blogspot.com/feeds/8301560949845253439/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2009/05/vii-spotkanie-szczecin-jug-pare-sow.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/8301560949845253439'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/8301560949845253439'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2009/05/vii-spotkanie-szczecin-jug-pare-sow.html' title='VII spotkanie Szczecin JUG - parę słów komentarza'/><author><name>Filus</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17987583997661583414</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://lh4.ggpht.com/_-knPjCnw7I4/ScY5Dd9c3GI/AAAAAAAAADk/u-49bkETfYY/avatar3.png'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2934175893564621476.post-4600973396168873590</id><published>2009-05-23T23:13:00.003+02:00</published><updated>2009-05-23T23:27:01.139+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='java'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jug'/><title type='text'>VII spotkanie Szczecin JUG - edycja II</title><content type='html'>&lt;p&gt;&lt;b&gt;Sława!&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Tak z &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_0"&gt;cichacza&lt;/span&gt;, Szczeciński JUG zaprasza na kolejne spotkanie, tym razem niejaki Michał &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_1"&gt;Gozdalik&lt;/span&gt; ma zamiar &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_2"&gt;pomarudzić&lt;/span&gt;, to znaczy poopowiadać o testowanie serwisów webowych. Agenda zapowiada się całkiem, całkiem:&lt;/p&gt;&lt;ul&gt;&lt;li align="justify"&gt;Fakty i mity testowania aplikacji &lt;/li&gt;&lt;li align="justify"&gt;Miejsce testów w procesie wytwarzania aplikacji &lt;/li&gt;&lt;li align="justify"&gt;Automatyzacja testów&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Narzędzia wspomagające automatyzację testów&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;a href="http://seleniumhq.org/"&gt;&lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_3"&gt;Selenium&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;a href="http://jameleon.sourceforge.net/"&gt;&lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_4"&gt;Jameleon&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;p&gt;Dodatkowo Michał to mój kolega z boiska ;) więc zostaje mi tylko zaprosić każdego co się napatoczy do sali 128 &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_5"&gt;WI&lt;/span&gt; PS (&lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_6"&gt;ZUT&lt;/span&gt;) na godzinę 18:00 dnia 28.V br.

&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2934175893564621476-4600973396168873590?l=pacykarz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pacykarz.blogspot.com/feeds/4600973396168873590/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2009/05/vii-spotkanie-szczecin-jug-edycja-ii.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/4600973396168873590'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/4600973396168873590'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2009/05/vii-spotkanie-szczecin-jug-edycja-ii.html' title='VII spotkanie Szczecin JUG - edycja II'/><author><name>Filus</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17987583997661583414</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://lh4.ggpht.com/_-knPjCnw7I4/ScY5Dd9c3GI/AAAAAAAAADk/u-49bkETfYY/avatar3.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2934175893564621476.post-7541467774108008020</id><published>2009-05-23T12:12:00.003+02:00</published><updated>2009-05-23T12:50:23.477+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='java'/><title type='text'>I skleroza się potrafi przydać...</title><content type='html'>&lt;p&gt;&lt;b&gt;Sława!&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;W tym mijającym tygodniu udało mi się zmarnować dwa dni na leczeniu skutków własnej sklerozy. Otóż, nie wbijając się za bardzo w szczegóły, aplikacja którą obecnie "tworzę" w Pracy, postanowiła sobie losowo działać lub nie. Przyczyna prozaiczna i oczywista, więc jej znalezienie musiało potrwać i urodzić całą masę dziwnych i zakręconych teorii z gatunku "dlaczego?". Na szczęście kwadrans gapienia się w umieszczony w dokumentacji napis EventDispatcherThread wreszcie uruchomiło zapadkę w mózgu...&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Aczkolwiek przy okazji odkryłem sobie ciekawe narzędzie jakim jest &lt;a href="https://visualvm.dev.java.net/"&gt;VisualVM&lt;/a&gt;. Na razie tylko się wstępnie "pobawiłem" i już dzięki ciekawej opcji jak możliwość zapisania aktualnego stanu JVM do późniejszej analizy rozwiązałem sobie następny problem w całkiem przyjemny sposób.&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Całość polegała na przepatrzeniu wartości w obiektach w konkretnej sytuacji. Dzięki VisualVM udało się zrobić to przyjemniej niż przy użyciu standardowego debuggera Eclipse. Ot, uruchomiłem aplikację, doszedłem do tego żądanego stanu, dokonałem zrzutu java heap i zapisałem sobie wynik, zamknąłem aplikację co by się nie marnowały zasoby, a potem na spokojnie korzystając z wygodnego interfejsu z filtrami odnalazłem sobie to co chciałem raz dwa.&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Z resztą zapraszam do zapoznania się z krótką prezentacją na temat możliwości (znaleziona na oficjalnej stronie VisualVM):&lt;/p&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;embed src="http://blip.tv/play/AeGPcZKdZQ" type="application/x-shockwave-flash" width="640" height="510" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"&gt;&lt;/embed&gt; &lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2934175893564621476-7541467774108008020?l=pacykarz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pacykarz.blogspot.com/feeds/7541467774108008020/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2009/05/i-skleroza-sie-potrafi-przydac.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/7541467774108008020'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/7541467774108008020'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2009/05/i-skleroza-sie-potrafi-przydac.html' title='I skleroza się potrafi przydać...'/><author><name>Filus</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17987583997661583414</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://lh4.ggpht.com/_-knPjCnw7I4/ScY5Dd9c3GI/AAAAAAAAADk/u-49bkETfYY/avatar3.png'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2934175893564621476.post-4488183087030464018</id><published>2009-05-17T13:57:00.004+02:00</published><updated>2009-05-17T17:42:25.297+02:00</updated><title type='text'>Mniej niż Zero...</title><content type='html'>&lt;p&gt;&lt;b&gt;Sława!&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Dziś trochę tak marudząco ponarzekam na niesprawiedliwość świata. Niesprawiedliwość tego świata oczywiście i jak zwykle, dotyczy tego, że, biedactwo, nie posiadam tego jedynego talentu który decyduje, czy powinno się co najwyżej dziękować Losowi, że pozwolił rowy kopać chociaż, czy, że jednak można próbować zdobywać Wykształcenie i wszelkie profity z tym związane. (No, chyba, że się miało szczęście urodzić w Jedynie Słusznych Krajach ;))&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;"&lt;em&gt;A cóż to za talent?&lt;/em&gt;" spytałby kto. I dlaczego mnie naszło na wywnętrznianie się. Talent ten to oczywiście talent do języków ludzkich wszelakich, a naszło mnie, bo ostatnio namieszanie sieje &lt;a href="http://www.codinghorror.com/blog/archives/001248.html"&gt;jeden wpis na zagramanicznym blogu&lt;/a&gt;. I efekty tego namieszania utwierdzają mnie w przekonaniu, że gdzieś "po drodze" moja własna przekora wywiodła mnie na manowce (prawdopodobnie przy końcu podstawówki), nie tylko w kwestiach zawodowo-przyszłościowych ale i moralnych.&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Otóż, trzeba sobie otwarcie to przyznać, mam jakąś cholerną dyslingulię, czyli kompletny brak zdolności językowych, co oznacza, że oprócz braków w języku ojczystym, właściwie kompletnie nie znam języka angielskiego (nie licząc paru &lt;a href="http://www.imdb.com/title/tt0091763/quotes"&gt;cytatów z Plutonu&lt;/a&gt;). Do tego, debil, wymarzyłem sobie, że się wpakuję w informatykę (i co gorsza marzenie to zrealizowałem!). Teraz, po lekturze choćby &lt;a href="http://paulszulc.blogspot.com/2009/05/svn-merge-r531.html"&gt;tego wpisu&lt;/a&gt;, chyba czas zapakować się do zoo czy innego cyrku, jako dziwactwo i wybryk Natury.&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Czemuż to czemuż? Bo stwierdzenie i pytanie padło takie:&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;blockquote&gt;"Trudno mi sobie wobraźć pracę w moim zawodzie bez znajomości tego języka choćby w czytaniu. Niedawno odbyta konferencja GeeCON2009 w Krakowie (za którą nota bene wielkie brawa dla organizatorów) uświadomiła mi, że tak naprawdę polscy programiści, znają język angielski bardzo dobrze. Jaki jest więc sens pisania po polsku?"&lt;/blockquote&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Za pytaniem takim staje Widmo, zagląda w oczy i się śmieje zdradziecko prosto w twarz. "Mam Cię". Im więcej ludzi z Wiedzą odpowie na nie "żaden", tym gorzej dla mnie. Mając bardzo ograniczone zdolności rozumienia tekstów niepolskich (słowniki trochę pomagają, ale to idzie się pociąć...), każda taka odpowiedź redukuje kolejną gałąź w wodociągu Wiedzy. Aż koniec końców źródełko wyschnie, i klops. Chyba, że jakimś cudem, uda mi się zdobyć jakąś bardzo niszową i wysokopłatną zdolność, która pozwoli dotrwać do emerytury...&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Cóż, czas przyzwyczajać się do zmywaka, bo tylko przy nim kariera możliwa...&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;P.S. Co do moralności. To cóż, trzeba jakoś braki ukrywać. A ukrywa się kłamiąc, oszukując, myląc tropy i całą gamą innych nieczystych zagrań...&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2934175893564621476-4488183087030464018?l=pacykarz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pacykarz.blogspot.com/feeds/4488183087030464018/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2009/05/mniej-niz-zero.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/4488183087030464018'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/4488183087030464018'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2009/05/mniej-niz-zero.html' title='Mniej niż Zero...'/><author><name>Filus</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17987583997661583414</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://lh4.ggpht.com/_-knPjCnw7I4/ScY5Dd9c3GI/AAAAAAAAADk/u-49bkETfYY/avatar3.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2934175893564621476.post-8230196071414931801</id><published>2009-05-01T18:46:00.003+02:00</published><updated>2009-05-01T20:32:44.688+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kultura'/><title type='text'>Czarną wstęgą mknąc za horyzont w swym Gran Torino</title><content type='html'>&lt;p&gt;&lt;b&gt;Sława!&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Zdarzyło mi się celowo zbłądzić do &lt;a href="http://www.kino-pionier.com.pl"&gt;najstarszego kina na świecie&lt;/a&gt;, aby zapoznać się z najnowszym filmem mojego ulubionego aktora, czyli z &lt;a href="http://www.thegrantorino.com/"&gt;Gran Torino&lt;/a&gt; &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Clint_Eastwood"&gt;Clinta Eastwooda&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;&lt;object width="640" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/girJPgnA1hM&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;rel=0"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/girJPgnA1hM&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;rel=0" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="640" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;p align="justify"&gt;I powiem krótko - warto było. Tu i ówdzie słychać co prawda głosy, że film banalny, nic nowego i w ogóle do bani, ale można je spokojnie puścić mimo uszu. Dlaczego? Bo kino to kino, i basta. Ma służyć Opowieści, Treści, a nie li tylko formowym eksperymentom. A Opowieść snuta przez Eastwooda bardzo do mnie przemówiła, na emocjach wszelkich zagrała, i łezkę na końcu wydusiła. A że jednocześnie snuta bardzo, ale to bardzo sprawnie, tym zadowolenie z seansu większe.&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;O czym zaś Opowieść ta? A nic wielkiego, ot o Godności, Miłości (w pewien zakamuflowany sposób), i o odwadze Starania Się. Starania się, aby być &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=L_1e7QINnxo"&gt;Dobrym Człowiekiem&lt;/a&gt; i Prawdziwym Mężczyzną, dochowywać wierności Wartościom. O tym jakie trudne to wszystko może być w dzisiejszym, idącym wiecznie na łatwiznę świecie. Opowieść stanowiącą swoiste domknięcie eastwoodowego etosu &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=7l2y8HDU7-U"&gt;Brudnego Harrego&lt;/a&gt;, niczym &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=5BppCSJZl_o"&gt;Bez Przebaczenia&lt;/a&gt; domykające &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=KBdBCTvK5zM"&gt;Trylogię o Bezimiennym&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2934175893564621476-8230196071414931801?l=pacykarz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pacykarz.blogspot.com/feeds/8230196071414931801/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2009/05/czarna-wstega-mknac-za-horyzont-w-swym.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/8230196071414931801'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/8230196071414931801'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2009/05/czarna-wstega-mknac-za-horyzont-w-swym.html' title='Czarną wstęgą mknąc za horyzont w swym Gran Torino'/><author><name>Filus</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17987583997661583414</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://lh4.ggpht.com/_-knPjCnw7I4/ScY5Dd9c3GI/AAAAAAAAADk/u-49bkETfYY/avatar3.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2934175893564621476.post-6431842095339250671</id><published>2009-05-01T17:32:00.003+02:00</published><updated>2009-05-01T17:48:14.991+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wydarzenia'/><title type='text'>Urodzinowe arią wyśpiewane sto lat!</title><content type='html'>&lt;p&gt;&lt;b&gt;Sława!&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;
&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://www.opera.com/portal/15/"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 468px; height: 60px;" src="http://www.opera.com/bitmaps/portal/15/468x60opera15.gif" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;p align="justify"&gt;Zdarzeń codziennych natłok, praca wre, pot, łzy i krew wylewane w walce o byt i pełen portfel ;), a tu niespodzianie jakże miła siurpryza i ku świętowaniu okazja. &lt;a href="http://www.opera.com/"&gt;Moja Ulubiona Przeglądarka Internetowa&lt;/a&gt; skończyła właśnie 15 lat! Wszystkiego najlepszego!&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2934175893564621476-6431842095339250671?l=pacykarz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pacykarz.blogspot.com/feeds/6431842095339250671/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2009/05/urodzinowe-aria-wyspiewane-sto-lat.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/6431842095339250671'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/6431842095339250671'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2009/05/urodzinowe-aria-wyspiewane-sto-lat.html' title='Urodzinowe arią wyśpiewane sto lat!'/><author><name>Filus</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17987583997661583414</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://lh4.ggpht.com/_-knPjCnw7I4/ScY5Dd9c3GI/AAAAAAAAADk/u-49bkETfYY/avatar3.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2934175893564621476.post-1341094471695991458</id><published>2009-04-05T21:36:00.003+02:00</published><updated>2009-04-05T23:41:26.038+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jug'/><title type='text'>Konferowanie, konferowanie i po konferowaniu...</title><content type='html'>&lt;p&gt;&lt;b&gt;Sława!&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;W minioną sobotę miałem niewątpliwą przyjemność uczestniczenia w naszej, kochanej, lokalnej konferencji &lt;a href="http://www.java4people.com/"&gt;Java4People&lt;/a&gt; (wiadomo, darmowy obiad ;)). Zaczęło się miło, bo ochrzanem od &lt;a href="http://gruchala.eu/"&gt;Leszka&lt;/a&gt; za spóźnianie się (oj, ledwie ze trzy minutki ;)), na szczęście potem było lepiej. O naprawdę wysokim poziomie prelegentów niech świadczy fakt, że takiemu "byłemu" programiście Javy, co to szybko się nudzi i mało rozumie, jak ja, ani razu się nie ziewnęło ;) Ale może po kolei.&lt;/p&gt;&lt;a href="http://www.java4people.com/"&gt;
  &lt;img style="border: none;" width="468" height="60" src="http://www.java4people.com/banery/java4people_468x60.jpg" /&gt;
&lt;/a&gt;&lt;p align="justify"&gt;Na pierwszy ogień poszedł &lt;a href="http://paulszulc.blogspot.com/"&gt;Paweł Szulc&lt;/a&gt; z prezentacją na temat testowania EJB. To co mnie ucieszyło w niej szczególnie, to przede wszystkim pokazanie, że testowanie własnego kodu nie gryzie, i nawet w "takim" EJB da się to prosto zrobić. A dlaczego mnie to ucieszyło? Bo może dzięki temu będę ja, lub ktoś mi podobny mniej roboty ;) Wbrew ogólnej opinii robienie reopen na zadaniach w jirze mnie nie jara szczególnie ;)&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Drugim rzutem, przyatakował &lt;a href="http://www.jdn.pl/blog/88"&gt;Waldek Kot&lt;/a&gt; o kometach i miasteczkach w Normandii, coś nowego, interesująco się zapowiadającego i wraz z upowszechnianiem się technologii "odwrotnego ajaksu" czuję nosem kolejne wyzwania (no, może wyzwanka) przy testach funkcjonalnych aplikacji sieciowych.&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Po nim chwila wytchnienia, zużyta na relaksujący spacerek do cukierni, aby coś przekąsić (ha! nie lubię pizzy i wolę Pepsi, nic dziwnego, że już nie pracuję jako programista ;)), a po przerwie kolejna fala prelegentów.&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Zaczął ją &lt;a href="http://hot-cup-of-java.blogspot.com/"&gt;Andrzej Śliwa&lt;/a&gt; rzucając parę słów o gitach. Ciekawe, ciekawe, w święta chyba sobie popróbuję trochę, bo możliwości to to ma fajnych parę.&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Następnie &lt;a href="http://jaceklaskowski.pl/"&gt;Jacek Laskowski&lt;/a&gt; jak zwykle dał popis, z niezwykłym polotem prezentując atrakcyjne szynki. Aż szkoda, że sieć to Zło ;), bo korci rzucić wszystko i zostać fanboyem Grailsów, tymbardziej, że, jak pokazał Szanowny Prowadzący, niespodziewane wyjątki, błędy i wypaczenia nie są czymś strasznym... ;)&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Ostatnim próbującym uśpić więcej niż jednego prelegenta (tak, tak, trudno w to uwierzyć, ale Jackowi L. się jednego uśpić, i obudzić, udało ;)) odważnym był Maciek Majewski, tym razem nietypowo, bo... o aplikacjach sieciowych. Konkretniej o wiosennych pływach, a wiadomo, że wiosną wszystko pływa żwawiej.&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Potem losowanie nagród, chwilka sprzątania, i można było wpaść na integrację (pozdrawiamy Lublin, Warszawę, Wrocław i kogo tam jeszcze przywiało), napić, najeść się, lulków napalić, karczmy ledwo nie rozwalić... Oby za rok, było co najmniej równie fajnie (czyli, Leszku, wreszcie coś wygram, zgoda? ;)).&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;strong&gt;P.S. &lt;/strong&gt;Jak widać po pierwszych komentarzach &lt;a href="http://it-researches.blogspot.com/2009/04/jak-na-konferencje-to-tylko-do.html"&gt;temu Panu&lt;/a&gt; i &lt;a href="http://luksza.org/2009/04/05/java4poeple-09/"&gt;temu&lt;/a&gt; też się podobało, więc chyba coś być na rzeczy musi... ;)&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2934175893564621476-1341094471695991458?l=pacykarz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pacykarz.blogspot.com/feeds/1341094471695991458/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2009/04/konferowanie-konferowanie-i-po.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/1341094471695991458'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/1341094471695991458'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2009/04/konferowanie-konferowanie-i-po.html' title='Konferowanie, konferowanie i po konferowaniu...'/><author><name>Filus</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17987583997661583414</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://lh4.ggpht.com/_-knPjCnw7I4/ScY5Dd9c3GI/AAAAAAAAADk/u-49bkETfYY/avatar3.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2934175893564621476.post-1541545921307391094</id><published>2009-04-02T22:48:00.000+02:00</published><updated>2009-04-02T22:51:08.658+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='porady'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='nsis'/><title type='text'>NSIS - obsługa różnych typów plików konfiguracyjnych</title><content type='html'>&lt;p&gt;&lt;b&gt;Sława!&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Czasami zdarza się, że robiąc instalator do swojej aplikacji, chcemy jednocześnie zawrzeć w nim podstawową konfigurację swojego produktu tak, aby po procesie instalacji nadawał się on w większości przypadków już do użycia. Jeżeli dla tego produktu konfiguracja taka sprowadza się do wypełnienia dwóch, trzech pól i zapisania ich wartości w docelowym pliku, nie nastręcza to zbytnich trudności. Ot, wystarczy zrobić plik *.ini strony, skrobnąć funkcję obsługi i voila. Pikuś, morda, gitara gra. :)&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Problemik (ale przecież, jak zawsze w naszym wypadku, tyci, tyciunki ;)) może się zacząć robić wtedy, kiedy tych produktów zaczyna być więcej, albo tych pól do konfiguracji zaczyna się mnożyć ponad jedną stronę, albo...&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Wtedy przydałoby się oczywiście jakoś sobie pracę usprawnić. Jednym z możliwych rozwiązań, jest wykorzystanie do tego celu plików... *.ini. Otóż okazuje się, że każdy z elementów strony, jak i strona jako całość może mieć również właściwości niestandardowe, które można wykorzystać do przechowywania informacji potrzebnych dla naszych uniwersalnych funkcji/makr obsługujących konfigurację.&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Załóżmy, że plik konfiguracyjny jest plikiem XML, wtedy do pól dodawać możemy informację o XPath skąd i gdzie potrzebujemy pobrać i zapisać wartości. W naszym pliku ini znaleźć się może więc coś takiego.&lt;/p&gt;&lt;pre class="brush: text; ruler: true; tab-size: 3; font-size: '90%'"&gt;[Settings]
NumFields=3
TargetFile=config.xml

[Field 3]
Type=GroupBox
Left=3
Top=4
Right=145
Bottom=135
Text=Configuration

[Field 1]
Type=Label
Left=9
Top=15
Right=110
Bottom=24
Text=SMTP server:

[Field 2]
Type=Text
Left=9
Top=26
Right=141
Bottom=36
State=smtp.host
MinLen=1
Flags=
XPath=/mail-module/mail-sender/smtp-host
&lt;/pre&gt;&lt;p align="justify"&gt;Natomiast kod odpowiedzialny za inicjalizowanie wyświetlania strony miałby postać mniej więcej taką:&lt;/p&gt;&lt;pre class="brush: text; ruler: true; tab-size: 3; font-size: '90%'"&gt;${xml::LoadFile} '$TARGETDIR\$TARGETFILE' $0
${If} $0 == 0
   ReadIniStr $NUMFIELDS $INIFILE "Settings" "NumFields"

   ${For} $R9 1 $NUMFIELDS
      ${xml::RootElement} $0 $1
      ReadIniStr $XP  $INIFILE 'Field $R9' 'XPath'

      ${If} $XP != ""
         ${xml::XPathNode} $XP $0

         ${If} $0 == 0
            ${xml::GetText} $1 $0
         ${EndIf}

         ${If} $0 == 0
            WriteINIStr $INIFILE 'Field $R9' 'State' '$1'
         ${Else}
            MessageBox MB_OK|MB_ICONEXCLAMATION 'Error during reading:$\r$\nFile: $TARGETDIR\$TARGETFILE$\r$\nXpath: $XP'
         ${EndIf}
      ${EndIf}
   ${Next}

   InstallOptions::initDialog /NOUNLOAD $INIFILE
   Pop $HWND

   InstallOptions::show /NOUNLOAD
${Else}
   MessageBox MB_OK "Can't find file: $TARGETDIR\$TARGETFILE"
   Abort
${EndIf}&lt;/pre&gt;&lt;p align="justify"&gt;Na analogicznej zasadzie konstruujemy funkcje zapisujące do pliku XML, używając mniej więcej czegoś takiego:&lt;/p&gt;&lt;pre class="brush: text; ruler: true; tab-size: 3; font-size: '90%'"&gt;ReadIniStr $NUMFIELDS $INIFILE "Settings" "NumFields"

${For} $R9 1 $NUMFIELDS
   ReadIniStr $XP  $INIFILE 'Field $R9' 'XPath'

   ${If} $XP != ''
      ReadIniStr $0 $INIFILE "Field $R9" "State"
                  
      ${xml::RootElement} $1 $1
      ${xml::XPathNode} $XP $1
      ${xml::SetText} $0 $1
      ${xml::SaveFile} '$TARGETDIR\$TARGETFILE' $1
   ${EndIf}
${Next}&lt;/pre&gt;&lt;p align="justify"&gt;Dzięki temu tworzenie kolejnych konfiguracji sprowadzi się jedynie do ustawienie odpowiednich wartości w plikach *.ini. Jeżeli jeszcze wydzielimy sobie wieloużywalny kod do plików nagłówkowych, tworzenie instalatorów na pęczki będzie niczym bułka z masłem na śniadanko. :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2934175893564621476-1541545921307391094?l=pacykarz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pacykarz.blogspot.com/feeds/1541545921307391094/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2009/04/nsis-obsuga-roznych-typow-plikow.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/1541545921307391094'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/1541545921307391094'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2009/04/nsis-obsuga-roznych-typow-plikow.html' title='NSIS - obsługa różnych typów plików konfiguracyjnych'/><author><name>Filus</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17987583997661583414</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://lh4.ggpht.com/_-knPjCnw7I4/ScY5Dd9c3GI/AAAAAAAAADk/u-49bkETfYY/avatar3.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2934175893564621476.post-4788890201299963749</id><published>2009-03-22T14:12:00.004+01:00</published><updated>2009-03-22T15:57:33.385+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kultura'/><title type='text'>Berlin smutkiem zniebieściały...</title><content type='html'>&lt;p&gt;&lt;b&gt;Sława!&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_0"&gt;Łykend&lt;/span&gt; nietypowo jak na mnie zaczął się od tzw. Wydarzenia Kulturalnego, mianowicie miałem niekłamaną przyjemność posłuchać na żywo jednego z najlepszych gitarzystów nieklasycznych naszych czasów, czyli &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Gary_Moore"&gt;&lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_1"&gt;Garego&lt;/span&gt; Moore'a&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Koncert, w ramach trasy promującej najnowszy album &lt;a href="http://www.allmusic.com/cg/amg.dll?p=amg&amp;amp;sql=10:g9fpxzlkld0e"&gt;Bad for &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_2"&gt;You&lt;/span&gt; Baby&lt;/a&gt;, odbył się w całkiem przyjemnej berlińskiej sali &lt;a href="http://www.tempodrom.de/"&gt;&lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_3"&gt;Tempodrom&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;. Zgodnie z oczekiwaniami moimi, mediana wieku przybyłych była bliżej wieku moich rodziców niż mojego, ale trzeba przyznać, że były też persony mocno średnią wieku zaniżające :) Natomiast niezgodnie z oczekiwaniami, okazało się, że nie tylko polscy (szczecińscy) akustycy są... głusi. Na szczęście ciut zbyt głośne ustawienie ogólne i &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_4"&gt;rezonująco&lt;/span&gt;-skrzekliwe ustawienie wysokich tonów nie zdołały zepsuć mocno wrażenia. Ale minusik zostaje.&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Na rozgrzewkę zaserwowany został &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Alvin_Youngblood_Hart"&gt;&lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_5"&gt;Alvin&lt;/span&gt; &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_6"&gt;Youngblood&lt;/span&gt; Hart&lt;/a&gt; z  zespołem, który dał &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_7"&gt;czterdziestominutową&lt;/span&gt; dawkę fajnego, gitarowego &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_8"&gt;bluesrocka&lt;/span&gt; (z naciskiem bardziej na rocka). Na ile się zorientowałem, zaprezentował materiał ze swojego, zdaje się ostatniego, albumu &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_9"&gt;Motivational&lt;/span&gt; Speaker. Muzyczka fajna, z przytupem a nawet wykrokiem :)&lt;/p&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/Gtw-BJLk238&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;rel=0" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;p align="justify"&gt;A potem oczywiście Gwiazda Wieczoru, Gary. W swoim dwugodzinnym występie zagrał zarówno utwory z najnowszej płyty (m.in. tytułowe Bad For &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_10"&gt;You&lt;/span&gt; Baby, &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_11"&gt;Mojo&lt;/span&gt; Boogie, &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_12"&gt;Walkin&lt;/span&gt;’ &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_13"&gt;Thru&lt;/span&gt; the Park czy I Love &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_14"&gt;you&lt;/span&gt; &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_15"&gt;more&lt;/span&gt; &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_16"&gt;than&lt;/span&gt; &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_17"&gt;you&lt;/span&gt;’&lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_18"&gt;ll&lt;/span&gt; &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_19"&gt;ever&lt;/span&gt; know, jak i trochę starszych kawałków, chociażby &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_20"&gt;Oh&lt;/span&gt;, &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_21"&gt;Pretty&lt;/span&gt; &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_22"&gt;Woman&lt;/span&gt;, &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_23"&gt;Too&lt;/span&gt; &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_24"&gt;Tired&lt;/span&gt;,czy All &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_25"&gt;Your&lt;/span&gt; Love) udowadniając, że na gitarze "wymiata" jak niewielu. &lt;/p&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/liJ7TtoQtp8&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;rel=0"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/liJ7TtoQtp8&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;rel=0" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;p align="justify"&gt;I mimo dwóch bisów - The Blues Is Alright i &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_26"&gt;Parisienne&lt;/span&gt; &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_27"&gt;Walkways&lt;/span&gt; jakoś tak szybko się skończyło. Na tyle, że, chyba najbardziej powszechnie znany jego utwór musiałem sobie dograć we własnym zakresie...&lt;/p&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/Xx3yXUunEq8&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;rel=0"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/Xx3yXUunEq8&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;rel=0" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2934175893564621476-4788890201299963749?l=pacykarz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pacykarz.blogspot.com/feeds/4788890201299963749/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2009/03/berlin-smutkiem-zniebiesciay.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/4788890201299963749'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/4788890201299963749'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2009/03/berlin-smutkiem-zniebiesciay.html' title='Berlin smutkiem zniebieściały...'/><author><name>Filus</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17987583997661583414</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://lh4.ggpht.com/_-knPjCnw7I4/ScY5Dd9c3GI/AAAAAAAAADk/u-49bkETfYY/avatar3.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2934175893564621476.post-7327865920942374942</id><published>2009-03-19T21:07:00.003+01:00</published><updated>2009-03-19T21:29:10.458+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gadżety'/><title type='text'>Radio w foobar2000</title><content type='html'>&lt;p&gt;&lt;b&gt;Sława!&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Dziś o słuchaniu radia za pomocą znanego i lubianego &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_0"&gt;foobara&lt;/span&gt;. Jeżeli chodzi o tzw. internetowe, nie ma problemu. Standardowo odtwarzacz ten obsługuje strumienie &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_1"&gt;Shoutcast&lt;/span&gt;, ot wystarczy użyć opcji &lt;em&gt;&lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_2"&gt;Add&lt;/span&gt; &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_3"&gt;location&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;. Żeby móc skorzystać ze strumieni "microsoftowych" należy użyć dodatkowego komponentu - &lt;a href="http://www.hydrogenaudio.org/forums/index.php?showtopic=49165&amp;amp;hl=wmp"&gt;&lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_4"&gt;foo&lt;/span&gt;_&lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_5"&gt;input&lt;/span&gt;_&lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_6"&gt;mslive&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;. Obsługa Last.Fm też jest zapewniana przez komponent - &lt;a href="http://www.hydrogenaudio.org/forums/index.php?showtopic=65586"&gt;&lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_7"&gt;foo&lt;/span&gt;_&lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_8"&gt;lastfm&lt;/span&gt;_radio&lt;/a&gt;. Obsługa obu jest też dość banalna, że nie ma się co rozpisywać :)&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Natomiast jeżeli chodzi o obsługę radia eterycznego, czyli za pomocą karty FM (TV), to nie udało mi się znaleźć odpowiedniego komponentu, a szkoda...&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2934175893564621476-7327865920942374942?l=pacykarz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pacykarz.blogspot.com/feeds/7327865920942374942/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2009/03/radio-w-foobar2000.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/7327865920942374942'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/7327865920942374942'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2009/03/radio-w-foobar2000.html' title='Radio w foobar2000'/><author><name>Filus</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17987583997661583414</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://lh4.ggpht.com/_-knPjCnw7I4/ScY5Dd9c3GI/AAAAAAAAADk/u-49bkETfYY/avatar3.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2934175893564621476.post-7061762769219516674</id><published>2009-03-04T08:22:00.003+01:00</published><updated>2009-03-07T11:59:36.715+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jug'/><title type='text'>7 spotkanie Szczecin JUG</title><content type='html'>&lt;p&gt;&lt;b&gt;Sława!&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;W oczekiwaniu na Konferencję &lt;a href="http://gruchala.eu/"&gt;Leszek&lt;/a&gt; zaprasza w imieniu podwójnym swoim, na &lt;a href="http://gruchala.eu/2009/03/7-spotkanie-szczecin-jug-ejb-30-od.html"&gt;7 spotkanie szczecińskiego JUGu&lt;/a&gt;, tym razem o podstawach EJB. Może uda mi się coś z tego zrozumieć ;)&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;strong&gt;P.S.&lt;/strong&gt; Niestety &lt;strong&gt;spotkanie zostało&lt;/strong&gt; przez Leszka &lt;strong&gt;odwołane&lt;/strong&gt; (a raczej przesunięte na bliżej nieokreśloną przyszłość). Buuu!!!!&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2934175893564621476-7061762769219516674?l=pacykarz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pacykarz.blogspot.com/feeds/7061762769219516674/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2009/03/7-spotkanie-szczecin-jug.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/7061762769219516674'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/7061762769219516674'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2009/03/7-spotkanie-szczecin-jug.html' title='7 spotkanie Szczecin JUG'/><author><name>Filus</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17987583997661583414</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://lh4.ggpht.com/_-knPjCnw7I4/ScY5Dd9c3GI/AAAAAAAAADk/u-49bkETfYY/avatar3.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2934175893564621476.post-7027266496016794074</id><published>2009-02-28T15:52:00.000+01:00</published><updated>2009-02-28T15:52:14.776+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='testowanie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lektury'/><title type='text'>Recenzja: Perfect Software and other illusions about testing.</title><content type='html'>&lt;p&gt;&lt;b&gt;Sława!&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Trochę trwało, bo i zajęć różnorakich innych było, ale wreszcie się udało zakończyć lekturę dość świeżej pozycji autorstwa &lt;a href="http://www.geraldmweinberg.com/"&gt;Geralda M. Weinberga&lt;/a&gt; pod tytułem &lt;a href="http://www.dorsethouse.com/books/perf.html"&gt;„&lt;em&gt;&lt;strong&gt;Perfect Software&lt;/strong&gt; and other illusions about testing&lt;/em&gt;”&lt;/a&gt;&lt;em&gt;.&lt;/em&gt; Pozycja ta, zgodnie z tytułem odnosi się do zagadnień związanych z testowaniem oprogramowania, a jej autor posiadający ponad półwieczne doświadczenie w szeroko pojętej branży programistycznej jest cenionym konsultantem i autorem książek o równie szeroko rozumianym wytwarzaniu oprogramowania.&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Wracając do książki. Pisząc krótko jest to napisany bardzo przystępnym językiem i okraszony anegdotkami z życia (z których najbardziej zapadła mi w pamięć ta, okraszająca tezę, że nie ma złych programów, gdzie testerzy używali programu, w zamierzeniach autora mającego służyć do obliczeń fizycznych, jako niezawodnego narzędzia do... wywalania w kosmos systemu operacyjnego) swego rodzaju poradnik o używaniu testów (wszelakich jako całości). Poradnik do tego bardzo nietechniczny, głównie bazujący na naturze ludzkiej i konsekwencjach z nią związanych, i to ją przeważnie ustawiający jako źródło sukcesów i porażek.&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Natomiast bardziej szczegółowo, mamy do czynienia ze 169 stronami podzielonymi na 18 rozdziałów na których Autor m.in. rozprawia się z różnorakimi mitami dotyczącymi testowania, wskazuje na pokusy czyhające na osoby w proces ten zaangażowane (zarówno powodowane ludzkim lenistwem, jak i dążeniem do perfekcji), a które mogą proces ten pogorszyć czasem dość znacząco, na możliwe różnice w motywacjach i celach poszczególnych członków projektów IT i na inne przeszkody w osiągnięciu celu głównego, czyli tworzone oprogramowanie działa, klienci walą drzwiami i oknami z wyrazami podziękowania, a wytwórcy nie dość, że się nie pozabijali wzajemnie to jeszcze ze sobą rozmawiają ;). Każdy z rozdziałów podzielony jest na wstęp prezentujący poruszany problem, przykłady w raz ze wskazówkami na ominięcie kłopotów, podsumowanie oraz listę najczęstszych pomyłek, błędów i wypaczeń związanych z zagadnieniem. Całość, napisaną jak już wspomniałem bardzo przystępnie, czyta się przyjemnie i szparko, a materiał daje nieźle do myślenia i mam nadzieję, że wyniesione nauki przydadzą się w życiu. Tak czy siak, polecam. Wszystkim jako lekturę nie tylko do poduszki, a wydawcom pod rozwagę, bo z przyjemnością zapoznał bym się jeszcze raz, tym razem w ludzkim języku.&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Gerald M. Weinberg  - &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Perfect Software &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;And Other Illusions About Testing&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Dorset House Publishing, 2008, &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;200 stron&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Rozdziały:&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;ol&gt;&lt;li align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Why do we bother testing?&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;What testing cannot do&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Why not just testing everything?&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;What's the difference between testing and debugging?&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Meta-testing&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Information immunity&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;How to deal with deffensive reactions&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;What makes a good test?&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Major fallacies about testing&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Testing is more than banging keys&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Information intake&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Making meaning&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Determining significance&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Making a response&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Preventing software testing from growing more difficult&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Testing without machinery&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Testing scams&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Oblivious scams&lt;/span&gt;
&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2934175893564621476-7027266496016794074?l=pacykarz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pacykarz.blogspot.com/feeds/7027266496016794074/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2009/02/recenzja-perfect-software-and-other.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/7027266496016794074'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/7027266496016794074'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2009/02/recenzja-perfect-software-and-other.html' title='Recenzja: Perfect Software and other illusions about testing.'/><author><name>Filus</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17987583997661583414</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://lh4.ggpht.com/_-knPjCnw7I4/ScY5Dd9c3GI/AAAAAAAAADk/u-49bkETfYY/avatar3.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2934175893564621476.post-1424667979749501482</id><published>2009-02-26T20:07:00.003+01:00</published><updated>2009-02-26T21:17:00.214+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='java'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jug'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wydarzenia'/><title type='text'>Lokalnej konferencji nowa edycja rusza...</title><content type='html'>&lt;p&gt;&lt;b&gt;Sława!&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Jak podał na swoim blogu Leszek Gruchała &lt;a href="http://gruchala.eu/2009/02/rejestracja-na-java4people-2009.html"&gt;ruszyła rejestracja na konferencję java4people '2009&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://www.java4people.com/"&gt;
   &lt;img style="border: none;" width="280" height="135" src="http://www.java4people.com/banery/java4people_280x135.jpg" /&gt;
&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Rejestrując się rzuciłem więc okiem na agendę, i muszę przyznać zapowiada się interesująco. Zaczyna się od "mojej" działki, czyli testowania, a konkretniej &lt;a href="http://paulszulc.blogspot.com/"&gt;Paweł Szulc&lt;/a&gt; przedstawić ma zamiar testowanie EJB. Z EJB jestem co prawda zielony jak sałata na kanapce, ale obecnie, gdzie tylko widzę słówko "test" we wszelkich odmianach i mutacjach to lecę jak pszczoła do miodu, a jeżeli do tego prelegent umie ciekawie pogadać, a ten akurat umie, to czas na pewno stracony nie będzie. Następnie na ruszt technikę &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Comet_(programming)"&gt;Comet&lt;/a&gt; przyprószoną protokołem &lt;a href="http://cometdproject.dojotoolkit.org/documentation/bayeux"&gt;Bayeux&lt;/a&gt; położy Waldemar Kot. O ile dobrze pamiętam, nie miałem przyjemności posłuchania "na żywo", ale posty na pl.comp.lang.java zawsze czyta się z przyjemnością. Kolejną godzinkę lepiej pominąć milczeniem, aby potem w skupieniu wysłuchać Andrzeja Śliwę o systemie &lt;a href="http://git-scm.com/"&gt;GIT&lt;/a&gt;, o którym ostatnio można napotkać wiele pozytywnych opinii. Po nim nastąpi, jak dla mnie, gwóźdź programu czyli wystąpienie &lt;a href="http://jlaskowski.blogspot.com/"&gt;Jacka Laskowskiego&lt;/a&gt;.  Osobiście mam wrażenie, że Jacek potrafiłby zainteresować najbardziej nudnym tematem, więc skoro Grails na taki nie wygląda, to aż strach pomyśleć co to będzie się działo. Pewnie piski, histeria i tłumy mdlących fanek ;) Dlatego też trochę mi żal kończącego dzień Maćka Majewskiego i jego prezentacji o &lt;a href="http://www.springsource.org/webflow"&gt;Spring Webflow&lt;/a&gt;, ale z drugiej strony przynajmniej publika rozgrzana będzie ;) Tak więc do zobaczenia!&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2934175893564621476-1424667979749501482?l=pacykarz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pacykarz.blogspot.com/feeds/1424667979749501482/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2009/02/lokalnej-konferencji-nowa-edycja-rusza.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/1424667979749501482'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/1424667979749501482'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2009/02/lokalnej-konferencji-nowa-edycja-rusza.html' title='Lokalnej konferencji nowa edycja rusza...'/><author><name>Filus</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17987583997661583414</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://lh4.ggpht.com/_-knPjCnw7I4/ScY5Dd9c3GI/AAAAAAAAADk/u-49bkETfYY/avatar3.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2934175893564621476.post-5967183947113283945</id><published>2009-02-21T13:05:00.005+01:00</published><updated>2009-07-11T19:32:44.306+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gadżety'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='windows'/><title type='text'>Okna rtęcią zapełnione...</title><content type='html'>&lt;p&gt;&lt;b&gt;Sława!&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Jedną z nielicznych jak dla mnie (wiem, wiem nie znam się ;)) zalet komputerków zwanych Makintoszami jest aplikacyjka zwana &lt;a href="http://docs.blacktree.com/quicksilver/what_is_quicksilver"&gt;Quicksilver&lt;/a&gt;. W skrócie jest to taki miły gadżet, dzięki któremu np. uruchomienie aplikacji jest możliwe po wywołaniu globalnym skrótem klawiaturowym okienka w którym zaczynamy wpisywać jej nazwę, a okienko podpowiada możliwości spośród których możemy wybrać odpowiednią. Dla mnie jest to rozwiązanie znacznie szybsze niż przekopywanie się przez standardowe menu programów, czy też dokopywanie się do odpowiedniej ikonki na pulpicie (gdybym ich używał ;)).&lt;/p&gt;
&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_-knPjCnw7I4/SZ_1zSXNktI/AAAAAAAAABg/McDiASSvtOE/s1600-h/launchy.png"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 184px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_-knPjCnw7I4/SZ_1zSXNktI/AAAAAAAAABg/McDiASSvtOE/s200/launchy.png" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5305229147517063890" /&gt;&lt;/a&gt;
&lt;p align="justify"&gt;Zapragnąłem więc swego czasu mieć coś takiego pod Windows, gdyż &lt;span style="font-family:courier new;"&gt;Win+R&lt;/span&gt; nie jest dokładnie tym, co tygrysy lubią najbardziej. A ponieważ chcieć znaczy móc, z otchłani internetu wyłowić się udało aplikacyjkę wabiącą się &lt;a href="http://www.launchy.net/"&gt;Launchy&lt;/a&gt;. Nie jest ona do końca klonem makintoszowej aplikacji, ale spełnia swoją rolę bardzo dzielnie i szybko. Daje całkiem niezłe możliwości konfiguracji, dzięki czemu możemy dość precyzyjnie określić zakres indeksowanych elementów, zachowanie, no i przede wszystkiem skrót wywołujący okienko (co wcale nie jest oczywiste dla twórców podobnych gadżetów). Krótko mówiąc polecam spróbować.&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2934175893564621476-5967183947113283945?l=pacykarz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pacykarz.blogspot.com/feeds/5967183947113283945/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2009/02/okna-rtecia-zapenione.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/5967183947113283945'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/5967183947113283945'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2009/02/okna-rtecia-zapenione.html' title='Okna rtęcią zapełnione...'/><author><name>Filus</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17987583997661583414</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://lh4.ggpht.com/_-knPjCnw7I4/ScY5Dd9c3GI/AAAAAAAAADk/u-49bkETfYY/avatar3.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_-knPjCnw7I4/SZ_1zSXNktI/AAAAAAAAABg/McDiASSvtOE/s72-c/launchy.png' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2934175893564621476.post-105158286102437169</id><published>2009-02-18T22:24:00.008+01:00</published><updated>2009-02-18T23:56:29.738+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='blogger'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='porady'/><title type='text'>Zamieszczanie kodów źródłowych w bloggerze</title><content type='html'>&lt;p&gt;&lt;b&gt;Sława!&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Próbując odrobinkę sobie "upiększyć" swoje wypociny natrafiłem byłem na następujący wpis &lt;a href="http://techqi.blogspot.com/2009/02/how-to-display-code-nicely-in-blogger.html"&gt;How to display code (nicely) in Blogger posts&lt;/a&gt;, więc długo się nie zastanawiając postanowiłem wykorzystać znajdujący się tam przepis i dodać to cudo. Jak można zresztą zauważyć niżej, wyżej, gdziekolwiek obok :)&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Oczywiście nie było tak pięknie jakby nie trzeba czegoś poprawić, inaczej będziemy mieli brzydkie, za duże odstępy między liniami, aby temu zapobiec wszędzie zamiast:&lt;/p&gt;&lt;p align="left"&gt;&lt;span style="font-family:courier new;"&gt;&amp;lt;LINK href="http://alexgorbatchev.com/pub/sh/2.0.&lt;strong&gt;278&lt;/strong&gt;/..."&amp;gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;wpisujemy łącza do nowszej wersji podświetlacza:&lt;/p&gt;&lt;p align="left"&gt;&lt;span style="font-family:courier new;"&gt;&amp;lt;LINK href="http://alexgorbatchev.com/pub/sh/2.0.&lt;strong&gt;287&lt;/strong&gt;/..."&amp;gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Mamy więc możliwość wstawiania teraz takich choćby o to cosiów:
&lt;/p&gt;&lt;pre class="brush: java; ruler: true; tab-size: 3; font-size: '90%'"&gt;
private class SampleCode {
System.out.println("Kod w (pseudo)Java");
}&lt;/pre&gt;&lt;p align="justify"&gt;Co poza tym można uzyskać, i w jaki sposób, można się dowiedzieć ze strony projektu &lt;a href="http://alexgorbatchev.com/wiki/SyntaxHighlighter"&gt;SyntaxHighlighter&lt;/a&gt; gdzie serdecznie odsyłam&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2934175893564621476-105158286102437169?l=pacykarz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pacykarz.blogspot.com/feeds/105158286102437169/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2009/02/zamieszczanie-kodow-zrodowych-w.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/105158286102437169'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/105158286102437169'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2009/02/zamieszczanie-kodow-zrodowych-w.html' title='Zamieszczanie kodów źródłowych w bloggerze'/><author><name>Filus</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17987583997661583414</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://lh4.ggpht.com/_-knPjCnw7I4/ScY5Dd9c3GI/AAAAAAAAADk/u-49bkETfYY/avatar3.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2934175893564621476.post-5021109002658379402</id><published>2009-02-15T13:58:00.017+01:00</published><updated>2009-02-18T23:23:48.158+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='porady'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='nsis'/><title type='text'>NSIS i usługi Windows</title><content type='html'>&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Sława!&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Dziś w ramach akcji ratowania doświadczenia przed sklerozą własną, zapiszę sobie jak z poziomu &lt;a href="http://nsis.sourceforge.net/"&gt;NSIS&lt;/a&gt; (podbudowa do tworzenia instalatorów dla aplikacji Windows), a nóż widelec i potomność będzie miała z tej notatki pożytek jakowyś.&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Takowoż więc do obsługi usług potrzebujemy wtyczki &lt;a href="http://nsis.sourceforge.net/NsSCM_plug-in"&gt;Service Control Management (nsSCM)&lt;/a&gt;. Wtyczka ta umożliwia na następujące operacje na usługach:&lt;/p&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-family:courier new;"&gt;Install&lt;/span&gt; - zarejstrowanie usługi&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-family:courier new;"&gt;Start&lt;/span&gt; - uruchomienie usługi&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-family:courier new;"&gt;Stop&lt;/span&gt; - zatrzymanie usługi&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-family:courier new;"&gt;QueryStatus &lt;/span&gt;- odpytanie o aktualny stan usługi&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-family:courier new;"&gt;Remove&lt;/span&gt; - wyrejestrowanie usługi&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;p align="justify"&gt;Używanie jest banalnie proste, &lt;span&gt;g&lt;/span&gt;dyż poza rejestrowaniem usługi, sprowadza się do wywołania odpowiedniej funkcji wtyczki z podaniem nazwy usługi, a następnie zczytania wyniku operacji. Jakiś przykład? Proszę bardzo, niech będzie nim wyłączenie/włączenie usługi w zależności od jej aktualnego stanu.&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Zaczniemy od odpytania o stan usługi poleceniem:&lt;/p&gt;&lt;blockquote&gt;nsSCM::QueryStatus /NOUNLOAD &lt;i&gt;nazwa_usługi&lt;/i&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;p align="justify"&gt;Polecenie to, oprócz informacji o powodzeniu/błędzie wywołania, zwróci nam stan usługi. Możliwe wartości to:&lt;/p&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;1 - usługa zatrzymana&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 - usługa w trakcie uruchamiania&lt;/li&gt;&lt;li&gt;3 - usługa w trakcie zatrzymywania&lt;/li&gt;&lt;li&gt;4 - usługa uruchomiona&lt;/li&gt;&lt;li&gt;5 - usługa w trakcie wznawiania&lt;/li&gt;&lt;li&gt;6 - usługa w trakcie wstrzymywania&lt;/li&gt;&lt;li&gt;7 - usługa wstrzymana&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;p align="justify"&gt;Załóżmy, że będziemy uruchamiać usługę, jeżeli jest zatrzymana lub wstrzymana, natomiast zatrzymywać jeżeli uruchomiona, pozastałe stany poprostu zignorujemy. Do zatrzymania usługi wykorzystamy kod:
&lt;/p&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span style="font-family:courier new;"&gt;nsSCM::Stop &lt;i&gt;nazwa_usługi&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;p&gt;Do uruchomienia natomiast:&lt;/p&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span style="font-family:courier new;"&gt;nsSCM::Start &lt;i&gt;nazwa_usługi&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;p&gt;Tak więc nasz kod powinien uzyskać postać podobną do poniższej:&lt;/p&gt;&lt;pre class="brush: plain; light: true; smart-tabs: false; font-size: '90%'"&gt;
nsSCM::QueryStatus &lt;i&gt;nazwa_usługi&lt;/i&gt;
Pop $0&lt;br/&gt;${If} $0 == &amp;quot;success&amp;quot;
Pop $1

   ${Switch} $1
        ;Usługa jest zatrzymana
        ${Case} 1
        ;Usługa jest wstrzymana
        ${Case} 7

              ;Uruchamiamy usługę
              nsSCM::Start &amp;lt;nazwa_usługi&amp;gt;
              Pop $2

              ${If} $2 == &amp;quot;success&amp;quot;
                    MessageBox MB_OK &amp;quot;Usługa uruchomiona&amp;quot;
              ${Else}
                    MessageBox MB_ICONEXCLAMATION|MB_OK &amp;quot;Błąd uruchamiania&amp;quot;
              ${EndIf}
        ${Break}

        ;Usługa jest uruchomiona
        ${Case} 4
              ;Wstrzymujemy usługę
              nsSCM::Stop &amp;lt;nazwa_usługi&amp;gt;
              Pop $2

              ${If} $2 == &amp;quot;success&amp;quot;
                    MessageBox MB_OK &amp;quot;Usługa zatrzymana&amp;quot;
              ${Else}
                    MessageBox MB_ICONEXCLAMATION|MB_OK &amp;quot;Błąd zatrzymywania&amp;quot;
              ${EndIf}
        ${Break}
   ${EndSwitch}
${EndIf}&lt;/pre&gt; Widzimy, więc, że usługi nie gryzą (przynajmniej nie za często ;)) i zostało nam tylko napisać aplikację, dzięki której możliwości nsSCM będziemy mogli wykorzystać, a to przecież dla nas pryszcz, co nie? ;)&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2934175893564621476-5021109002658379402?l=pacykarz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pacykarz.blogspot.com/feeds/5021109002658379402/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2009/02/nsis-i-usugi-windows.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/5021109002658379402'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/5021109002658379402'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2009/02/nsis-i-usugi-windows.html' title='NSIS i usługi Windows'/><author><name>Filus</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17987583997661583414</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://lh4.ggpht.com/_-knPjCnw7I4/ScY5Dd9c3GI/AAAAAAAAADk/u-49bkETfYY/avatar3.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2934175893564621476.post-943856056169594167</id><published>2009-02-02T20:05:00.006+01:00</published><updated>2009-02-02T20:36:02.480+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='porady'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ubuntu'/><title type='text'>Musepack (MPC) SV8 w Ubuntu 8.10 (Intrepid Ibex)</title><content type='html'>&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Sława!&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Korzystając z chwili wolnego, urlopem czasem zwanym, postanowiłem wziąć się wreszcie porządnie za podkonfigurowanie swojego łubunciaka, tak, żeby już nic nie brakowało (ale, jak to zwykle bywa, aż tak dobrze to nie ma ;)). Jednym z zadań, było "zmuszenie" go do odtwarzania plików MPC w najnowszej wersji tego kodeka czyli SV8. Ponieważ i tak na razie nie znalazłem godnego zastępcy dla foobara, to korzystam chwilowo z rozwiązań "dostarczonych" z Ubuntu na tacy, a te wykorzystują niejakiego gstreamera do obsługi multimediów. Gstreamer w najnowszych wersjach umie już się zaopiekować SV8, niestety pakiety "oficjalne" jeszcze (?) nie są dostępne (na pewno będą dla edycji The Jaunty Jackalope) dla Koziorożca. W celu ich pozyskania musimy skorzystać z "alternatywnego" dostawcy, tym razem z pomocą przychodzi &lt;a href="https://launchpad.net/~mieszkoslusarczyk"&gt;Mieszko Slusarczyk&lt;/a&gt; znany też jako spitfire i jego PPA na &lt;a href="https://launchpad.net/"&gt;launchpad.net.&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Tak więc musimy dodać to prywatne repozytorium do repozytoriów apt-a. W tym celu uruchamiamy &lt;em&gt;System|Źródła oprogramowania, &lt;/em&gt;następnie wybieramy &lt;em&gt;Oprogramowanie osób trzecich&lt;/em&gt; i naciskamy przycisk &lt;em&gt;Dodaj&lt;/em&gt;. Gdy zostaniemy poproszeni o podanie &lt;em&gt;Wiersza APT&lt;/em&gt; kopiujemy następującą linijkę:&lt;/p&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span style="color:#999999;"&gt;deb http://ppa.launchpad.net/mieszkoslusarczyk/ppa/ubuntu intrepid main&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;p&gt;Następnie dodajemy klucz GPG repozytorium za pomocą polecenia w terminalu:&lt;/p&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span style="color:#999999;"&gt;gpg --no-default-keyring --keyring /tmp/awn.keyring --keyserver keyserver.ubuntu.com --recv   DA7FD571199ED01A8EE11139C5BD7775071013EE &amp;amp;&amp;amp; gpg --no-default-keyring --keyring /tmp/awn.keyring --export --armor DA7FD571199ED01A8EE11139C5BD7775071013EE | sudo apt-key add - &amp;amp;&amp;amp; rm /tmp/awn.keyring&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;p&gt;Teraz możemy uruchomić Synaptica, odświeżyć ewentualnie mu listę pakietów, i zaznaczyć do aktualizacji pakiety gstreamera. Należy przy tym pamiętać, że do odtworzenia mpc potrzeba jest posiadania zainstalowanego pakietu &lt;em&gt;gstreamer0.10-plugins-bad &lt;/em&gt;!&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2934175893564621476-943856056169594167?l=pacykarz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pacykarz.blogspot.com/feeds/943856056169594167/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2009/02/musepack-mpc-sv8-w-ubuntu-810-intrepid.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/943856056169594167'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/943856056169594167'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2009/02/musepack-mpc-sv8-w-ubuntu-810-intrepid.html' title='Musepack (MPC) SV8 w Ubuntu 8.10 (Intrepid Ibex)'/><author><name>Filus</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17987583997661583414</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://lh4.ggpht.com/_-knPjCnw7I4/ScY5Dd9c3GI/AAAAAAAAADk/u-49bkETfYY/avatar3.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2934175893564621476.post-567935031510322675</id><published>2009-01-31T18:49:00.003+01:00</published><updated>2009-01-31T19:06:01.809+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Thunderbird'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='porady'/><title type='text'>"Naprawianie" rozszerzenia do Thunderbirda</title><content type='html'>&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Sława!&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Pewnego, niezbyt odległego w przeszłości pięknego wydawać by się mogło dnia, niczym grom z jasnego nieba szlag trafił mi używane rozszerzenie &lt;a href="https://addons.mozilla.org/pl/thunderbird/addon/611"&gt;SignatureSwitch&lt;/a&gt; do &lt;a href="http://www.mozilla-europe.org/pl/products/thunderbird/"&gt;Thunderbirda&lt;/a&gt;. Objawy dziwne, bo wszystko niby cacy, a nie działa. No to pierwsza myśl - "kurde, znowu namieszałem coś w opcjach!". Więc otwieram, patrzę, wszystko wydaje się w porządku. Hmmm... No to może klasycznie - reinstalacja rozszerzenia. Skutek zerowy. No to wio, przeszukiwać internet w poszukiwaniu odpowiedzi. Hmmm... jałowo coś...&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;I nagle olśnienie! Przecież odinstalowanie rozszerzenia nie usuwa jego ustawień z profilu! A więc wracam do Thunderbirda, tam w opcjach zaawansowanych odpalam &lt;em&gt;Edytor ustawień, &lt;/em&gt; w pole filtra wpisuję &lt;em&gt;signatureswitch, &lt;/em&gt; a następnie na wszystkich wpisach &lt;em&gt;extensions.signatureswitch.* &lt;/em&gt;używam opcji &lt;em&gt;Resetuj&lt;/em&gt;.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Restarcik programu, chwila oczekiwania nerwowego i... Bocian! Bocian! Bociuś! Jesteśmy uratowani!&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2934175893564621476-567935031510322675?l=pacykarz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pacykarz.blogspot.com/feeds/567935031510322675/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2009/01/naprawianie-rozszerzenia-do.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/567935031510322675'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/567935031510322675'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2009/01/naprawianie-rozszerzenia-do.html' title='&quot;Naprawianie&quot; rozszerzenia do Thunderbirda'/><author><name>Filus</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17987583997661583414</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://lh4.ggpht.com/_-knPjCnw7I4/ScY5Dd9c3GI/AAAAAAAAADk/u-49bkETfYY/avatar3.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2934175893564621476.post-7675023170269173276</id><published>2009-01-17T14:25:00.003+01:00</published><updated>2009-02-16T12:51:17.907+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='java'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jug'/><title type='text'>VI spotkanie szczecińskiego juga - subiektywne wrażenia</title><content type='html'>&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Sława!&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;W ostatni wieczorny czwartek (by nie rzec czwartkowy wieczór) wybrałem się na VI spotkanie w ramach &lt;a href="http://szczecin.jug.pl/"&gt;Szczecińskiej Grupy Użytkowników Java&lt;/a&gt;. Spotkanie zapowiadało się interesująco, bo po temacie &lt;em&gt;"Dlaczego nie Glassfish?"&lt;/em&gt; można było sobie obiecywać dość niebanalne podejście, czyli wskazanie &lt;em&gt;przeciw&lt;/em&gt; zamiast &lt;em&gt;za&lt;/em&gt;. A posłuchać, że inni "som gupi" zawsze milej niż kolejnych cukierkowych laurek i inszych peanów na cześć ;) Tym bardziej, że osoba prowadzącego wydawała się wręcz do takiego podejścia stworzona (bez urazy XyCu ;)).&lt;strong&gt;
&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Niestety, jak to często w życiu bywa, rzeczywistość rozmija się z oczekiwaniami. Już na pierwszym slajdzie widniał zmieniony temat &lt;em&gt;"A może Glassfish?"&lt;/em&gt; i prezentacja była bezpieprznym, standardowym okazaniem czym ta biedna rybka jest. Na tyle bezpieprznym, że parę osób wymiękło w trakcie nie czekając na koniec pokazu instalacji... Debiana, którą istotnie można by pominąć przygotowując wcześniej sobie maszynę wirtualną, ale dla mnie osobiście stanowiło to pewien rozrywkowo-melancholijny przerywnik. Reszta była no taka dość standardowa na prezentacje tego typu. Ot parę słów co to ma, jak wygląda na tle konkurencji, uruchomienie jakiś prostych przykładów i takie tam. Mnie tam się nawet podobało, bo zadziałał dyskretny urok nowości (w świecie jawy warzonej jestem zielony niczym trawa przed pochodem pierwszomajowym), ale odniosłem wrażenie, że niektórzy się ponudzili i/lub rozczarowali.&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Więc tak sobie myślę, że z jednej strony prezentacja nic porywającego, ale z drugiej strony jak takie rzeczy pokazywać? Liczyć na aktywność widzów i ewentualną dyskusję o wyższości jednych świąt nad drugimi? No ale żeby taka dyskusja wynikła to się muszą znaleźć osoby jakoś tam chyba obeznane z tematem "bardziej", a wydało mi się, że zdecydowana większość uczestników spotkania była w temacie podobnie zielona jak moja skromna osoba. To może pokazać "napisanie" aplikacji wykorzystującej wszelkie ciekawe "możliwości" takiego serwera? Tylko czy wtedy nie staje się to bardziej "wykładem" o przykładowym EJB czy inszej EE, a nie o samym serwerze? A może pokazać na żywo różnice między kilkoma serwerami dokonując np. ich instalacji, wstępnej konfiguracji, wdrożenie przykładowego &lt;em&gt;Witaj Świecie&lt;/em&gt;? A może coś innego? Tylko co?&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2934175893564621476-7675023170269173276?l=pacykarz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pacykarz.blogspot.com/feeds/7675023170269173276/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2009/01/vi-spotkanie-szczeciskiego-juga.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/7675023170269173276'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/7675023170269173276'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2009/01/vi-spotkanie-szczeciskiego-juga.html' title='VI spotkanie szczecińskiego juga - subiektywne wrażenia'/><author><name>Filus</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17987583997661583414</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://lh4.ggpht.com/_-knPjCnw7I4/ScY5Dd9c3GI/AAAAAAAAADk/u-49bkETfYY/avatar3.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2934175893564621476.post-7387596255854779855</id><published>2009-01-15T14:10:00.003+01:00</published><updated>2009-01-15T15:28:44.473+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='musical'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kultura'/><title type='text'>Poświąteczno-noworoczne odchamianie się</title><content type='html'>&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Sława!&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Tak się zdarzyło, że miałem możliwość wybrać się na szeroko reklamowany musical &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Rent"&gt;"Rent"&lt;/a&gt;. A ponieważ musicali Ci u Nas niedostatek, skwapliwie się do &lt;a href="http://www.opera.szczecin.pl/"&gt;Opery Na Zamku&lt;/a&gt; wybrałem, zarówno pędzony głodem kultury jak i ciekawością jak to wszystko wyszło...&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Ano wyszło jak wyszło. Spektakl bardzo nierówny, zarówno w warstwie muzycznej, tekstowej (nie znam oryginału, więc nie będę za bardzo oceniał tłumaczenia) jak i wykonawczej. Mamy więc obok całkiem fajnych kawałków (choćby &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=FCuMDMGLDKU"&gt;&lt;em&gt;Seasons of love&lt;/em&gt;&lt;/a&gt; gdzie wykonawczyni partii solowej (Beata Andrzejewska?) kradnie całe szoł), takie o których się zapomina w trakcie ich słuchania, lub niezjadliwe pomyłki (jak hepening(?) niejakiej Maureen). Tekstowi brakuje moim zdaniem polotu, lekkości, dopieszczenia, wydaje się jakiś taki hmmm... nieociosany i chyba tłumacz zbytnio chciał się trzymać wiernie oryginałowi, co nie wyszło na zdrowie (jeden "Te Wajda!" to zdecydowanie za mało). Do tego prawie całkowity brak popisów tanecznych, nie wiem czy "tak miało być" czy też wymuszone to umiejętnościami wykonawców, ale musical prawie bez tańca?&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Właśnie, co do obsady, jak już wspomniałem, też nierówno. Mamy więc świetnego w roli Angel Filipa Cembalę (aż szkoda, że rola nie większa), niezłą jako Mimi Paulinę Łabę (wydaje mi się, że rola skutecznie hamowała ją w pokazaniu pełni możliwości) i... tyle. O reszcie mogę powiedzieć, że co najwyżej pokazała niezłe głosy (Dorota Pawłowska - Joan, Piotr Charczuk - Collins czy Janusz Kruciński - Roger), natomiast taneczność jakaś taka... No czegoś mi brakowało. O "chórze" ciężko coś stwierdzić, bo nie mieli za bardzo kiedy się wykazać, choć parę osób z niego zostawiło na mnie lepsze wrażenie niż niektórzy z głównych ról, a wokalnie jedno dziewczę (wspomniane już) zmiotło po prostu resztę ze sceny.&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Podsumowując, spektakl rewelacją nie jest, ot solidna produkcja na solidne 3+, no może 4-. Niby braków sporo, ale dwie i pół godzinki zleciało całkiem przyjemnie, więc jak ktoś chce i nie oczekuje Bóg wie czego, to czasu raczej na nim nie zmarnuje.&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2934175893564621476-7387596255854779855?l=pacykarz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pacykarz.blogspot.com/feeds/7387596255854779855/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2009/01/powiteczno-noworoczne-odchamianie-si.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/7387596255854779855'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/7387596255854779855'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2009/01/powiteczno-noworoczne-odchamianie-si.html' title='Poświąteczno-noworoczne odchamianie się'/><author><name>Filus</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17987583997661583414</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://lh4.ggpht.com/_-knPjCnw7I4/ScY5Dd9c3GI/AAAAAAAAADk/u-49bkETfYY/avatar3.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2934175893564621476.post-6036582685678372219</id><published>2009-01-03T21:41:00.007+01:00</published><updated>2009-01-03T23:02:50.995+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gadżety'/><title type='text'>Wypacykowany Foobar2000</title><content type='html'>&lt;span style="font-size:130%;"&gt;Sława!&lt;/span&gt;&lt;p align="justify"&gt;Jak powszechnie wiadomo (przynajmniej wśród użytkowników foobara ;)) &lt;a href="http://www.foobar2000.org/"&gt;foobar2000&lt;/a&gt; jest sprawnym, ergonomicznym, wszystkomającym i mało zasobożernym odtwarzaczem dźwięków, że niepotrzebne żadne inne cuda i cudeńka (no może z wyjątkiem &lt;a href="http://www.winehq.org/"&gt;Wine&lt;/a&gt; czasami ;)).&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Jednakowoż "domyślny" wygląd foobara, choć bardzo wygodny, czasem aż korci, żeby go przybajerować, co by kumplom używającym Winampa, Amaroka czy co tam akurat używają szczęka opadła, a ich zazdrość napełniała nasze serca i pierś dumą i poczuciem wyższości (a sam foobar nasz ram ;)). Niestety, zadania do samodzielnego wykonania do najłatwiejszych nie należy, choć jak ktoś ma chęć spróbować to zapraszam, mnie się nie chce. A ponieważ mnie się nie chce, to trzeba znaleźć kogoś komu się chciało. I, o dziwo, znalazł się taki jeden naiwny w kraju Franków, gdzieś między kanałem La Manche a Lazurowym wybrzeżem, i spłodził dziełko o wdzięcznej, choć bardziej kojarzącej się z Holandią, nazwie Curaçao. Wygląda to chociażby jak na załączonym obrazku:&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_-knPjCnw7I4/SV_RN0d_0_I/AAAAAAAAAAM/wJ5uj0poHko/s1600-h/Untitled.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 254px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_-knPjCnw7I4/SV_RN0d_0_I/AAAAAAAAAAM/wJ5uj0poHko/s320/Untitled.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5287174522909217778" /&gt;&lt;/a&gt;
&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Fajny, nie (Swoją drogą polecam widoczną płytę, Bohaterowie w świetnej formie!)? Też chcecie mieć taki? No to do roboty!&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Najpierw wpadamy na stronę Br3tta - &lt;a href="http://br3tt.online.fr/"&gt;http://br3tt.online.fr/&lt;/a&gt; - gdzie znajdziemy wszystko (no prawie, ale o tym później) co potrzebne. A więc ściągamy samą konfigurację, czcionki oraz potrzebne komponenty (uwaga! "paczki" są w formacie &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/7z"&gt;7z&lt;/a&gt;, musimy mieć je czym otworzyć), a także nie omieszkamy zapoznać się z instrukcjami. Jeżeli chcemy cieszyć się z wizualizacji, musimy niestety zainstalować &lt;a href="http://www.winamp.com/player"&gt;Winampa&lt;/a&gt; (wystarczy sam rdzeń plus wybrane wizualizacje). Na uwagę zasługuje też fakt, że będziemy mogli dzięki załączonej w paczce wtyczce Last.FM słuchać stacji tej usługi bezpośrednio z foobara (patrz poniższy obrazek). Jednak jeśli chcemy także pozbyć się aplikacji &lt;a href="http://www.last.fm/"&gt;LastFM&lt;/a&gt;, a używamy funkcji "scrobble" musimy zaciągnąć jeszcze komponent &lt;a href="http://www.hydrogenaudio.org/forums/index.php?showtopic=44320"&gt;foo_audioscrobbler&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-knPjCnw7I4/SV_bBRZK4sI/AAAAAAAAAAc/lErUorJIrZc/s1600-h/foo_last.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 255px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-knPjCnw7I4/SV_bBRZK4sI/AAAAAAAAAAc/lErUorJIrZc/s320/foo_last.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5287185302451577538" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Mając już wszystko przygotowane to zgodnie z instrukcjami najpierw przygotowujemy samego foobara do zmiany "wyglądu", rozpakowujemy do odpowiednich katalogów zawartości paczek, instalujemy czcionki i możemy odpalać! Piękny nie? Nie? Gdzie są te fajne okładki i zdjęcia wykonawców? Cóż... Pamiętamy &lt;a href="http://br3tt.online.fr/tutorials/index.htm"&gt;instrukcje ze strony Br3tta&lt;/a&gt;? No to ustawiamy sobie ładnie ścieżki w foobarze, a następnie tylko zgodnie z tym co ustawiliśmy umieszczamy tam choćby ściągnięte z internetu fotki i voila! Zostało tylko dokonfigurować zgodnie z własnymi potrzebami zarówno "wygląd" jak i wtyczki których może dotąd nie używaliśmy (Last.FM, Lyrics Panel czy Playback Statistics)  i możemy już spraszać przyszłych zazdrośników...&lt;/p&gt;&lt;p&gt; &lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2934175893564621476-6036582685678372219?l=pacykarz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pacykarz.blogspot.com/feeds/6036582685678372219/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2009/01/wypacykowany-foobar2000.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/6036582685678372219'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2934175893564621476/posts/default/6036582685678372219'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pacykarz.blogspot.com/2009/01/wypacykowany-foobar2000.html' title='Wypacykowany Foobar2000'/><author><name>Filus</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17987583997661583414</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://lh4.ggpht.com/_-knPjCnw7I4/ScY5Dd9c3GI/AAAAAAAAADk/u-49bkETfYY/avatar3.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_-knPjCnw7I4/SV_RN0d_0_I/AAAAAAAAAAM/wJ5uj0poHko/s72-c/Untitled.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry></feed>
